Może w skrócie opiszę czas i czynności, jakie wykonuję przy robieniu mieszanki:
1. Pojemniki, w których przechowywana jest mieszanka, myte są płynem do mycia naczyń (możecie mnie zlinczować
2. Mieszankę przyrządzam ze świeżo zakupionego mięsa (prosto ze sklepu do kuchni
3. Do pocięcia mięsa na kawałki używam plastikowej, elastycznej deski. Do mielenia podrobów i części mięsa osobnej miseczki, w której potem mieszam suplementy z żółtkami i wodą. To ostatnie od razu wykluczyłem, ponieważ robię tak od pierwszego razu i wcześniej wszystko było ok.
4. Czas krojenia mięsa szacuję na 2-3 godziny w zależności od jego ilości (ostatnio 2kg wołowiny i 250g piersi z kurczaka w 3 godziny). Być może mięso było zbyt długo w temp. pokojowej 21°C, jaka panuje w domu. Mieszanie suplementów to ok. 20 minut, zanim te wszystkie grudki uda się rozetrzeć
5. Po porcjowaniu mieszanki i włożeniu do szczelnych pojemniczków porcje są wkładane do zamrażalnika o temp. -20°C. Lodówka ma dodatkowo funkcję "Power Freeze", więc można by powiedzieć, że mrożone jest szokowo.
Spróbowałem ugotować resztę porcji, ale tylko nieprzyjemny zapach rozniósł się po domu, a kotka z tym samym werdyktem tego nie tknęła.
Czy ktoś pomoże mi zidentyfikować problem oraz uporać się z ponad 2kg mieszanki? Szkoda by to wyrzucać, znowu
Chyba będę musiał kupić mokrą karmę, ale na miejscu nie ma żadnej dobrej (typu Grau).

