Alergię dostaje się na coś, z czym ma się kontakt przez jakiś czas, często bardzo długi czas. Można przez lata nie mieć żadnych symptomów i w wieku nawet podeszłym zacząć reagować alergicznie na coś. Alergie pokarmowe mają swe źródło w jelitach - gdy te są dziurawe, uszkodzone niewłaściwą dietą, wówczas przepuszczają cząsteczki, których nie powinny. Większość alergii na mleko krowie ma swe źródło w niemowlęctwie, gdy dziecko było karmione mlekiem krowim lub odżywką na bazie tego mleka - jelita są w tym okresie przepuszczalne by móc wchłaniać całe kompleksy białkowe z mleka matki, które w żołądku nie są trawione ze względu na zasadowy odczyn i niekatywne proteazy. Często też zdarza się, że alergia pojawia się już w życiu płodowym, gdy matka spożywa krowie mleko, a jej niesprawne jelita przepuszczają cząsteczki białek, których nie powinny.m0tyleqq pisze:ciekawe jest to, że przez całe dzieciństwo, głównie w szkole podstawowej, na śniadanie jadłam płatki na mleku i nikt nie zauważył, że coś jest nie tak. ja też nie. zdziwiłam się na badaniu jakieś kilka miesięcy temu. alergia pojawiła mi się z wiekiem, każda jaką mam.
Odnosnie laktozy, o której piszecie - to jest najmniejszy problem w piciu mleka i jedzeniu przetworów mlecznych. Osoby nie tolerujące laktozy wiedzą o tym i jej nie spożywają, a ci którzy ją trawią też nie mają z nią problemu.
Większość dorosłej populacji ludzi na naszym globie nie toleruje laktozy lub toleruje jej niewielkie ilości i nie spożywa produktów mlecznych. Praktycznie cała populacja ludzi rasy żółtej, czarnej (z wyjątkiem odizolowanych ludów pasterskich, jak Masajowie) oraz latynoamerykańskiej nie trawi laktozy w wieku dorosłym, gdyż w ich kulturze nie było tradycji picia mleka innego niż ludzkie w niemowlęctwie. Wśród ludzi białej rasy, zwłaszcza na północy Europy rozprzestrzeniła się mutacja genu, który koduje przetrwanie syntezy laktazy po zakończeniu dzieciństwa, gdyż głównie tam rozwijało się pasterstwo, a później tradycja spożywania znacznych ilości mleka.
http://pml.strefa.pl/ePUBLI/152/14.pdf
W powyższym linku można także przeanalizować tabelaryczne zestawienie występowania "nietolerancji laktozy" w różnych regionach świata i krajach. Piszę w cudzysłowiu, gdyż brak umiejętności trawienia laktozy w wieku dorosłym jest normalną cechą wszystkich ssaków, natomiast jej przeciwieństwo - zachowanie produkcji laktazy do wieku dorosłego jest mutacją genetyczną, która dotyczy niewielkiej części ludzi. W naszej kulturze zwykło się jednak traktować sprawę na odwrót.Synteza laktazy jest zdeterminowana pojedynczym genem autosomalnym zlokalizowanym na drugim chromosomie (2q21). Miejsce genu regulatorowego na tym chromosomie zostało nazwane LAC, a jego dwa allele określono jako LAC*P dla przetrwałej zdolności wytwarzania laktazy oraz LAC*R dla zmniejszonej aktywności laktazy typowej dla osób dorosłych, przy czym allel LAC*P jest dominującym w stosunku do LAC*R [8].
(...)
Pierwotny niedobór laktazy typu dorosłych (hipolaktazja dorosłych) jest najczęściej występującym rodzajem pierwotnych niedoborów enzymatycznych. Charakteryzuje się postępującym z wiekiem zmniejszeniem aktywności laktazy, która w okresie wczesnego dzieciństwa jest prawidłowa. Proces ten zależy od uwarunkowań genetycznych oraz pochodzenia etnicznego [1]. Spożywanie laktozy nie zapobiega zmniejszeniu aktywności laktazy [1, 19, 20]. W hipolaktazji dorosłych, mimo prawidłowej struktury kosmków jelitowych, na ich bocznych powierzchniach stwierdza się szczątkową aktywność laktazy.
(...)
Prawdopodobnie zachowanie dużej aktywności laktazy do wieku dorosłego jest wynikiem przetrwania mutacji powstałej jako adaptacja do sposobu odżywiania w populacjach o tradycyjnie dużym spożyciu mleka. Przedłużone i bardziej rozpowszechnione spożywanie mleka w niektórych grupach etnicznych mogło mieć wpływ na wyselekcjonowanie osobników mających jako cechę dominującą gen warunkujący zachowanie dużej aktywności laktazy w błonie śluzowej jelita, a zatem pozwoliło na swoiste przystosowanie do specyficznych zwyczajów żywieniowych (diety bogatolaktozowej) [1, 15]. Wciąż jednak wiele aspektów patogenezy tego typu nietolerancji laktozy, a zwłaszcza molekularne podstawy różnic aktywności laktazy u ludzi dorosłych, pozostaje niewyjaśnionych.
Czyli raptem od max. 10 tysięcy lat. Jak już liczyłam w wątku obok, to stanowi 0,4% czasu jaki upłynął od momentu pojawienia się pierwszych istot z gatunku homo, które potrafiły wytwarzać narzędzia. Mleko jest w naszej diecie dosłownie przez chwilę, w dodatku tylko w niektórych miejscach na Ziemi.Zofijówka pisze:mleko w diecie człowieka było ZAWSZE, czy jak kto woli od "wynalezienia" hodowli i uprawy.
Człowiek niczego nie utracił. Po prostu niektórzy ludzie uzyskali możliwośc trawienia laktozy w wieku dorosłym.Zofijówka pisze:No więc jak człowiek mógł utracić zdolność jego przyswajania?
I tak jak pisałam na wstępie - laktoza to nie problem.
Problem leży w zupełnie innych miejscach, o których napiszę następnym razem