Wieprzowina

Wszystko o głównych składnikach BARFa
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

shana55 pisze:Wirus jest dość odporny: natychmiast ginie dopiero w temperaturze 1000 stopni C. W temperaturze pokojowej przetrwa do 8 dni, w 600 st. C ginie po 30 minutach, w 800 st. C – po 3 minutach.
Po sieci krążą te informacje, są kopiowane powszechnie i wzbudzają panikę, a pochodzą z jednego źródła, które nie miało możliwości napisania symbolu stopnia tak jak należy i zrobiło się z tego dodatkowe zero. Poprawna informacja brzmi: w 60°C wirus ginie po 30 minutach, w 80°C ginie po 3 minutach, a natychmiast w temperaturze 100°C.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Co nie zmienia faktu, że ta temperatura musi dojść do całego kawałka mięsa. Czyli zepsuć całe miesko :/
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Przyjmuje się, że należy wybierać części, które są oddalone od mózgu, gdyby Aujeszky był często spotykanym wirusem, mój kot dawno temu by nie żył, Kić od 12 lat dostaje wątróbkę wieprzową jako smakołyk, moje fretki od jakiegoś czasu dostają mięso wieprzowe do mieszanki.
Wszyscy zdrowi.
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
kelpie87
Posty: 257
Rejestracja: 2012-09-29, 16:11
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Kontakt:

Post autor: kelpie87 »

Ja daję psicy wieprzowinę, żeberka i ogonki wieprzowe.
Teraz mam mały dylemat bo mam język, serce i płucko wieprzowe, ale z chowu "wsiowego" i nie wiem czy ryzykować.... Niby wet pracujący w Inspekcji Weterynaryjnej mówił mi ze nie ma sieę czego bać, bo od dawno nie mieli przypadków wykrycia wirusa, ale jednak...
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Brutus dostaje nawet mózgi - rzadko bo trudno dostać - największy smakołyk jaki istnieje na świecie. W momencie kiedy mamy embargo na wołowinę - pozostają podroby wieprzowe
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
shana55
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Dagnes :-D
Dzięki za info, naprawdę czasami w natłoku informacji trudno jest znaleźć właściwą. Pytałam o gotowanie wieprzowiny w kontekście dodawania do mieszanki niewielkiej ilości takiego mięska, żeby zapach zachęcił moje paskudy do jedzenia, bo im to opornie idzie a mnie kończą się pomysły :-( Kiedyś nie wiedząc o wirusie dawałam im wieprzowinę i to był przysmak, jedzony, aż się uszy trzęsły, teraz się boję dawać surowej ...... Wymyśliłam sobie, że wrzucę plasterki wieprzowiny na wrzątek, zagotuję, wystudzę i przemielę i dodam do porcji. Zapach będzie, wirusa nie :-D nie wiem tylko czy można tak mieszać surowe z gotowanym??
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Shana55, myślę że niewielka ilość tej gotowanej wieprzowiny w mieszance nie zaszkodzi. Lepiej niech tak jedzą niż gdyby miały wcale BARFa nie jeść bez wieprzowiny lub jeść go tylko dlatego by nie umrzeć z głodu, co zwiększałoby ich stres.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Dziś na kolację freciaki dostaną gulasz indyczy z sercem wieprzowym :love:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Maciejka
Posty: 301
Rejestracja: 2012-04-26, 21:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciejka »

Przestudiowałam wątek "wieprzowy", ale mam wątpliwości.
Jak sądzicie - w jakiej postaci mozna dać kotom śledzionę wieprzową?
Ugotować? Zamrozić? A może można na surowo? Aby było i bezpiecznie i zdrowo?
W kalku figurują podroby wieprzowe.
Chociaż wolałabym nie ryzykować - śledzioną nabyłam w budce i nie znam źródła pochodzenia.
Jak sądzicie :?: Na razie śledziona czeka na wyrok w lodówce.
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Maciejko jeśli chcesz być pewna to musisz ugotować, bo jak wiesz mrożenie ryzyka nie eliminuje :->
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

śledziona to "worek" z krwią, daje się w stanie surowym, mój kot bardzo lubi ;-)
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

A Ajuszky ......omija śledzionę ? :-P
Ja daję śledzionę na surowo ale z cielęcia.
Awatar użytkownika
harpia
Posty: 713
Rejestracja: 2011-09-15, 22:04
Lokalizacja: Libiąż
Kontakt:

Post autor: harpia »

Sandra pisze:A Ajuszky ......omija śledzionę ? :-P
Ja daję śledzionę na surowo ale z cielęcia.
Nie wiem, mój kot od 13 lat dostaje tego typu smaczki i żyje :mrgreen:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Ja też poszłam po bandzie. Brutus dostaje z wieprza wszystkie cuda jakie uda się zdobyć. Śledziony jeszcze nie udało mi sie upolować. Ale czasem zdobywam mózgi - najwiekszy przysmak świata. Tyle, że zawsze jest to mięso z uboju przemysłowego - sklep mięsny albo supermarket. Żadnych ubojów u prywatnego rolnika.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
Tilia
Posty: 356
Rejestracja: 2012-06-06, 09:10
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tilia »

Wirusa wybija mrożenie w -18 C przez 35-40 dni. Na innym forum Arcana wrzuciła cytat z podaniem źródła.
Wirus jest dość oporny na działanie czynników fizycznych, chemicznych i biologicznych. (...) W mięsie przechowywanym w -18 stopniach C ginie po 35-40 dniach. (...) Wirus jest mało stabilny w zakresie temperatur -18 do - 25 stopni C, natomiast jest bardzo stabilny w temperaturze - 65 stopni C. (...)
("Choroby zakaźne psów i kotów" Z. Gliński, K. Kostro, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 2005).
ODPOWIEDZ