Specjaliści podkreślają, że lista produktów spożywczych wolnych od GMO w rzeczywistości nie istnieje. Ważne jest, aby nauczyć się rozpoznawać zwodnicze sztuczki marketingowe stosowane przez dzisiejszych producentów "dbających o nasze zdrowie", którzy chcą jedynie nakłonić konsumenta do zakupu.
Jak okazało się w ostatnim czasie, wiele marek typu "eco-friendly" nie jest faktycznie pozbawionych GMO. Dotyczy to nawet produktów, które mają etykietę "Non-GMO"!
Nie dziwi więc, że wielu z tych "ekologicznych" i "naturalnych" producentów (takich jak np. Kashi), wydało miliony dolarów na walkę z inicjatywą etykietowania każdego produktu GMO. Staje się coraz bardziej jasne, że przedsiębiorstwa po prostu nie dbają o nasze zdrowie, co łatwo można sprawdzić dociekając kto (jaka firma) jest właścicielem na najwyższym poziomie (wspomniane wcześniej Kashi jest własnością Kellogg'a).
Poniżej najnowsza lista 10 produktów, które najprawdopodobniej zawierają GMO:
1. Kukurydza
2. Soja
3. Cukier
4. Papaja
5. Aspartam; ponadto (masowo stosowany słodzik) jest sam w sobie trucizną!
6. Rzepak
7. Cukinia
8. Żółty squash
9. Nabiał (ponad 1/3 pochodzi z nieekologicznych produktów mlecznych z USA, które nadal zawierają genetycznie zmodyfikowany hormon firmy Monsanto o nazwie rBGH. Hormon pochodzi ze sklonowanego DNA, obecnie jest on zakazany w ponad 27 krajach)
10. Bawełna (najczęściej w postaci oleju z nasion bawełny)
Dopóki właściwe ustawodawstwa krajowe oraz ustalenia międzynarodowe nie nakażą bezwzględnego etykietowania produktów GMO lub w ogóle zabronią obrotu nimi na rynku, ważne jest, aby chronić swoje zdrowie przed skutkami genetycznie modyfikowanej żywności.
Źródło: www.naturalnews.com
Może dodam jeszcze ciekawostkę...
Bywały przypadki takie, że dla obniżki Holendrzy dodawali do pasz, uwaga,
przepracowane oleje transformatorowe (PCB, PCT)

Dla komercji, dla hajsu wpycha się wiele paskudztw do żywności.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.