Afera z koniną w UE i inne aspekty....
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
MNie bardziej wkurza oszustwo. Jak mam powiedziane wołowina to chcę widzieć wołowinę a nie 23% wieprza i 27%konia.
I nie rozumiem histerii o konia. Że biedny konik co z daleka przyjechał. Ja się tych ludzi pytam czy widzieli kiedyś całą ciężarówkę wypakowaną owcami krzyczącymi aż uszy pękają? Bo ja to widzę codziennie.
A co do jedzenia zwierząt pracujących i towarzyszących. Amerykańscy Indianie też zjadali swoje psy jak już nie dawały rady. Z szacunku do nich. Oni uznali by nasze usypianie chemikaliami i zakopywanie w ziemi czy palenie psów za barbarzyństwo. Ja bym bardzo chciała móc się przestawić na taką mentalność
I nie rozumiem histerii o konia. Że biedny konik co z daleka przyjechał. Ja się tych ludzi pytam czy widzieli kiedyś całą ciężarówkę wypakowaną owcami krzyczącymi aż uszy pękają? Bo ja to widzę codziennie.
A co do jedzenia zwierząt pracujących i towarzyszących. Amerykańscy Indianie też zjadali swoje psy jak już nie dawały rady. Z szacunku do nich. Oni uznali by nasze usypianie chemikaliami i zakopywanie w ziemi czy palenie psów za barbarzyństwo. Ja bym bardzo chciała móc się przestawić na taką mentalność
Jak ja się cieszę, że moja Córa podatna nie jest...Zwłaszcza podziała to na czyste i podatne umysły dzieci, dla których koń będzie od teraz pokarmem zakazanym.
Jak miała 2 lata i oglądała zdjęcia kaczuszek pływających w jeziorze, to na pytanie co to jest powiedziała "ROSÓŁ"
Zresztą gdy gotuję obiad zawsze Jej mówię jakie zwierzątko jemy. Nieraz nawet siedzi z kotami przy drzwiach tarasowych i mówi, że chętnie skosztowałaby takiej sikorki (cała Trójka ogląda je w karmniku)
"Czy dom bez kota - najedzonego, dopieszczonego i należycie docenionego - zasługuje w ogóle na miano domu?"
Mark Twain
Mark Twain
W mojej ubojni, w której zaopatrywałam się w koninę okazyjnie, okazało się, że już koni nie biją. Licencję na ubój wstrzymał im powiatowy. Obecnie trwają ustalenia, czy to z tej ubojni nie trafiło mięso na rynek europejski jako wołowina.
Za chwilę okaże się, że kolejne ubojnie stracą licencję i koninę w ogóle ciężko będzie kupić.
Za chwilę okaże się, że kolejne ubojnie stracą licencję i koninę w ogóle ciężko będzie kupić.
To ja mam szacun do Ciebie, ze głośno o tym mówisz, moje kategorie moralne (w tym kontekście) tak rażą moich bliskich, że już ich nie głoszę...co nie oznacza że je zmieniłam.ciocia_mlotek pisze:Amerykańscy Indianie też zjadali swoje psy jak już nie dawały rady. Z szacunku do nich. Oni uznali by nasze usypianie chemikaliami i zakopywanie w ziemi czy palenie psów za barbarzyństwo. Ja bym bardzo chciała móc się przestawić na taką mentalność
Stara prawda ...jak nie wiadomo o co tak dokładnie chodzi, to pewne jest, że chodzi o PIENIĄDZESihaya pisze:Za chwilę okaże się, że kolejne ubojnie stracą licencję i koninę w ogóle ciężko będzie kupić.
No ja bym nie dała rady zjeść mojego kota, kiedy on już nie potrafi normalnie funkcjonować
nie wyobrażam sobie tego, żebym z kotem spędziła kilka, a nawet kilkanaście lat, a potem go zjadła. Ogryzła jego łapę mając świadomość, że jakiś czas temu czesał mi nią włosy. Nie twierdzę,że Indianie byli jacyś chorzy, ale sama bym tego nie zrobiła.
[ Komentarz dodany przez: Sandra: 2013-03-03, 19:21 ]
Usunęłam cytat, bo odnosisz sie do postu bezpośrednio nad twoim :)
[ Komentarz dodany przez: Sandra: 2013-03-03, 19:21 ]
Usunęłam cytat, bo odnosisz sie do postu bezpośrednio nad twoim :)
Ostatnio zmieniony 2013-03-03, 19:18 przez Meri, łącznie zmieniany 1 raz.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Zwróćcie uwagę na ostatnie zdanie mojej wypowiedzi. Ja bym chciała tak umieć. Ale zostałam wychowana w takiej a nie innej kulturze i bardzo ciężko byłoby mi się przemóc i zjeść swojego psiaka po jego śmierci (miejmy nadzieje nie bliskiej). Chciałam zwrócić po prostu uwagę na to, że wszystko zależy od kultury. Wspomniani Indianie jak i inne ludy uważały to za zupełnie normalne, co więcej było to właśnie okazaniem szacunku. Byłeś ze mną za życia, byłeś mi wierny, teraz staniesz się częścią mnie dostarczając mi budulca mojego ciała. Dla mnie to jest piękne.
Swojego czasu czytałąm trochę książek o tych ludach. Kiedy upolowali zwierzynę przepraszali ją za odebranie życia i jednocześnie dziękowali za to, że dzieki ich śmiercioni mogą żyć. Całość tak pięknie naturalna a jednocześnie z bardzo ludzkimi emocjami
Swojego czasu czytałąm trochę książek o tych ludach. Kiedy upolowali zwierzynę przepraszali ją za odebranie życia i jednocześnie dziękowali za to, że dzieki ich śmiercioni mogą żyć. Całość tak pięknie naturalna a jednocześnie z bardzo ludzkimi emocjami
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Zupełnie inna kultura u Indian, sposób postrzegania, mentalność, wiara, zasady i normy wpajane od dzieciństwa a następnie umacniane. Dawniej Chińczycy wierzyli, że przekazanie cząstki siebie, a konkretniej części swojego ciała chorej ukochanej osobie wzmocni ją, da siłę i energię do wyzdrowienia i tak kobiety np. przygotowywały choremu mężowi schabowego ze swojej piersi, ojcowie przygotowywali stek z mięśni swojego uda a następnie karmili nim swoich chorych synów wierząc głęboko, że dzięki temu ozdrowieją. Niewyobrażalne dla nas prawda? A jednak było tak. Sytuacje te opisuje autorka książki "Sztywniak. Osobliwe życie nieboszczyków." Skądinąd fajna książka, warta przeczytania, pozwala nieco odmiennie spojrzeć na zjawisko śmierci i nieboszczyków w ogóle
.
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Jak to dobrze ze zdążyliśmy załatwić zaopatrzenieSihaya pisze:W mojej ubojni, w której zaopatrywałam się w koninę okazyjnie, okazało się, że już koni nie biją. Licencję na ubój wstrzymał im powiatowy. Obecnie trwają ustalenia, czy to z tej ubojni nie trafiło mięso na rynek europejski jako wołowina.
Za chwilę okaże się, że kolejne ubojnie stracą licencję i koninę w ogóle ciężko będzie kupić.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
