( http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=513&start=0 )
opracowany przez Panterzycę
Kupa na barfie co 2-3 dni, twarda, sucha i prawie bezwonna to objaw zdrowia. W przypadku innej powinno się przyjrzeć diecie pod kątem zbyt dużej ilości tłuszczu, oleju z łososia, nietolerancji pokarmowej.
Kupa biała może oznaczać kilka rzeczy:
- za dużo wapnia w diecie
- za dużo węglowodanów w diecie
- pasożyty
- żółtaczkę (wtedy kał jest pozbawiony bilirubiny i robi się prawie że biały albo nawet zupełnie biały)
- albo kot coś dziwnego zjadł o czym nie wiemy.
Żółtawa może sugerować problem z trzustką.
Zielona może świadczyć o nadmiarze spiruliny w barfie, ale i o bakteriach, wtedy pomaga probiotyk.
Duży udział mięs czerwonych i hemoglobina mogą skutkować kupą bardzo ciemną.
Karmienie naprzemiennie mieszankami z mięsa białego i czerwonego może skutkować kupą dwukolorową
Przy przechodzeniu z chrupek (zwłaszcza u kotów karmionych nimi wiele lat) na barf do mieszanki dodajemy balast i stopniowo zmniejszamy jego ilość.
Profilaktyka zaparć:
- szparagi http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=68835#68835
- warzywa (chociaż gotowany burak i gotowana marchewka mogą działać odwrotnie), surowy burak
- olej z łososia
- tłustsza mieszanka
- odstawienie kości/mączki kostnej
- łuski plantago psyllium (Colon C, Jeliton) 1/4 łyżeczki
- łuski plantgo ovata bez mielenia, zalewamy gorącą wodą, żeby rozmiękły
- zmielone siemię lniane 1/4 łyżeczki 1-3 razy w tyg., zalane ciepłą wodą
Doraźnie:
- sok z buraka albo glut z siemienia lnianego pomiędzy posiłkami
- laktuloza 2-5 ml (bezsmakowy jest Duphalac)
Ostatecznie:
- lewatywa ok. 20 ml ciepłej wody albo wody z laktulozą (2:1) instrukcja http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... sc&start=0
Parafiny nie podajemy (chyba że jest konkretne wskazanie typu połknięty przedmiot niejadalny)
Sihaya pisze:
Dokładniej zagrożenia płynące z podania parafiny opisuje Dagnes tutaj: http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... 980#123980„Parafina (olej parafinowy) pokrywa jelita nieprzepuszczalną warstwą uniemożliwiając wchłanianie zarówno składników odżywczych, jak i wody. Parafina wyślizguje jelita i da oczywiście efekt szybkiego wypróżnienia ale cena którą musi zapłacić za to pacjent: obciążenie wątroby i jelit, uczucie ciężkości na żołądku, ograniczenie wchłaniania substancji odżywczych przez nawet kilka dni po jej podaniu, uważam, że jest zbyt wysoka.”
Treść postu oryginalnego:
Zacznę temat, który od wyprowadzenia potomstwa z pieluch miał być już zero interesujący, a okazało się, że nic nie wzbudza takiego zainteresowania jak zawartość kuwet. Na chwilę obecną mieszkają ze mną na stałe cztery dorosłe koty - w tym dwie BARF-erki i dwójka w drodze do BARF. I co? Barferki robią kupska małe, zwarte i z zerowym zapachem. Niebarferzy (tylko na mokrej karmie) robią różnie - często bywa luźniejsza, a zapach zdecydowanie wyraźniejszy, chociaż w porównaniu z kupskami, kiedy był dodatek suchej (dobrej bezzbożowej) jest zdecydowanie lepszy. Wniosek - BARF jest THE BEST!
W nocy z piątku na niedzielę miała przyjechać do mnie Krysiulek, a póżnym wieczorem okazało się, że kociak, po którego przyjeżdżała zaczął robić jasnobrązowe kleksy. Panika totalna - kociak dostał pół ampułki Enterol 250 i za radą Sihayi białą glinkę o gęstości śmietany 5 ml, potem 3 ml i oczywiście głodówka. Jeszcze raz w nocy pojawiła się kupa w kształcie wężyka i potem spokój. Rano jeszcze raz podałam glinkę, Enterol rano i wieczorem i jeszcze raz rano w niedzielę. Teraz czekamy jak będzie wyglądała "świeżynka", bo niestety nie udało mi się "złapać" w domu - drugi kociak i Florentyna, która robi podobnej wielkości. W każdym razie zadziałało.
Przyczyna kupska - nie wiem, bo żadnych innych objawów nie było. Podejrzewam, że dorwała się do śmietnika i wyżarła resztki po niebarferach.

