Żywienie w chorobach nerek
Na razie miał robioną morfologię, wyniki poznałam przez telefon, dzisiaj jadę odebrać je w wersji papierowej. Chyba nie ma tam jonogramu.
Wiem już, że łapanie moczu się nie uda - Florek przestaje sikać i wychodzi z kuwety.
Wody dawałam do mieszanki tyle, ile jest potrzebne, żeby rozmieszać suplementy.
Do mniej więcej stycznia miał mieszanki o obniżonej zawartości soli (ze względu na serce innego kota) i z indyka, głównie udo, golonka. Następnie przeszłam na wieprzowinę: karkówka, łopatka, schab. Z podrobów: serca lub żołądki z kurczaka, wątroba z kurczaka, czasami z indyka.
W jaki sposób mam określić jaka jest waga docelowa kota? Czy jest jakiś przelicznik na to?
Wiem już, że łapanie moczu się nie uda - Florek przestaje sikać i wychodzi z kuwety.
Wody dawałam do mieszanki tyle, ile jest potrzebne, żeby rozmieszać suplementy.
Do mniej więcej stycznia miał mieszanki o obniżonej zawartości soli (ze względu na serce innego kota) i z indyka, głównie udo, golonka. Następnie przeszłam na wieprzowinę: karkówka, łopatka, schab. Z podrobów: serca lub żołądki z kurczaka, wątroba z kurczaka, czasami z indyka.
W jaki sposób mam określić jaka jest waga docelowa kota? Czy jest jakiś przelicznik na to?
Gosiam, spytaj w lecznicy, czy z pobranej do morfologii krwi da radę dorobić jeszcze jonogram. Jeśli wzięli dostatecznie dużo, dorobią badanie z tej samej próbki, nie będziesz musiała ponawiać pobierania krwi, ale to musisz zgłosić jak najszybciej, nie pamiętam jaki jest maksymalny czas od pobrania.
p.s. to jest niepoważne nie powiadomić pacjenta o urlopie i nie przesłać mu wyników.
p.s. to jest niepoważne nie powiadomić pacjenta o urlopie i nie przesłać mu wyników.
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
Gosiam, nie rozumiem "Wody dawałam do mieszanki tyle, ile jest potrzebne, żeby rozmieszać suplementy." - a nie dodajesz tyle ile wylicza kalkulator?
A sugerowana waga - w sumie nie mam pojęcia czy jest jakiś przelicznik. Ja bym chyba celowała na oko trochę. Jaka to rasa kota, jak wygląda na oko - czy jest mocną kulką, czy jest ruchliwy mimo swojej wielkości, jak ze wskakiwaniem na wysokości?
A sugerowana waga - w sumie nie mam pojęcia czy jest jakiś przelicznik. Ja bym chyba celowała na oko trochę. Jaka to rasa kota, jak wygląda na oko - czy jest mocną kulką, czy jest ruchliwy mimo swojej wielkości, jak ze wskakiwaniem na wysokości?
Nie, nie podaję dokładnie tyle wody, ile wylicza kalkulator, ale po kilkunastu latach robienia mieszanek mniej więcej wiem, ile tej wody potrzeba, żeby całość dobrze wymieszać.
Sprawdziłam dokładnie przy ostatniej mieszance - bez wyliczania wlałam sobie mniej więcej 1,5 objętości wg kalkulatora.
Mój kot to dachowiec, na oko wygląda na otyłego. Jak chce, potrafi wysoko wskoczyć na drapak, ale w ciągu dnia jest bardzo mało ruchliwy. Dość często je z miski na leżąco, przy czym weterynarz nie wykrył problemów związanych z narządami ruchu.
Sprawdziłam dokładnie przy ostatniej mieszance - bez wyliczania wlałam sobie mniej więcej 1,5 objętości wg kalkulatora.
Mój kot to dachowiec, na oko wygląda na otyłego. Jak chce, potrafi wysoko wskoczyć na drapak, ale w ciągu dnia jest bardzo mało ruchliwy. Dość często je z miski na leżąco, przy czym weterynarz nie wykrył problemów związanych z narządami ruchu.
Poniżej przedstawiam wyniki Florka.
Z 4 sierpnia:
https://zapodaj.net/plik-dTbQIG3Ibj
https://zapodaj.net/plik-eOuRMYd8XW
Z 19 sierpnia:
https://zapodaj.net/plik-HyE7P65pdK
https://zapodaj.net/plik-YPM59oZiCm
Od 10 sierpnia Florek je mieszankę dostosowaną do kotów z chorobami nerek, tj. o obniżonej odpowiednio zawartości sodu, nieprzekraczającą dziennej dawki białka i fosforu na kg masy ciała dla kotów nerkowych.
Czy powinnam jeszcze w jakiś sposób dostosować skład jego mieszanki?
Florek jest dopajany po ok. 30 ml 5 razy dziennie. Do mieszanki dodaję też więcej wody niż wynika z przepisu, ale nie jest to konsystencja zupy, bo takiej by nie zjadł.
Z 4 sierpnia:
https://zapodaj.net/plik-dTbQIG3Ibj
https://zapodaj.net/plik-eOuRMYd8XW
Z 19 sierpnia:
https://zapodaj.net/plik-HyE7P65pdK
https://zapodaj.net/plik-YPM59oZiCm
Od 10 sierpnia Florek je mieszankę dostosowaną do kotów z chorobami nerek, tj. o obniżonej odpowiednio zawartości sodu, nieprzekraczającą dziennej dawki białka i fosforu na kg masy ciała dla kotów nerkowych.
Czy powinnam jeszcze w jakiś sposób dostosować skład jego mieszanki?
Florek jest dopajany po ok. 30 ml 5 razy dziennie. Do mieszanki dodaję też więcej wody niż wynika z przepisu, ale nie jest to konsystencja zupy, bo takiej by nie zjadł.
Proszę o interpretację wyników badania moczu, badanie przeprowadzone w ludzkim laboratorium ŚLA.
Czy z takimi wynikami jest sens łapać mocz do badania bakteriologicznego?
https://zapodaj.net/plik-16gvoGpgch
Czy z takimi wynikami jest sens łapać mocz do badania bakteriologicznego?
https://zapodaj.net/plik-16gvoGpgch
Gosiam, niepokojące jest to białko w moczu, bo to może świadczyć o jakimś stanie zapalnym. Ogólnie też to nefrolog moich kotów też zawsze zwraca uwagę na białko we krwi i jak się zmienia w czasie. Więc na to też warto zwrócić uwagę. Nie wiem też jak podejść do fosforu, który przy kotach nerkowych powninien być trzymany poniżej średniej (tutaj poniżej 4,5).
A jakie leczenie zlecił weterynarz?
A jakie leczenie zlecił weterynarz?
Gosiam, brzmi trochę jakby nie wiedział jak ma leczyć Twojego kota i co z nim zrobić
Nie znam się, ale trochę poczytałam (plus moja intuicja i wiedza z leczenia moich kotów) i najlepiej, żeby ktoś może jeszcze potwierdził.
Przede wszystkim USG nerek u specjalisty, żeby wiedzieć co tam faktycznie się dzieje i pomiar ciśnienia krwi. Może się okazać, że kot ma podwyższone ciśnienie i to ma wpływ na nerki (co może powodować białkomocz) i powinien dostawać na to leki. W badaniu moczu brakuje mi stosunku białka do kreatyniny. Osobiście zastanawiałabym się nad dodatkowymi suplementami na nerki, ale to powinien zlecić weterynarz. Żeby zadbać też trochę o obniżenie fosforu. I następnym razem pełne badanie krwi i moczu zrobione jednego dnia, żeby mieć pełny obraz.
Nie znam się, ale trochę poczytałam (plus moja intuicja i wiedza z leczenia moich kotów) i najlepiej, żeby ktoś może jeszcze potwierdził.
Przede wszystkim USG nerek u specjalisty, żeby wiedzieć co tam faktycznie się dzieje i pomiar ciśnienia krwi. Może się okazać, że kot ma podwyższone ciśnienie i to ma wpływ na nerki (co może powodować białkomocz) i powinien dostawać na to leki. W badaniu moczu brakuje mi stosunku białka do kreatyniny. Osobiście zastanawiałabym się nad dodatkowymi suplementami na nerki, ale to powinien zlecić weterynarz. Żeby zadbać też trochę o obniżenie fosforu. I następnym razem pełne badanie krwi i moczu zrobione jednego dnia, żeby mieć pełny obraz.
Szczerze, to odniosłam takie wrażenie, że mój weterynarz niewiele wie na temat leczenia chorób nerek.
Ze specjalistą jest poważny problem, bo mieszkam daleko od większych miast (do Łodzi mam 100 km, do Wrocławia trochę więcej), a mój Florek źle znosi 10 minut w samochodzie do weterynarza. 2 godziny drogi w jedną stronę to byłby dla niego ogromny stres.
Może poszukać lepszego weterynarza w okolicy?
Badanie krwi i moczu jednego dnia musiałoby się wiązać z pobieraniem moczu z pęcherza, a chyba nie chcę go na to narażać.
Ze specjalistą jest poważny problem, bo mieszkam daleko od większych miast (do Łodzi mam 100 km, do Wrocławia trochę więcej), a mój Florek źle znosi 10 minut w samochodzie do weterynarza. 2 godziny drogi w jedną stronę to byłby dla niego ogromny stres.
Może poszukać lepszego weterynarza w okolicy?
Badanie krwi i moczu jednego dnia musiałoby się wiązać z pobieraniem moczu z pęcherza, a chyba nie chcę go na to narażać.
Gosiam, powiem Ci, że takie pobranie moczu z pęcherza strasznie wygląda, ale na wyglądzie się końćzy. Kota to w ogóle nie boli i idzie szybko i bezstresowo. Ale miałam dokłądnie takie same obawy jak Ty, więc rozumiem.
Myślę, że poszukanie lepszego weta to nie taki zły pomysł. Możesz też się zorientować czy np jakiś nefrolog nie prowadzi konsultacji online, chociaż to i tak ma sens jak będzie mieć dobre badania. Możesz zanim pójdziesz do takiego weta z Florkiem wcześniej "przepytać" lecznicę czy robią i mają specjalistę od USG i czy mierzą ciśnienie krwi. Jak jest ogarnięty gabinet, to na 1 wizycie zrobią Ci to wszystko na raz i nie trzeba będzie Florka stresować.
A ja widzę po swoich starych kotach, które są w tej chwili dobrze prowadzone przez nefrolog w jakiej są formie. Mimo tego, że badania nie są jakieś najlepsze i za każdym razem jak Sznur ma USG nerek to dr nie jest jakoś specjalnie zadowolona, to on czuje się wyśmienicie, wygląda też bardzo dobrze, przytył i oderabia to co stracił 2 lata temu. Ma znowu "8 lat", mając ich faktycznie 17 na karku.
Myślę, że poszukanie lepszego weta to nie taki zły pomysł. Możesz też się zorientować czy np jakiś nefrolog nie prowadzi konsultacji online, chociaż to i tak ma sens jak będzie mieć dobre badania. Możesz zanim pójdziesz do takiego weta z Florkiem wcześniej "przepytać" lecznicę czy robią i mają specjalistę od USG i czy mierzą ciśnienie krwi. Jak jest ogarnięty gabinet, to na 1 wizycie zrobią Ci to wszystko na raz i nie trzeba będzie Florka stresować.
A ja widzę po swoich starych kotach, które są w tej chwili dobrze prowadzone przez nefrolog w jakiej są formie. Mimo tego, że badania nie są jakieś najlepsze i za każdym razem jak Sznur ma USG nerek to dr nie jest jakoś specjalnie zadowolona, to on czuje się wyśmienicie, wygląda też bardzo dobrze, przytył i oderabia to co stracił 2 lata temu. Ma znowu "8 lat", mając ich faktycznie 17 na karku.
Hebe, serdecznie Ci dziękuję za każdą informację.
Intensywnie myślę nad tym, co zrobić dalej. Okazało się, że nie mam w okolicy żadnego polecanego weterynarza. Najbliżej polecono mi Kępno, ale to i tak dość daleko (50 min. drogi).
Może ktoś zna dobrego nefrologa w Opolu albo w Częstochowie?
Hebe, a jeśli chodzi o Wrocław, to którego nefrologa polecasz?
Intensywnie myślę nad tym, co zrobić dalej. Okazało się, że nie mam w okolicy żadnego polecanego weterynarza. Najbliżej polecono mi Kępno, ale to i tak dość daleko (50 min. drogi).
Może ktoś zna dobrego nefrologa w Opolu albo w Częstochowie?
Hebe, a jeśli chodzi o Wrocław, to którego nefrologa polecasz?