Napisałaś, że nigdzie nie ma informacji jak wiązanie awidyny z biotyną wygląda ilościowo, więc uściśliłam tylko jak to wyglądaisabelle30 pisze:Powtórzę, nie wiem i nie chcę dociekać jak to jest z tą awidyną.
Chciałam tylko uściślić, o ile kogoś to będzie interesowało, iż awidyna ma działanie bakteriostatyczne, aczkolwiek jej działanie polega na tym iż wiążąc biotynę uniemożliwia lub znacznie hamuje rozwój bakterii, ponieważ większość bakterii do życia i rozwoju potrzebuje biotyny, a związana biotyna nie jest dla nich dostępna. "Czyścikiem", który zapobiega zakażeniu zarodka bardziej nazwałabym lizozym, który ma właściwości rozkładające ścianę komórkową bakterii przez co doprowadza do ich śmierci.isabelle30 pisze:I to jest przede wszystkim funkcja awidyny - to bardzo silny "czyścik", ma za zadanie chronić żółtko i zarodek przed wszystkim co przedostaje się przez pory skorupki jaja a jest szkodliwe dla zarodka.
Oprócz najbardziej znanej awidyny białko jaja zawiera też inhibitory trypsyny. Przeprowadzono badania na psach odnośnie tych inhibiotorów z tego co wyczytałam. Psy dostawały dwa surowe białka dziennie i na początku pojawiła się u nich luźna kupa, która przerodziła się po czasie w chroniczną biegunkę i zaczęły tracić na wadze. Przeprowadzono badania i odkryto, że w białku znajdują się inhibitory trypsyny i podawanie go w dużych ilościach w postaci surowej jest powiązane ze zmniejszeniem strawności białek w pokarmie stąd utrata masy i biegunka u psów karmionych dwoma białkami dziennie (Canine and Feline Nutrition: Resource for Companion Animal Proffesional, Linda P. Case,Leighann Daristotle,Michael G. Hayek,Melody Foess Raasch) Tak samo jak w przypadku awidyny gotowanie białka powoduje denaturację inhibitorów i przestają one działać.
Co do ilości to nadal jestem za rozsądnym dawkowaniem całych jaj i nie łączeniem ich w jednym posiłku z produktami bogatymi w biotynę, ale ostatecznie oczywiście decyzja zależy od samego właściciela psa