Blender
Blender
heyka,
nowa jestem na forum więc nie wiem czy w dobrym miejscu zakładam temat (najwyżej proszę o przeniesienie :) )
a pytanie dosyć proste. mam blenderek zelmerowski ale on mi żadnego, surowego warzywa nie zjedzie. poszukuję czegoś taniego (!) i działającego. Nie musi być ładne, nie musi być nowoczesne - ma spełniać swoje zadanie - tzn jak tam wrzucę marchewkę to ma sie nie spalić :)
póki co to warzywa trę na tarce ale to chyba jednak troszkę za mało.
macie coś znanego, godnego polecenia?
nowa jestem na forum więc nie wiem czy w dobrym miejscu zakładam temat (najwyżej proszę o przeniesienie :) )
a pytanie dosyć proste. mam blenderek zelmerowski ale on mi żadnego, surowego warzywa nie zjedzie. poszukuję czegoś taniego (!) i działającego. Nie musi być ładne, nie musi być nowoczesne - ma spełniać swoje zadanie - tzn jak tam wrzucę marchewkę to ma sie nie spalić :)
póki co to warzywa trę na tarce ale to chyba jednak troszkę za mało.
macie coś znanego, godnego polecenia?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Dieselka, łącznie zmieniany 1 raz.
Paulinka i Dieselek
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Każda z brzegu sokowirówka
(na koniec troszkę soczku możesz wypiś a resztę zmieszać z suchymi resztkami)
Ponadto pięknie działają szatkownice - dostawki do elektrycznych maszynek do mięsa
Ponadto pięknie działają szatkownice - dostawki do elektrycznych maszynek do mięsa
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
no własnie mam sokowirówkę - taką wypaśną. jak się ją włącza to całą wieś wychodzi z domów i patrzy czy to aby nie kolejna wojna :P
ale do niej np nie wrzucę nic zielonego czy mięsistego (nawet pietruszka kiepsko idzie).
to taki urok mojej czy wszystkie tak mają?
mi się marzyło takie coś, że wrzuca się wszystko co pod ręką. pstryka i ma się gotowe danie :P bo przyznam że jak mam się użerać z tą sokowirówką to już wolę tareczkę :P
(swoją drogą to dobrze mi się wydaje że jak się na grubych oczkach zetrze to troszke mało? może tak jest ok?)
ale do niej np nie wrzucę nic zielonego czy mięsistego (nawet pietruszka kiepsko idzie).
to taki urok mojej czy wszystkie tak mają?
mi się marzyło takie coś, że wrzuca się wszystko co pod ręką. pstryka i ma się gotowe danie :P bo przyznam że jak mam się użerać z tą sokowirówką to już wolę tareczkę :P
(swoją drogą to dobrze mi się wydaje że jak się na grubych oczkach zetrze to troszke mało? może tak jest ok?)
Paulinka i Dieselek
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
A to jakaś dziwna sokowirówka - jak byłam mała mama robiła mi soczki w takiej najzwyczajniejszej - to było baaardzo dawno temu, z marchewki, jabłka, pietruszki i buraka. parę lat temu ja robiłam mojemu dziecku takie same soczki też w zwykłej sokowirówce i szło dobrze.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
kocie - jakby Ci się udało to ja bym wdzięczna była.
kurcze, będę musiała poobserwować allegro w takim razie. bo serio - sama soków nie piję bo mi się tej durnej sokowirówki wyciągać nie chce ;/ (chociaż nie powiem - mój pies i tak lepiej niż ja je ;/ )
ale kurcze- jak już będę sławna i bogata, to sobie sprawie takie coś co wszystko mieli - łącznie z kośćmi :)
a póki co będę improwizować. tareczka, sokowirówka i to badziewie, co dobrym i firmowym blenderem nazywają ;/
kurcze, będę musiała poobserwować allegro w takim razie. bo serio - sama soków nie piję bo mi się tej durnej sokowirówki wyciągać nie chce ;/ (chociaż nie powiem - mój pies i tak lepiej niż ja je ;/ )
ale kurcze- jak już będę sławna i bogata, to sobie sprawie takie coś co wszystko mieli - łącznie z kośćmi :)
a póki co będę improwizować. tareczka, sokowirówka i to badziewie, co dobrym i firmowym blenderem nazywają ;/
Paulinka i Dieselek
muszę się przyznać, że dziś zamówiłam blender (z dodatkami, a jakże), celem miksowania i konsumpcji (miksów, nie blendera). Piszą na nim, że mięsko też rozdrabnia i przy najbliższej okazji mam zamiar przetestować w mieszance (kociej, nie ludzkiej) 
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Terhie, łącznie zmieniany 1 raz.
Hej ja zakupiłam maszynkę Zelmera do mielenia mięsa z dodatkową nakładką szatkującą, robi drobne wiórki z marchewki i buraczków i nie narzekam, wszystko jest zjadane :) Polecam tą maszynkę jeżeli np. potrzebujesz dobrej maszynki i szatkownicy. Mam też blender ale na miesie mi się zaczał prawie palić a warzywa sieka ale w grube wióry.
Pies powinien mieć więcej praw niż człowiek, jest bowiem jednostką zdecydowanie szlachetniejszą. - Joanna Chmielewska
chyba nieaktualne, ale ja mam blender philips hr1371, nie był super tani ale zachcialam go pod choinkę. Jest mega, blender mieli zupy na zupy-krem, koktajle itp, te pojemniczki wszelkie warzywa (sałatkę warzywną z jajek, marchewki, pietruszki robię teraz w 3 min, bo każde warzywo to jeden-dwa bzyki i do miski). Jest też "wiertło" do kruszenia lodu, i ono mieli mięso, a nawet skrzydełka z kością! nie wiem jak przy intensywnym mieleniu mięs, ale dla początkującego barfera jest mega. No i zaleta przeogromna- jest mały, więc w szafce pod ręką, nie muszę trzymać wielkiej kolumbryny, którą się dłużej skręca i czyści niż to warte...
Ja jako blendera (i wielu innych rzeczy) używam starej, dobrej Kasi http://www.ceneo.pl/104636
