Tylko jak to zamoczysz w tej wodzie z octem zerknij tam czasem,
bo to potrafi zrobić się zupełnie,,szare''.
Dzień lub dwa góra!
To mój tato dodał,i śmieje się ze mnie,że jak będziesz wyjmowała to sitko,to masz
napisać,czy jest całe,czy rozkruszone w kawałkach
Teraz już całkiem na poważnie;
Dość nietypowym,ale b/skutecznym produktem usuwającym rdzę jest coca-cola!
Wystarczy w niej zanurzyć przedmiot ze śladami rdzy na kilka minut,
a następnie przecierać gąbką.
Te metalowe sitka i w ogóle metalowe części od maszynki,
ważne jest,by nie kłaść mokrych gdzieś np.na blacie,czy innym
nieprzewiewnym miejscu,bo stal narzędziowa b/łatwo koroduje.
A korozja najchętniej wcina krawędzie ostrza.
Po umyciu dobrze wysuszyć!
Jeśli się nie używa sitka i ono długo leży warto przesmarować np;
olejem kokosowym,palmowym lub smalcem.
Owinąć w ręczniczek papierowy.
Wtedy istnieje mniejsza szansa zardzewienia.
Przechowywać w szczelnym plastikowym pojemniku.
Moje leżą poukładane w kartoniku!
