Świeże zioła dla kotów?

Komplementarne i alternatywne sposoby wspomagania zdrowia zwierząt
ODPOWIEDZ
agusiad
Moderator
Posty: 24
Rejestracja: 2012-08-16, 12:48
Lokalizacja: Siechnice

Świeże zioła dla kotów?

Post autor: agusiad »

Mam swój prywatny "zielnik" w skrzyneczkach na ogródku, jednak zastanawiam się co z nim zrobić na zimę. Przeniosłabym skrzynki do domu bo szkoda mi, żeby wymarzły, a hodowla jest już dość imponująca (bazylia jeszcze teraz mi kwitnie :-)). Umieszczenie skrzynek w domu oznacza jednak że najpewniej zioła będą podskubywane przez koty. Zastanawiam się jednak czy im nie zaszkodzą - w którymś wątku czytałam o kocie skubiącym bazylię - więc zakładam że nie jest ona szkodliwa dla kotów - ale chciałam zapytać o pozostałe zioła:
- lubczyk
- tymianek
- mięta?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez agusiad, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Bazyl
Awatar użytkownika
koniczynka
Moderator
Posty: 887
Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: koniczynka »

Mój kot od dawna skubie sobie czasami tymianek, bazylię, pietruszkę i miętę, które rosną u mnie w kuchni na parapecie. Najbardziej z tych trzech lubi miętę. Z tego co wyczytałam nie są one toksyczne dla kotów i w rozsądnych ilościach (tak jak wszystko) nie powinny zaszkodzić. Natomiast bardzo duże ilości niektórych ziół spożyte przez kota mogą wywołać niekiedy odpowiedź ze strony układu pokarmowego (biegunka na przykład) jako iż zawierają one w sobie różne olejki eteryczne, które mogą podrażniać układ pokarmowy. Jeszcze o tymianku jako o leku znalazłam takie coś: http://www.zdrowie.senior.pl/76,0,Ziola ... 13891.html

Co do Lubczyku natomiast to nie wiem, bo nie mam u siebie.
agusiad
Moderator
Posty: 24
Rejestracja: 2012-08-16, 12:48
Lokalizacja: Siechnice

Post autor: agusiad »

Dziękuję za odpowiedź ;-)
Znaczy bazylia, mięta i tymianek mogę uznać za bezpieczne, tylko ewentualnie jeszcze ten lubczyk do wyjaśnienia - ma ktoś może kota-lubczykożercę ;-) ?
Obrazek
Bazyl
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

agusiad pisze:Znaczy bazylia, mięta i tymianek mogę uznać za bezpieczne, tylko ewentualnie jeszcze ten lubczyk
A teraz przekonaj ogony aby te bezpieczne zioła jadły :mrgreen:
agusiad
Moderator
Posty: 24
Rejestracja: 2012-08-16, 12:48
Lokalizacja: Siechnice

Post autor: agusiad »

Heheh Sandra ale ja wcale nie chce ich namawiać, żeby jadły :-)
Chodzi mi tylko o to, czy jak poskubią (a pewno poskubią) to nic im nie będzie :-)
Obrazek
Bazyl
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Stary temat ale odpowiem...

Raz kot sąsiadów zeżarł mi cały nawet ładnie podrośnięty młody lubczyk. Łajza przez kolejnych parę tygodni przychodziła i sprawdzała czy nie urosło mi może więcej :faja: .

Tak więc zakładam, że lubczyk gwałtownie i śmiartelnie niebezpieczny nie jest... Tylko tyle, bo odporność tamtego Rudego Drania podziwiałam wielokrotnie i podejrzewam, że popołudniami pijał on herbatkę z datury i zagryzał arszenikiem :twisted: .
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Lubczyk nie jest bezpiecznym ziołem dla kota,ponieważ zawiera szkodliwe olejki lotne,
takie jak laktony ftalidowe.
Po jego zjedzeniu może wystąpić u zwierzaka częstomocz.
ODPOWIEDZ