Skandal z nieprawidłowo oznaczonym mięsem zatacza coraz szersze kręgi w Niemczech. Okazuje się, że wołowina z dodatkiem koniny trafiła do niemal wszystkich dużych sieci niemieckich supermarketów. Końskie DNA wykryto nawet w mięsie dodawanym do kebabów.
(...)
Szacuje się, że do Niemiec trafiło z zagranicy blisko 180 tysięcy opakowań mrożonych produktów spożywczych, które mogą zawierać koninę. Ale kilka dni temu końskie DNA wykryto także w konserwach niemieckiego producenta.
W minionych dniach w wielu europejskich krajach wycofano ze sprzedaży wyroby deklarowane jako wołowina - po wykryciu w nich koniny. W Niemczech przeprowadzono dotychczas 830 testów, a koninę wykryto w 67 przypadkach.
Największa brytyjska sieć supermarketów Tesco przyznała dzisiaj, że wycofane 6 dni temu z półek opakowania mrożonego spaghetti bolognese zawierały 60 proc. koniny zamiast wołowiny.
(...)
Koninę wykryto też w produktach dostarczonych do 47 szkół w Lancashire, a także w pubach, hotelach i szpitalach. Ustaleniem źródła mięsa zajmuje się także Europol.
Mięso wołowe z domieszką koniny odkryto dotychczas m.in. w Irlandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech i Bułgarii. W sprawie skandalu z koniną śledztwo prowadzi Europol we współpracy z 35 agencjami ds. standardów żywności w UE i poza nią.
W sklepach w Czechach, na Słowacji, w Austrii i Portugalii odnaleziono produkty, które zamiast wołowiny zawierały końskie mięso. Gdzie jest zatem wołowina?
Dla wielu ludzi jedzenie koniny jest nie do zaakceptowania
"Końska afera" zatacza coraz szersze kręgi.Jako kraje, z których pochodziła konina wymienia się Polskę, Rumunię i Włochy...
Politycy i władze UE biją na alarm a media produkują kolejne artykuły i programy, w których dają wyraz oburzeniu, podsycając atmosferę skandalu. Co o tym wszystkim myślicie?

