Qpa na BARFie
Ja daję pół łyżeczki na dzień, mniej więcej. 2 razy dziennie dodaję do mieszanki świeżo rozrobione 1/4 łyżeczki.Tufitka pisze: Ile tego Colonu C dodać, żeby nie przesadzić?
Pierwszy raz dałam ociupinkę, żeby nie było jakiś nieprzewidzianych reakcji
Dzisiaj pojawiła się pierwsza kupa z Colonem, zdecydowanie bardziej przyjazną kotu konsystencję ma, wciąż jest twarda i zwarta, ale już nie jak kamień.
Ostatnio na kilka dni sam z kotami został mój tata. Zawsze bardzo marudził bo wiedział że będzie musiał sprzątać kuwetę - a zdarzało się, że po kotach trzeba było wietrzyć pół mieszkania a sprzątanie był bardzo nieprzyjemne. Za to tym razem (od kwietnia koty na surowym+TOTW) z zachwytem stwierdził że on może tą kuwetę sprzątać - nic nie czuć, wszystko się ładnie nabiera na łopatkę i jest niewielkie. Także tata zachwycony i teraz zaczął całkowicie popierać surowe 
TO jest mega argument ZA surowizną!!!! Jak ją przeczytałam mojemu TŻ (który sceptycznie podchodzi do BARFa) stwierdził, że też będziemy karmić BARFem. HURA!!!megi007 pisze:Ostatnio na kilka dni sam z kotami został mój tata. Zawsze bardzo marudził bo wiedział że będzie musiał sprzątać kuwetę - a zdarzało się, że po kotach trzeba było wietrzyć pół mieszkania a sprzątanie był bardzo nieprzyjemne. Za to tym razem (od kwietnia koty na surowym+TOTW) z zachwytem stwierdził że on może tą kuwetę sprzątać - nic nie czuć, wszystko się ładnie nabiera na łopatkę i jest niewielkie. Także tata zachwycony i teraz zaczął całkowicie popierać surowe
Przeleciałam 9 stron tego smakowitego tematu jedząc śniadanie
, ale nikt nie żalił się tu, że kupa nagle zrobiła się czarna. Taka smółka - twarda, ukształtowana i czarna. Nie wiek która to machnęła takie cudo, podejrzewam Lilkę, która od tygodnia dostaje mieszankę z naturalnymi suplementami w kolorze bordowym (ta Tereskowa z TC premixem jest różowa). Może tak być? Czy mam panikować?
PS. Takie mnie się nasunęło pytanie w czasie czytania - jakim cudem przy większej ilości kotów kontrolujecie, który kot ile i czego zrobił? Moje robią zawsze wtedy, kiedy nikt nie patrzy (no chyba że na gości robią kupę, co im się zdarza
) i chyba bym musiała 100% z nimi w domu siedzieć, żeby to spisać...
PS. Takie mnie się nasunęło pytanie w czasie czytania - jakim cudem przy większej ilości kotów kontrolujecie, który kot ile i czego zrobił? Moje robią zawsze wtedy, kiedy nikt nie patrzy (no chyba że na gości robią kupę, co im się zdarza
Mam tylko dwa, nie wiem, jak to ogarniają hodowcyleelex pisze:
PS. Takie mnie się nasunęło pytanie w czasie czytania - jakim cudem przy większej ilości kotów kontrolujecie, który kot ile i czego zrobił? Moje robią zawsze wtedy, kiedy nikt nie patrzy (no chyba że na gości robią kupę, co im się zdarza) i chyba bym musiała 100% z nimi w domu siedzieć, żeby to spisać...
Wierz lub nie, przez te lata nauczyłam się rozpoznawać kupy poszczególnych moich kotów. Koty na stałej diecie BARF. Ich kupy różnią się nieznacznie kolorem, długością, fakturą, kalibrem i ogólna masą, także zapach jest różny. Niektóre koty wydalają kłaki w stolcu, innym się to nie zdarza wcale. Jedne wypróżniają się rano, inne wolą porę wieczorową, jeszcze inne załatwiają się krótko po posiłku. Niektóre załatwiają się w końcu kuwety zostawiając urobek dokładnie przykryty żwirkiem, inne tuż przy wejściu do kuwety zostawiają kupsko niezagrzebane. Każdy kot ma też swoją ulubioną kuwetę, do której chadza najczęściej. Na podstawie tych czynników jestem w stanie z dużą precyzją określić która kupa do kogo należyleelex pisze: jakim cudem przy większej ilości kotów kontrolujecie, który kot ile i czego zrobił?
To zależy w dużej mierze od ilości białka w diecie. Im więcej białka, tym ciemniejsza kupa. Kiedy w diecie kociej jest więcej węglowodanów kupa ma jaśniejszy kolor. Kupa suchożernych kotów jest niemal w takim samym kolorze jak karma, którą zjadły, zwykle w kolorze jasnobrązowym, często słabo odwirowana, co świadczy o gorszej strawności karmy.malgos pisze:To jaki kolor właściwie powinna mieć kupa?
Odnośnie kolorytu, zauważyłam, że nawet potrafi być zielonkawa jak w mieszance było troszkę więcej alg. Z tego co przeczytałam to w kociej kici jest sporo węglowodanów.. a ja myślałam, że to od ilości kostek /wapnia
A jeśli chodzi o TŻ, to mój luby stwierdził nawet, że będzie się dokładał $ jeśli bd potrzeba. Bo nie tyle co odchody w kuwecie to sama woń suchej karmy wsypana do miseczki powala. Koniec z billadenkami, po których trzeba było wietrzyć pokój.

A jeśli chodzi o TŻ, to mój luby stwierdził nawet, że będzie się dokładał $ jeśli bd potrzeba. Bo nie tyle co odchody w kuwecie to sama woń suchej karmy wsypana do miseczki powala. Koniec z billadenkami, po których trzeba było wietrzyć pokój.