Witaj Veiress,
Czytając tego typu posty zawsze ogarnia mnie złość, tym większa że jestem zupełnie bezsilna wobec tej machiny

. Kolejny niezdiagnozowany kot, leczony w ciemno.
Przykro mi z powodu twojego kota, który najwyraźniej zamiast otrzymać pomoc został pogrążony.
Veiress pisze:Tydzień temu mój prawie 3 letni MCO (kastrat) zaczął wymiotować, wymiotował wszystko, co zjadł, więc po mniej niż dobie, zmartwiona zawiozłam go do veta, kota nawodnili kroplówką, pobrali krew, dali witaminy. Na drugi dzień w krwi było za mało białych krwinek i podwyższona keratynina. Vet powiedział, że to virus w nerkach, wg. niego - nic groźnego, podał antybiotyk, no ale oczywiście wmusił karmę dla kastratów.
W jaki sposób wet na podstawie badania krwi stwierdził w nerkach wirusa??? Na podstawie podwyższonej kreatyniny? Toż to jakaś kpina. I jak mógł powiedzieć, że wirus w nerkach to nic groźnego? Infekcja nerek to zawsze bardzo poważny stan chorobowy. Pomijając fakt, że ów wet nie mógł w żaden sposób wykryć obecności wirusów w nerkach, to na rzekome wirusy podał kotu antybiotyk! Antybiotyki podaje się wyłącznie w celu likwidacji bakterii, w dodatku tylko taki antybiotyk, który wykazał pozytywne działanie w antybiogramie (to ma zwłaszcza ogromne znaczenie przy infekcjach układu moczowego, w tym nerek). Wirusy, jeśli rzeczywiście spowodowały infekcję, nie reagują na antybiotyki, z zasady, to podstawa wiedzy.
Kwestia podniesionej kreatyniny - w przypadku odwodnienia spowodowanego nasilonymi wymiotami kreatynina może być lekko podwyższona i nie świadczy to o żadnej chorobie nerek. Spójrz w wynikach na hematokryt, który określa stopień odwodnienia kota - jeśli jest blisko górnej granicy normy lub powyżej, to znaczy że kot był odwodniony i kreatynina również mogła wzrosnąć (ile konkretnie wyniósł ten parametr? jeśli norma nie była bardzo mocno przekroczona, to w przypadku podniesionego hematokrytu nie należy brać pod uwagę wyniku kreatyniny).
Jeśli wyniki badan pokazały zmniejszoną ilośc białych krwinek, to w pierwszej kolejności należałoby sprawdzić możliwość zatrucia (przy zatruciu krwinki białe mogą spadać), na co również wskazywały mocno nasilone wymioty. W przypadku infekcji natomiast, krwinki białe najczęściej są podniesione. Dokładny obraz daje jednak dopiero szczegółowe badanie rodzajów krwinek białych.
Odnośnie samej diagnozy i wymiotów - możliwych przyczyn nasilonych wymiotów jest tak wiele, że w tym wątku na pewno ich nie wymienię. Jednak krótkotrwałe wymioty (trwające poniżej 1 doby) nie są uznawane za groźne o ile nie towarzyszą im wskazujące na chorobę zmiany w parametrach krwi i/lub zmiany w narządach stwierdzone za pomocą USG/RTG/Endoskopu. W pierwszej kolejności należy wziąć pod uwagę możliwość zakłaczenia kota lub zarobaczenia, a następnie zatrucia. Najlepiej byłoby, ponieważ to jest wątek o żywieniu kastratów, byś wpisała się w któryś z istniejących wątków dotyczących problemów żołądkowo-jelitowych i/lub nerkowych albo założyła własny w dziale chorobowym. Tam podaj dokładne wyniki badań oraz opisz dokładnie "procedurę" wymiotów u twojego kota. Sihaya na pewno będzie w stanie szczegółowo przeanalizować wyniki badań.
W sprawie aktualnego drapania się i intensywnego wylizywania się - trzeba w pierwszej kolejności brać pod uwagę nowy czynnik, który został wprowadzony do diety/otoczenia kota, przed wprowadzeniem którego nie było tego typu objawów. Oczywistym jest dla mnie, że u twojego kota może to być albo reakcja alergiczna na karmę dla kastratów (nie ma dobrej karmy dla kastratów!) lub na podawany antybiotyk. Obie opcje są bardzo prawdopodobne i odstawiłabym zarówno tą karme jak i medykamenty, które nie wiadomo na co zostały podane. Otrzymane teraz przez kota sterydy mogły mu jeszcze bardziej zaszkodzić, gdyż jedynie tłumią prawidłową i obronną reakcję orgaznizmu na alergen/toksynę. Mogą też same spowodować kolejną chorobę (np. cukrzycę) oraz pozmieniać obraz krwi w badaniu, dlatego badanie w tej chwili będzie niemiarodajne.
Veiress pisze:Kociak teoretycznie nie ma problemów z nerkami, wygląda, że to był jednorazowy epizod, więcej powiem, kiedy po leczeniu jeszcze raz sprawdzimy krew, ale, żeby uniknąć takich sytuacji chciałabym możliwie jak najbardziej zabezpieczyć "nerki" odpowiednią dietą. Vet powiedział, że dla kastratów karma powinna mieć mało białka, a tutaj tymczasem czytałam (bodajże w wypowiedzi Dagnes), że to nie o białko chodzi tylko potas. Pytanie - dlaczego i jak to powinno się odzwierciedlać w BARFnej mieszance (jakie suplementy, czego unikać).
Linka do wątku dla nerkowców już dostałaś, tam znajdziesz mnóstwo informacji, także o profilaktyce niewydolności nerek.
Dodatkowo przydatne będą Ci z pewnością niezwykle ważne informacje zawarte w tym wątku:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=1085
Jeśli okazałoby się, że nerki kota są jednak uszkodzone (kreatynina nie spadnie lub była na tyle wysoka, że to nie odwodnienie spowodowało), wówczas należy wykonać szczegółową diagnostyke nerek i wdrożyć odpowiednio dobraną dietę dla nerkowców.
Odnośnie żywienia kota po kastracji w zasadzie wszystko zostało już napisane w tym wątku. Jest tego niewiele bo i zasady te można streścić w jednym zdaniu - kastrat to normalny kot i żywimy go normalnie, jak każdego innego zdrowego kota, dostosowując ilość/skład pożywienia do jego aktywności, wagi ciała oraz stanu zdrowia (i preferencji smakowych

).