Miałam okazję testować przed wprowadzeniem do sprzedaży, tzn koty testowały. Beren jest zainteresowany zapachem ale nie wie co się z tym robi, jak to Beren. Żarłoczna Aurelka reaguje wyjątkowo jak na nią obojętnie. Tula bardzo lubi oba warianty (są jeszcze pisklęta jednodniowe), tylko że jako że nie ma większości zębów, muszę dzielić jej smaczki na bardzo małe kawałeczki. Najbardziej posmakowały Ardzie, aż przyszło mi do głowy nauczyć ją podawać za nie łapkę, efekt jest taki, że całymi dniami próbuje przy każdej okazji podawać mi łapę, żeby dostać smaczka. Miałam jednego normalnego kota, to go zepsułam.
