Mieszanka popsuta przez dwunoga, ratunku!
- kreomolinka
- Moderator
- Posty: 197
- Rejestracja: 2013-10-12, 18:03
- Lokalizacja: Poznań
Cześć, wznawiam temat. Jak rozumiem mieszankę, do której zapomniałam dodać suplementu, a już ją zamroziłam, mogę uratować, dodając suplement przed zjedzeniem? Chodzi o mączkę kostną GRAU. Mam za mało fosforu jak dla kociaka i zastanawiam się czy jeszcze uratuję sytuację...
EDIT: jako, że ciągle jeszcze "doczytuję" forum, trafiłam na temat, w którym odpowiedź na powyższe pytanie brzmi: można :D chciałam tylko dopytać, czy są jakieś wyjątki? jest jakiś suplement, który musi się przemrozić?
EDIT: jako, że ciągle jeszcze "doczytuję" forum, trafiłam na temat, w którym odpowiedź na powyższe pytanie brzmi: można :D chciałam tylko dopytać, czy są jakieś wyjątki? jest jakiś suplement, który musi się przemrozić?
cripslock, hmm z przemrożeniem raczej nic sobie nie przypominam. Często po prostu po przemrożeniu wchodzą/smakują lepiej. Tak przynajmniej z mojego doświadczenia. Co do mieszanki - pytanie jak dużo jej zrobiłaś. Bo jak nie dużo i masz kota zdrowego, to albo możesz jednorazowo po prostu podać taką mieszankę niepełną. Albo zrobić drugą już dobrą i podawać na zmianę. Albo faktycznie starać się dodawać do porcji proporcjonalnie.
Mam tego ledwo ponad dwa kilo, zaczynam dopiero z BARFem i jeszcze duże mieszanki mnie przerażają ;) Zwykle mały dostaje karmę kitten wysokomięsną, a BARF co dwa dni na jeden posiłek (jak się zaczyna buntować i odmawia jedzenia puszek, to daję mu czasem częściej). Do tego część mieszanki odstępuję koleżance, która ma kota dużo starszego i dla niego niższy fosfor jest lepszy. Wychodzi mi, że do każdych 100 g (tak mam wydzielone porcje) powinnam dodać 0,33 g mączki. Mam wagę jubilerską, wydaje mi się, że jestem w stanie to ogarnąć.Hebe pisze:cripslock, hmm z przemrożeniem raczej nic sobie nie przypominam. Często po prostu po przemrożeniu wchodzą/smakują lepiej. Tak przynajmniej z mojego doświadczenia. Co do mieszanki - pytanie jak dużo jej zrobiłaś. Bo jak nie dużo i masz kota zdrowego, to albo możesz jednorazowo po prostu podać taką mieszankę niepełną. Albo zrobić drugą już dobrą i podawać na zmianę. Albo faktycznie starać się dodawać do porcji proporcjonalnie.
Z kotem koleżanki to jest rollercoaster - tutaj też nie chcę wypowiadać własnej opinii, bo to jej prywatna sprawa, powiem tylko, że staram się ją edukować ;) Kot ma 2 lata, waży 6.5 kg, ale on nic nie chce jeść, tylko suchą karmę z jakimś śledziem i gotowaną rybę. Chcemy go "ratować" przed niedoborami tym właśnie urozmaiceniem, jakim ma być BARF. Pod warunkiem, że mu się spodoba, bo poprzedni BARF mono-indyk to tylko polizał i zostawił. Odstępuje jej kilka "saszetek" BARFA, żeby mogła ocenić jak to nim będzie, jak się uda to BARFa będę robić pod obu koleżków :)Hebe pisze:cripslock, a to ja bym się zupełnie nie przejmowała, bo dajesz jeść różnorodnie. Jedyne co to kot koleżanki i faktycznie pytanie jaki wiek, jaki stan nerek i jakie wyniki. Bo jak ma miec obniżony fosfor, to wtedy rezygnujemy z mączki kostnej dla takiego kitku
Czasami przestawianie kota na inne jedzenie trwa całe miesiące, wiem coś o tym aż za dobrze. W przypadku tak opornych zwierząt trzeba to robić malutkimi kroczkami, w tempie kota, po troszeczku, wykorzystując do tego np. zabawę, głaskanie i wszelkie inne rzeczy, które kot lubi. Zmieniać miejsca posiłku, naczynia - jeśli tak woli. Dawać nie od razu całe mieszanki, tylko wprowadzać poszczególne składniki pojedynczo (szczególnie suple) Itd, itp.
Dzięki, przekażę jej. Ale nie wiem, czy podziała, bo to nie ona rządzi w domu tylko kot
On jest w ogóle bojaźliwy i niedotykalski, tam nie chcę się zagłębiać w szczegóły, ale jest sporo problemów behawioralnych, i problemy z jedzeniem, to tak naprawdę najmniejszy problem moim zdaniem. Ale skończę na tym temat, bo się robi off top 