Rośliny w diecie psów

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
angie
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2012-09-25, 22:52
Lokalizacja: Zgierz/Poraj

Post autor: angie »

A co z melonem? Moja sunia go uwielbia, więc chciałabym jej go podawać.
I powiedzcie czy razem z papką warzywną można zmiksować nabiał i dodatkowo jajko? W jednym posiłku.
Albo zamiast osobnej porcji papki i osobnej mixu podrobów zrobić papkę roślinkowo - podrobową
Nina77
Moderator
Posty: 40
Rejestracja: 2012-09-10, 10:13
Lokalizacja: Ruda Śląska

Post autor: Nina77 »

jasne że możesz zmiksować warzywa owoce i podroby razem. na bulowym forum obowiązywał skrót PPWO czyli Papka Podroby-Warzywa-Owoce. PWO to zas było Papka Warzywno Owocowa :-D
nie pamietam tylko jak to bylo z tym nabiałem.. ja zawsze rozgniatałam twaróg z żółtkiem. to był taki deserek dla mojej bulinki ;-)
Awatar użytkownika
Zofijówka
Moderator
Posty: 542
Rejestracja: 2012-04-19, 19:20
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: Zofijówka »

isabelle30 pisze:Jak Brutus wróci z wygnania do domu to dam mu na próbę porcję Mumijo.
W jakiej formie chcesz Brutusowi dawać Mumijo? Jak byłam dzieckiem- leczyła mnie tym pewna Mongołka. Boże, ile ja się nacierpiałam w czasie nadmuchiwania mi tego prochu na migdałki! :cry:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Zofijówka, łącznie zmieniany 1 raz.
isabelle30
Moderator
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Mam to w postaci nakapanych jakby tabletek...takich malutkich. Będę wpychać do mordy albo do dziurki w serduszku gęsim. Połknie w całości. Ale fakt, smakuje jak ...(tu każdy sobie dopowie co)
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Carmella
Moderator
Posty: 81
Rejestracja: 2011-09-29, 11:58
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Carmella »

rozumiem, że jak psica wciąga sok z żurawiny (bez cukry, strasznie kwaśne) to mam się cieszyc i dalej dawać?
Chciałabym też kotom wprowadzić, ale nie wiem czy się uda takie kwaśne im wcisnąć.
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Moderator
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

Wszelkie jagody są jak najbardziej naturalnym dodatkiem diety psowatych. Ja bym dawała.
magda_z
Moderator
Posty: 101
Rejestracja: 2012-01-30, 15:08
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: magda_z »

Nigdzie nie potrafię znaleźć owoców żurawiny. Czy dobrym pomysłem byłoby podawanie psu herbatki (takiej dla ludzi) żurawinowej? Mój pies ma chore nerki, dostaje herbatę z pokrzywy, ale co miesiąc ma 2tyg. przerwy, więc w tym czasie chciałabym mu coś innego na ukł. moczowy podawać.
Margot
Moderator
Posty: 1532
Rejestracja: 2011-10-01, 22:04

Post autor: Margot »

Dziewczyny, a właściwie Carmello (bo Ty wspominasz o kotach, a cytat kotów dotyczy) z żurawiną też należy zachować ostrożność. To jest cytat jeszcze z barfnej części forum chatula (zanim powstało forum Barfny Świat).
Sihaya napisał/a:
Dziewczyny uwaga!
Ze dwa dni temu wpadły mi w ręce skrypty dotyczące badań nad toksycznością żurawiny u kotów. Wnioski ogólne, że wysokie stężenia są szkodliwe dla kocich nerek i wątroby. Nie zostało jednak sprecyzowane pojęcie wysokiego stężenia. Planuję zgłosić się na piśmie do autorów badań z prośbą o udostępnienie całego raportu z przeprowadzonego badania, bo temat żywo mnie zainteresował, ale to oczywiście może trochę potrwać.
Dlatego do tego czasu prosiłabym o ostrożność. Odradzam stosowanie ekstraktów żurawiny a w razie konieczności (obniżenie Ph moczu, zapalenie pęcherza i cewki) stosowanie jedynie czystego soku z owoców żurawiny. Ciągle uważam, że kwasy obecne w owocach żurawiny są bezpieczniejsze niż kwas askorbinowy (wit. C) ale lepiej na zimne dmuchać.
Żurawiny na pewno nie wolno podawać kotom cierpiącym na choroby nerek i kamicę szczawianową.
Moja literatura weterynaryjna za bezpieczne uznaje stosowanie 1ml czystego soku z żurawiny (najlepiej rozcieńczonego wodą lub dodanego do jedzenia) na każdy kg masy ciała kociego w dawkach podzielonych.
Żurawinę miałam okazję okazję stosować u wielu wielu kotów swoich własnych, znajomych i dzikusów, i jak do tej pory nie udało mi się zaobserwować niepożądanych skutków ubocznych.

Carmella
Moderator
Posty: 81
Rejestracja: 2011-09-29, 11:58
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Carmella »

Uff to kotów nie otrułam. Niemniej jednak raczej stosować regularnie nie będę, bo miałam zaplutą podłogę :lol:
Spróbuję jeszcze rozcieńczone mlekiem odrobinę (tak popijał sobie mój pies). Ogólnie to ... sok wypiłam ja, bo mnie grypa zbierała i chciałam coś co ma wit. c i w ogóle super działanie. Sok wypiłam prawie cały, a rozchorowałam się tak i tak :/
Teraz piję sobie sok malinowy (niestety oszukany) i siekany imbir :D Mniam.
nikah
Moderator
Posty: 3
Rejestracja: 2012-10-08, 20:33

Post autor: nikah »

A co z aronią? Jest ok dla psa? Bo w przeciwieństwie do żurawiny, aronii w tym roku mam pod dostatkiem, krzaki aż się uginały, teraz ugina mi sie szuflada w zamrażarce ;)
tomtomek
Moderator
Posty: 66
Rejestracja: 2013-02-06, 17:44
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: tomtomek »

Czym więcej czytam, tym mniej wiem :evil:
Część osób pisze, że warzywa i owoce podawać razem z mięsem, natomiast inni, że należy podawać jako osobne posiłki bez mięsa, bo razem podane są źle trawione i przyswajane.
Nie chodzi mi o dodawanie niewielkiej ilości podrobów do smaku, tylko o posiłek około 85% mięsa z kością i 15% warzyw.
Podawać więc razem, czy osobno?
Apocatequil

Post autor: Apocatequil »

Różne są szkoły.
Zależy od psa.
Moje nie tolerują owoców i warzyw razem z mięchem.
Musi być odstęp.
Ale znam psy co jedzą wszystko zmieszane i jest ok.
Awatar użytkownika
diyala
Moderator
Posty: 189
Rejestracja: 2012-07-11, 00:43
Kontakt:

Post autor: diyala »

Apocatequil pisze:Różne są szkoły.
Zależy od psa.
Moje nie tolerują owoców i warzyw razem z mięchem.
Musi być odstęp.
Ale znam psy co jedzą wszystko zmieszane i jest ok.
Moje dostają właśnie zawsze zmieszane - codziennie odrobina suróweczki do mięsa i mięsnych kości - byłyby "chore" jakbym suróweczki chociaż łyżkę nie dała :mrgreen:
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Węglowodany nie powinny być jedzone razem z białkiem, gdyż przeszkadzają w jego trawieniu. Podwyższają pH w żołądku i utrudniają działanie proteazom żołądkowym, które wymagają bardzo niskiego pH (kwaśniego). Same węglowodany nie są trawione w żołądku tylko w jelitach, a enzymy, które się tym zajmują wymagają wysokiego pH (zasadowego). W przypadku łączenia białka z węglowodanami, zwłaszcza złożonymi (jak skrobia), część białka nie zostanie w ogóle strawiona. Skutkiem tego jest nie tylko wydalanie cennego białka, ale i zaburzanie pracy jelit, gdyż niekompletnie rozbite w żołądku cząstki białka ulegają w jelitach procesom gnilnym. Dodatkowym czynnikiem zakłócającym jest błonnik zawarty w warzywach, który ogranicza wchłanianie aminokwasów, minerałów i witamin w jelitach. Węglowodany strawne, jedzone w jednym posiłku z białkiem, mogą wywoływać nieprzyjemne objawy już na etapie zalegania w żołądku wraz z białkiem, które potrzebuje tam czasu na strawienie, jednocześnie uniemożliwiając szybkie opuszczenie żołądka węglowodanom - uczucie pełności, odbijania, zgaga, ucisk, ból.
Oczywiście mówię tu o posiłku białkowo-węglowodanowym, a nie symbolicznym dodatku jakiegoś warzywka "na okrasę".

Białko trawione jest szybko i kompletnie tylko wtedy, gdy jedzone jest bez węglowodanów i błonnika; może być jedzone wraz z tłuszczem, który nie przeszkadza. Węglowodany natomiast najlepiej trawione są, gdy jedzone są same lub z dodatkiem bardzo niewielkiej ilości tłuszczu dla poprawy smaku (duża ilość tłuszczu jedzona wraz z dużą ilością węglowodanów nie sprawi wprawdzie żadnych kłopotów trawiennych, ale powoduje większy niż przy samych węglowodanach skok poziomu cukru i zwielokrotniony wyrzut insuliny, co na dłuższą metę nie jest dobre - może prowadzić do insulinooporności).

W naturalnych warunkach drapieżnik ma niezwykle mało okazji by zjadać w jednym posiłku białko (mięso) i węglowodany w znaczącej ilości. Zjadanie zawartości żołądków dużych zwierząt to oczywiście mit. Nawet jeśli poczynilibyśmy założenie zjadania całych żołądków, to polując na trawożerców wilk nie znajdzie w ich żołądkach żadnych węglowodanów strawnych.
Ostatnio zmieniony 2014-03-25, 21:32 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
tomtomek
Moderator
Posty: 66
Rejestracja: 2013-02-06, 17:44
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: tomtomek »

dagnes pisze:Węglowodany nie powinny być jedzone razem z białkiem...
Dzięki :-)
Nasuwa mi się kolejne pytanie. Wyczytałem, że pies powinien jeść 10 - 15 % warzyw i owoców. Więc wychodzi, że mógłbym dawać 6 dni mięso/kości, a 1 dzień mix warzywny z niewielkim dodatkiem tłuszczy i podrobów (do smaku). O ile dla dorosłego psa nie było by to żadnym problemem (tak mi się wydaje i tak powinien mieć głodówkę co jakiś czas) to czy 3 miesięczny szczeniak może być w ten sposób karmiony, czyli jeden dzień "głodówki" na warzywkach nie zaszkodzi mu?
ODPOWIEDZ