Pasożyty u ludzi

Radosna twórczość na dowolny temat
Nina77
Moderator
Posty: 40
Rejestracja: 2012-09-10, 10:13
Lokalizacja: Ruda Śląska

Pasożyty u ludzi

Post autor: Nina77 »

mam pytanie= czy jest ktoś na forum kto się kiedyś odrobaczał?
czy jest ktoś kto robi to regularnie? :niewiem:

od paru dni interesuję się tym tematem i powiem wam że im więcej czytam tym bardziej jestem przerażona..

cyt:
Według statystyk masz 9 z 10 szans na zarażenie się pasożytami. Według najnowszych badań, w Polsce inwazja owsików sięga 95% ludności, włosogłówki - 80%, glisty - 50%, zakażenie lambliami już u niemowląt dochodzi do 80% :hair:

psa i kota odrobaczam co kwartał.

pomimo tego ostatnio kot wyrzygał mi glistę :-/
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Nina77, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dieselka
Moderator
Posty: 1350
Rejestracja: 2012-12-29, 19:12
Lokalizacja: prawie Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dieselka »

statystyki, statystyki, statystyki....

w życiu siebie nie odrobaczałam a przez mój dom przewinęły się całe stada naprawdę wstrętnych psików ze schronisk.

jak byłam mała to mi na owsiki mama pestki dyni dawała, ale dzieci chyba już tak mają :)

jak przyprowadzałam coś paskudnego ze schronu do zaraz odrobaczałam + całą resztę stado. a tak to ani psa ani kotów nie truje.

robaków nigdy w domu nie mieliśmy.
Paulinka i Dieselek
Nina77
Moderator
Posty: 40
Rejestracja: 2012-09-10, 10:13
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Nina77 »

hmm skąd ta pewność że nigdy nie miałaś w domu robaków?
skąd wiesz czy coś nie siedzi w Tobie?

karmisz barfem= zawsze dajesz radę przemrozić mięso przez 3 tygodnie zanim dasz je psu?

mi się to rzadko kiedy udaje. poza tym sama jem od czasu do czasu tatar..
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Mięso do tatara tylko przemrożone używam - niestety sama na sobie doświadczyłam kiedyś tasiemca po "świeżutkiej" wołowince. Dzieci mają owsiki od kolegów - nie od kotów. :twisted:
Nina77
Moderator
Posty: 40
Rejestracja: 2012-09-10, 10:13
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Nina77 »

widzę że nikogo nie interesuje temat. a szkoda.
liczyłam na jakiś konkretny odzew.
szkoda że Dagnes się nie wypowiedziała :-(

temat chyba nadaje sie do kosza
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Może nie tak obszernie ale jest tutaj trochę.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=234
Nina77
Moderator
Posty: 40
Rejestracja: 2012-09-10, 10:13
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Nina77 »

czytałam go już, tylko że tam jest o kotach, a ja mam problem z moim dwuletnim synkiem. oddaliśmy w pn pierwsze kupsko, zarówno moje jak i jego, ale nic nie wyszło. a specjalnie wzięłam z niedzieli bo była pełnia a podobno ma to jakis wpływ. ile w tym prawdy nie wiem. ale samo badanie daje 20% szans na wykrycie :cry:
może też powinnam tak zbierać dziennie próbki i ładować do zamrażarki a później oddać całość.. ale to wtedy by sie spora kupa :-P uzbierała
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Dziecko, siebie i psa profilaktycznie odrobaczam wyciągiem z orzecha włoskiego. Nigdy nic nie było.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
gerda
Moderator
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

Jeśli chodzi o kota - to mojemu pomógł Drontal. Skończyły się "pawiki" (chyba,ze czasem "mokry szczur") :-D
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Pod tym linkiem przewinął się temat wyciągu z orzecha...
Isabelle 30 chyba czarnego ?
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=901
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Czarnego oczywiście...akurat jadłam orzechy i mi wskoczyło
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
Sihaya
Moderator
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Zapper

Post autor: Sihaya »

Otwieram nowy temat, bo chętnie się dowiem, czy ktoś ma doświadczenia w używaniu zappera i jakie one są? Znacie to urządzenie? Tutaj jeden z linków: http://www.nieznany.pl/Zapper-aparat-do ... -5987.html W necie jest oczywiście sporo informacji do poczytania. Więcej wyjaśnia książka Huldy Clark "Kuracja życia".
Ja kiedyś za namową wet. Uli Hellman zaczęłam stosować to urządzenie na sobie i swoich zwierzętach. Efekty były zadowalające. Niestety pożyczyłam urządzenie znajomej i do tej pory nie wróciło ono do mnie. Teraz zastanawiam się nad zakupem i skonstruowaniem takiego urządzenia.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Sihaya, łącznie zmieniany 1 raz.
Kazia
Moderator
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Próbowałam.
Bez efektów.
Tzn nie zauważyłam żeby sie coś polepszyło lub pogorszyło, ani u mnie ani u kotów.
Teoria brzmi bardzo obiecująco, ale....czy sa jakieś badania, wiarygodne, na ten temat?
Awatar użytkownika
Sojuz
Moderator
Posty: 1432
Rejestracja: 2012-08-06, 15:57
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Sojuz »

Próbowałaś terapii w specjalistycznym zakładzie czy taki za 30zł? Bo na rynku są też podróbki. Osobiście nie spotkałem się z badaniami na ten temat, ale na pewno nie jest to uznawane za medycynę konwencjonalną, gdyż działanie zappera opiera się na biofeedback'u. Wszyscy, którzy sprzedają to urządzenie nie mogą pisać (bez odpowiednich certyfikatów i badań), że jest to urządzenie medyczne, ale eksperymentalne.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.
Kazia
Moderator
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Ten, którego używalam, pożyczany, kosztował ok 800 zł. Zdaje się, że mial jakiś certyfikat, że jest oryginalny. Osoba, od której pożyczalam, nie kupilaby taniej podróbki :)
Wyglądał jak ten tu na obrazku, w takim samym pudelku byl, takie same elektrody.
ODPOWIEDZ