W każdym razie, ta osoba, której słowa przytaczasz, z jednej strony słusznie zwraca Ci uwagę na różne składniki i minerały karmy, istotne z punktu widzenia żywienia kota, z drugiej strony zaś, na pewno nie ma pojęcia jak właściwie interpretować ich ilości w składzie karmy, skoro uważa, że ten tzw. "niecały procent różnicy w zawartości fosforu" pomiędzy suchymi karmami nie ma znaczenia dla zdrowia kota, który powinien być na diecie oszczędzającej nerki. Zapewniam Cię, że między 0,6%, a 1,2% zawartości fosforu w suchej karmie jest ogromna różnica, jeżeli weźmie się pod uwagę dzienne spożycie zalecanej dawki karmy i przeliczy dzienne spożycie tego minerału (podobnie zresztą jak innych, chociażby wspomnianego przeze mnie wapnia, który często w tych karmach z automatu jest wysoki, aby zbilansować fosfor, a co więcej, często występuje w zawyżonych proporcjach do fosforu, tj. w stosunku znacznie wyższym niż ok. 1,15Ca: 1P, co w konsekwencji znacznie podnosi poziom wapnia we krwi zwierząt).
W sumie odezwałam się w twoim wątku, aby odradzić Ci przede wszystkim suchą karmę, nawet najlepszej jakości, jako pokarm dla kota, którego nerki chcesz oszczędzać i tylko tyle
