isabelle30 pisze:Matuniu! One są lepsze niż konie pociągowe! W przeliczeniu na mase oczywiscie.
Nie boisz się ze psu coś się stanie przy takim wysiłku?
Wszystkie moje psy są prześwietlane jak skończą rok, a potem mniej więcej co roku, tak kontrolnie, jak się mają stawy... z resztą w rodzinie Dizzy (tj. Macieja) dysplazji nie było na bank przez ok 20lat (jak kupowałam sukę, to dostałam gwarancję heh) ale monitoruję na bieżąco co i jak - póki co zarówno podstarzała Maciejowa jak i Stormisia (która przechodziła na torze 4 lata, praktycznie każde zawody, nie tylko wp ale startowała zazwyczaj we wszystkich konkurencjach) mają stawy wzorcowe, że nie jeden młody pies innej rasy chciałby takie mieć

Kapsel to samo, no ale on jest młodszy, i jeszcze tak po dupci nie dostał jak Stormisia, ale i tak jego też prześwietlamy corocznie, dla spokoju sumienia heh
Kulfon ma jeszcze czas, rok skończy 25 marca, także pewnie w kwietniu też wyląduje na stole rtg, tym bardziej, że w maju już zamierzamy debiutować w Hluboce (Pit Bull Show Krivonoska 2013), także prześwietlenie będzie musowe, bo nie puszczę na tor gówniarza, póki sobie stawów nie obejrzę

Z resztą, tak z innej beczki, ja wolę zanim zdecyduję się na jakieś krycie (a decyduję się rzadko) najpierw sobie pieskiem "poorać" na zawodach (pierwsze zawody to zawsze gówniarz idzie co wagę i patrzę ile i jak długo da radę, aż mnie organizatorzy strofują, że młodego psa zajeżdżam, ale dla mnie to ma sens, bo widzę wtedy jego faktyczne możliwości, a na pudło przy pierwszym starcie i tak nie ma się co nastawiać), dać mu trochę "w kość" i dopiero potem zrobić rtg - bo owszem prześwietlenie w wieku ok 12 miesiecy daje już jakiś tam obraz, ale dla mnie osobiście ważniejsze jest to rtg, które robię przed kryciem, jak już pies trochę popracuje na dużych ciężarach, sezon czy 2, jeśli wtedy stawy są wzorcowe i żadnych zmian, to jest ok, mogę takiego psa w hodowli używać.