Wirusowe zapalenie jelit u kotów
Dawkowanie Enterosgelu według ukraińskiej ulotki:
osoby dorosłe 1 łyżka stołowa 3 razy dziennie, dzieci do 5 lat: 1 łyżeczka od herbaty 3 razy dziennie, dzieci 5-14 lat ... (nie jestem w stanie zidentyfikować tego co podaje producent, mój ukraiński jest bardzo słaby).
zażywanie: 1-1,5 h przed posiłkiem i co najmniej tyleż samo czasu po posiłku
Preparat stosujemy w przypadkach zatruć ostrych i przewlekłych, przy intoksykacjach ogólnych organizmu, w stanach zapalnych jelit i żołądka o różnej etiologii, przy kandydozie układu pokarmowego, w celu zwiększenia odporności (żel stymuluje makrofagi do "sprzątania" po zapaleniu).
Nie ma sensu stosować preparatu non stop a jedynie doraźnie kiedy jest taka potrzeba. Koty i psy bardzo ładnie reagują na terapię enetrosgelem przy zatruciach, biegunkach, zapaleniach w obrębie przewodu pokarmowego. Żel ma neutralny smak ale też nie do końca (w smaku i zapachu trochę podobny do krochmalu), niektórym kotom nie podchodzi absolutnie, innym pasuje, a chyba najbardziej przeszkadza uczucie takiego ściągania w pyszczku. Dla ludzi zaleca się popijanie żelu większą ilością wody a nawet zażywanie go po rozmieszaniu z nią, kota też można jeszcze trochę podpoić po podaniu takiego gęstego kisielku.
osoby dorosłe 1 łyżka stołowa 3 razy dziennie, dzieci do 5 lat: 1 łyżeczka od herbaty 3 razy dziennie, dzieci 5-14 lat ... (nie jestem w stanie zidentyfikować tego co podaje producent, mój ukraiński jest bardzo słaby).
zażywanie: 1-1,5 h przed posiłkiem i co najmniej tyleż samo czasu po posiłku
Preparat stosujemy w przypadkach zatruć ostrych i przewlekłych, przy intoksykacjach ogólnych organizmu, w stanach zapalnych jelit i żołądka o różnej etiologii, przy kandydozie układu pokarmowego, w celu zwiększenia odporności (żel stymuluje makrofagi do "sprzątania" po zapaleniu).
Nie ma sensu stosować preparatu non stop a jedynie doraźnie kiedy jest taka potrzeba. Koty i psy bardzo ładnie reagują na terapię enetrosgelem przy zatruciach, biegunkach, zapaleniach w obrębie przewodu pokarmowego. Żel ma neutralny smak ale też nie do końca (w smaku i zapachu trochę podobny do krochmalu), niektórym kotom nie podchodzi absolutnie, innym pasuje, a chyba najbardziej przeszkadza uczucie takiego ściągania w pyszczku. Dla ludzi zaleca się popijanie żelu większą ilością wody a nawet zażywanie go po rozmieszaniu z nią, kota też można jeszcze trochę podpoić po podaniu takiego gęstego kisielku.
U nas rano znalazłam jeszcze jednego pawika ale nie wiem który to zrobił. Mruczuś wypróżnił się jednym bobkiem w towarzystwie papki brzydko pachnącej ale już nie tak zjadliwie jak poprzednio. Sam zjadł dziś rano połowę swojej porcji na raz
potem resztę przez dzień, a na wieczór sam zjadł 35g drugą połowę ma na noc. Na razie wszyscy śpią najedzeni i mruczą
co za cudny dźwięk !!
to może przestawić na lepszą karmę? Moje miały na początku lutego niezbyt fajne przejścia z mokrą karmą (nieświadoma jeszcze jakie karmy są - z tych gotowych - najlepsze dla kotów) felix. Miały wymioty rzadką qpę. Byłam z nimi u veta, ale stwierdził, że skoro jedzą, bawią się to nie wie za bardzo co im jest. Jakoś intuicyjnie odstawiłam karmę, kupiłam (wcześniej szczęśliwie kupiłam im suchą karmę z tych lepszych, bezzbożowych - Applaws (od niego odchodzę) , Orijen, Taste of the wild a teraz dokupiłam jeszcze ziwipeak. Suchą jadają bez oporu, choć nie daję im jej za dużo. Wolę jak jedzą mokrą. Z mokrymi jest większy problem. Bo te lepsiejsze jakoś im marnie wchodzą. Ostatnio wykorzystałam przepis dagnes na galaretkę (przepis jest tutaj) http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=268) (zrobiłam ją z mostka cielęcego, jednak na takie naturalne galaretki najlepsza jest gicz cielęca). Jak się już ścięła to dodaję ją do mokrej karmy (jedna kotka baardzo lubi galaretkę z gotowych karm). Wchodzą mokre trochę lepiej, ale jeszcze nie tak, jakbym chciała. Wczoraj dodałam do galaretki, przed jej podaniem, taki sosik (np. miamora czy innej firmy) dla smaku. No i galaretka miała większe wzięcie.
Po wymianie karm na lepsze i dawaniu przed posiłkiem gluta z siemienia lnianego (zajęło to ok. 2-3 tygodnie) wszystko się unormowało. Teraz qpale są takie jak trzeba.
Po wymianie karm na lepsze i dawaniu przed posiłkiem gluta z siemienia lnianego (zajęło to ok. 2-3 tygodnie) wszystko się unormowało. Teraz qpale są takie jak trzeba.
yerbo, tak na szybko, bo jestem w mega pędzie:yerba pisze:Nadal żołądek nie chce przyjąć pokarmu3 dzień dzisiaj będzie u 2 kotów i nie wiem co zrobić żeby chociaż jedna porcja przyjęła się bez wymiotów
Glukoza 5% z NaCl 9 % podskórnie 30 ml/ kg m.c. kota, do tego zestaw aminokwasów HEPA albo Duphalyte 2,5 - 5 ml na kota + kompleks witamin B (może być Catosal 10%) - trzeba osłonić wątrobę. Do tego zestawu solutio Ringeri 30 ml/ kota dla wyrównania zaburzeń elektrolitowych. Jutro ew. powtórka.
Do jedzenia dzisiaj tylko rosołki z ugotowanego kurczaka (ciepłe i osolone) w bardzo małych porcjach, jutro zaczęłabym włączać zmiksowane papki mięsne z żółtkiem, gdyby sytuacja z wymiotami się powtórzyła w dniu dzisiejszym, po podaniu rosołku, podałabym lek przeciwwymiotny - Cerenię.
Jeśli sytuacja z wymiotami nie ustabilizuje się dziś, biegiem do weta!