Wisna jest już tuż za rogiem

.
Wczoraj przyleciały nasze ukochane ptaszki z rudymi ogonkami - kopciuszki, które są stałymi lokatorami miejsc lęgowych oferowanych im przez nasz dom od kilku lat, a ostatnimi czasy mają już zamontowane budki lęgowe. Zaczęły gody

.
Do ogrodu wiosna też wkracza już wielkimi krokami. Dziś udałam się na poszukiwania jej zwiastunów i oto, co zobaczyłam:
Krwawnik już całkiem żwawo sobie poczyna:
A w wyścigu po ciepłe promienie słońca goni go przywrotnik:
Rozchodnik rozochocił się całkiem:
Jak zwykle niezawodny szczypiorek:
Mam dziś wyjątkowo radosny, wiosenny nastrój

i chciałam się nim z Wami podzielić.
Mam nadzieję, że jakoś ociepliłam Wam tą pluchę na dworze i dałam nadzieję, że taka pogoda u Was jest już tylko chwilowa

.