Nasze przeboje dupne i "walka" z wetem

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Zastanów się logicznie - jak stały dostęp (lub jego brak) do jedzenia może wpływać na nerki, będące osobnym układem :lol: ?
Dopóki ktoś mi tego nie udowodni, łącznie z przedstawieniem odpowiednich badań naukowych, tylko będzie wrzaskiem próbował udowodnić swoją rację to będzie to dla mnie mit.

Moje koty mają ciągle jedzenie w miskach. Nerki i koty zdrowe 8-) .
Awatar użytkownika
Hebe
Moderator
Posty: 1180
Rejestracja: 2011-09-21, 20:20
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hebe »

Sierra, a mnie się gdzieś rzuciło w oczy (ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć gdzie), że właśnie dla nerek takie powolne i systematyczne podjadanie jest dobrze, bo sobie tam spokojnie i systematycznie filtrują tą wodą co do paszczy wpadnie.
Kalkulator barfnyswiat.org - czy to koci czy psi - nie zwalnia z myślenia, jest to tylko maszynka pomocnicza. Pamiętajcie o tym :) Masz jakieś pytanie - pytaj na forum barfnyswiat.org

Aplikacja BARFny Kalkulator Kot:
Android
iOS
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Nigdy nie chowałam misek z jedzeniem.Zawsze coś jest wrzucone!
U mnie jest odwrotnie,to ja biegam z jedzeniem za kotem,bo kot chory.
Nie napełniam całej miski,tylko np.po małej łyżeczce.Jak chce jeszcze,to dokładam następną.
Wrzucam następną małą porcyjkę,i on póżniej sobie powolutku znowu podjada.
Zawsze taka mała łyżeczka jedzonka jest wrzucona.
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Hebe pisze:Sierra, a mnie się gdzieś rzuciło w oczy (ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć gdzie), że właśnie dla nerek takie powolne i systematyczne podjadanie jest dobrze, bo sobie tam spokojnie i systematycznie filtrują tą wodą co do paszczy wpadnie.
A jakieś badania :twisted: ?

A tak na serio to by mnie to nie zdziwiło - koty w naturze jadają wiele małych posiłków dziennie, do tego skonstruowany jest ich żołądek (i cała reszta też :-P ). Zmuszanie kotów do 2 posiłków dziennie jest z jednej strony okropne (to tak jakby człowiek jadał raz na dzień-dwa), a z drugiej (moim zdaniem) niebezpieczna. Wystarczy, że kot ominie 1-2 posiłki, a zaczyna działać się w jego organizmie źle :hair: .

Dwa razy dziennie to ja sprawdzam czy wszystkie koty coś zjadły oraz wymieniam jedzenie na świeże. Bez tego moja anorektyczka już chyba zdążyła by się zagłodzić :roll: .
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

Tak się podobno karmi psy. Znalazłam wytłumaczenie dotyczące pracy wątroby http://www.sangoma.pl/pol/saba_pol.htm
Instrukcja Obsługi Wyszukiwarki THE TRUTH IS OUT THERE
marelka
Moderator
Posty: 3
Rejestracja: 2022-01-06, 01:13

Post autor: marelka »

Dziękuję Wam za odpowiedzi. Dziś byłam z moim nerkowcem na kolejnych badaniach (EKG prze zabiegiem ) u kardiologa i jeszcze raz konkretnie dopytałam. Powiedziała jasno, że lepiej jest dawać małe porcje a częściej, tak żeby zjadał tylko tyle na ile ma akurat ochotę. Że to jest jej zdanie i nie tylko jej a do mnie należy decyzja po obserwacji kota , który sposób karmienia bardziej mu odpowiada. Ten wet u nas namieszał mi tylko w głowie. Oczywiście, gdyby było jakieś potwierdzenie naukowe ,że przy chorych nerkach trzeba karmić rzadziej to musiałabym jakoś kociaki przestawić na ten sposób, ale skoro inny lekarz i Wy mówicie, że to bzdura to kamień z serca..
ODPOWIEDZ