BARF u suk ciężarnych i karmiących
No to jesteśmy już dwiezenia pisze:http://ekozwierzak.pl/Koty/Suplementy1/ ... 300-g.html
ale w jaki sposób,na jakiej zasadzie wzmacnia organizm
ja barfowskie mam matki
i ciekawa jestem
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez blaira, łącznie zmieniany 1 raz.
Podnoszę temat, bo w piątek badanie USG potwierdziło ciążę u mojej suni
W tej chwili zaczynamy 4 tydzień ciąży i zauważyłam, że Goja od kilku dni nie chce jeść rano (tzn zjada, ale nie od razu, tylko "odkłada" sobie na później - czyli pilnuje by mój drugi pies jej nie zjadł), a wieczorem wręcz wymusza podanie kolacji. Na razie dawkę żywieniową zwiększyłam jej minimalnie, ze względu na te wieczorne jęki i popędzanie mnie z podawaniem michy ;) Z suplementów podaję algi, drożdże i olej z łososia, mam też suszoną krew, ale moja wetka twierdzi, że nie ma potrzeby jej podawać, bo od kilku tygodni mam fajne źródło wołowych ścinek (ze sporą ilością mięsa i tłuszczyku) i one są faktycznie mocno krwiste. Daję też kurczaka i indyka, co jakiś czas kupuję podroby z gęsi i z kaczki, jakie jeszcze rodzaje mięsa polecacie? Zastanawiam się czy to co daję nie jest za mało zróżnicowane.
W tej chwili zaczynamy 4 tydzień ciąży i zauważyłam, że Goja od kilku dni nie chce jeść rano (tzn zjada, ale nie od razu, tylko "odkłada" sobie na później - czyli pilnuje by mój drugi pies jej nie zjadł), a wieczorem wręcz wymusza podanie kolacji. Na razie dawkę żywieniową zwiększyłam jej minimalnie, ze względu na te wieczorne jęki i popędzanie mnie z podawaniem michy ;) Z suplementów podaję algi, drożdże i olej z łososia, mam też suszoną krew, ale moja wetka twierdzi, że nie ma potrzeby jej podawać, bo od kilku tygodni mam fajne źródło wołowych ścinek (ze sporą ilością mięsa i tłuszczyku) i one są faktycznie mocno krwiste. Daję też kurczaka i indyka, co jakiś czas kupuję podroby z gęsi i z kaczki, jakie jeszcze rodzaje mięsa polecacie? Zastanawiam się czy to co daję nie jest za mało zróżnicowane.
hodowla "z Winnego Wzgórza"
www.epodhalan.pl
www.epodhalan.pl
Ja bym jednak mniej drobiu dawała, a więcej czerwonego. I nie rezygnowałabym z suszonej krwii. Podroby dajesz?
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Dziś w makro udało mi się na wyprzedaży kupić wątróbkę kaczą za 4zł/kg i żołądki z gęsi za 8zł/kg. Daję regularnie wątróbkę (kurzą lub kaczą) lub nerki wołowe. Generalnie to rano daję drób (porcja rosołowa lub szyja indycza), a wieczorem wołowinę, raz w tygodniu żwacze z treścią, czasem coś indyczego no i wspomniane podroby. Próbowałam dawać królika i cielęcinę, ale Goja mi tym dosłownie pluła
Wetka powiedziała mi, że wapń najważniejszy będzie w okresie laktacji - wtedy w pierwszym tygodniu zaleca suplementację, bo to okres największego zapotrzebowania (nawet kilkukrotnie większe niż normalnie). Przed ciążą robiłam badanie krwi i wszystko było w normie - poza nieznacznie obniżonym fosforem, na co moja wetka kazała podawać mniej kości. Myślę, że powtórzę badanie w najbliższym czasie.
Na usg było widać 5 zarodków, zdaniem mojej wetki będzie to duży miot. Moja sunia pochodzi z miotu, gdzie było 8 szczeniaków, a na pierwszym usg było widać 4 zarodki.
Na usg było widać 5 zarodków, zdaniem mojej wetki będzie to duży miot. Moja sunia pochodzi z miotu, gdzie było 8 szczeniaków, a na pierwszym usg było widać 4 zarodki.
hodowla "z Winnego Wzgórza"
www.epodhalan.pl
www.epodhalan.pl
USG to wywalanie pieniędzy w błoto. Ewentualnie widać na nim, czy coś jest- a ile już nie. Ja robiłam RTG w dniu pierwszego terminu- policzyliśmy czaszeczki i wszystko było jasne. A kości szczeniakom kostnieją dopiero pod sam koniec, więc z tym wapniem też bym nie przesadzała. Po porodzie również trzeba ostrożnie tak naprawdę, bo w drugą stronę też niedobrze.
Moim zdaniem tego drobiu jest za dużo. Spróbuj krowę i świnię.
Moim zdaniem tego drobiu jest za dużo. Spróbuj krowę i świnię.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Ja co do rtg w ciąży to jednak mam obawy... ale to już inny temat ;) Jak pisałam krowę dostaje na kolację, świni w ogóle nie daję. Chyba popróbuję z dziczyzną. Odnośnie wapnia to napisałam przecież, że moja wetka zwróciła uwagę, aby po porodzie szczególnie go pilnować i jej zdaniem w tym okresie (pierwszy tydzień po porodzie) nawet nadmiar (o który w tym czasie ciężko) nie będzie szkodliwy.
hodowla "z Winnego Wzgórza"
www.epodhalan.pl
www.epodhalan.pl
-
Apocatequil
RTG w ostatnim okresie ciąży (od 53 dnia bodajże) to nie jest żadne zagrożenie :)
A jednak w przypadku np. małych ras można zapobiec śmierci szczeniąt w wyniku utknięcia, bo mozna przewidzieć czy musi być cesarka czy nie.
Moja matka była na medycynie jak chodziła ze mną w ciąży i w 8mscu weszła na rentgen z pacjentem. Żyję jak widać ;)
A jednak w przypadku np. małych ras można zapobiec śmierci szczeniąt w wyniku utknięcia, bo mozna przewidzieć czy musi być cesarka czy nie.
Moja matka była na medycynie jak chodziła ze mną w ciąży i w 8mscu weszła na rentgen z pacjentem. Żyję jak widać ;)
Nasze maluchy przyszły już na świat, mają 3 dni i jest ich 10 (5 suczek i 5 samców). Poród nie był łatwy - trójka urodziła się naturalnie, reszta cesarką.
Chciałam was zapytać co podawać mamusi aby nie zabrakło jej wapnia? Daję skorupki jaj, twaróg, jogurt naturalny z dodatkiem wapnia. Jeśli chodzi o ilości to "na oko" i tego się obawiam, bo nie wiem ile powinnam dziennie np tych skorupek dać?
Chciałam was zapytać co podawać mamusi aby nie zabrakło jej wapnia? Daję skorupki jaj, twaróg, jogurt naturalny z dodatkiem wapnia. Jeśli chodzi o ilości to "na oko" i tego się obawiam, bo nie wiem ile powinnam dziennie np tych skorupek dać?
hodowla "z Winnego Wzgórza"
www.epodhalan.pl
www.epodhalan.pl
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ja mam bardzo pozytywne zdanie o dodatku nabiału dla karmiącej matki (oczywiście, jeżeli nie ma sensacji żołądkowych), z wapnem jednak bym nie szalała, łatwo go przedawkować a wtedy zastój mleka czy tężyczka murowane.
Podawaj tak jak dajesz teraz, jeżeli mamuśka zjada kości to nie eliminuj z diety, są dużo bardziej wartościowe i łatwiej przyswajalne od skorup.
Podawaj tak jak dajesz teraz, jeżeli mamuśka zjada kości to nie eliminuj z diety, są dużo bardziej wartościowe i łatwiej przyswajalne od skorup.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ogólnie może i tak, dla dorosłych bez konkretnej przyczyny również.ciocia_mlotek pisze:Ja mam negatywne zdanie o dodawaniu nabiału w ogóle
Ja jednak nie wyobrażam sobie nie podawać mleka koziego matce, a później maluchom przy przechodzeniu na stały pokarm, mleko wspaniale wspomaga laktację, oczywiście nie mówię tu o wypiciu litra na dzień dobry, dodaję do zup mięsnych, podlewam mięso zamiast wodą...
W tym roku idzie mi bardzo dużo koziego mleka, dostają go matki i dzieciaki, po odstawieniu jednej z matek, druga została z 19 sztukami narybku i z początkiem zapalenia sutków, tylko dodatek mleka pozwolił rozgonić proces zapalny, później mała bez większych problemów (z moją pomocą oczywiście) pociągnęła całą grupę tak, że nie odstawały wagowo od młodych poprawnie karmionych przez matkę.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym