Arthea, po wymianie z Tobą kilku pw nie miałam nawet cienia wątpliwości, że zapytałeś o zgodę

Ale zapytałam formalnie, by inni tych wątpliwości też nie mieli.
Szczerze mówiąc pierwsze, co mi przyszło do głowy po przeczytaniu wszystkiego, to że w tej sytuacji zdecydowanie za mało kuwet jest. Ale zanim napiszę w szczegółach swoje przemyślenia, zadam najpierw dużo pytań pomocniczych:
- czy zdarza się również brudzenie kałem poza kuwetą?
- czy sikanie poza kuwetą ma postać wydalania czy znakowania? A może obie te formy występują w równym stopniu?
- jak dużo (w cm) jest żwirku w kuwetach? Czy jego poziom stopniowo maleje w miarę wyrzucania brudnego czy jest na bieżąco uzupełniany na stałą głębokość?
- jak często wybierane są odchody w kuwetach – po każdym użyciu przez kota czy rzadziej? Jeśli rzadziej to czy często koty korzystają z kuwety jeden po drugim mimo, że są już w niej odchody innego kota? Czy robią to bez problemu czy mają chwile wahania? Czy widać różnice w zachowaniu, gdy kuweta jest brudna i czysta?
- w jaki sposób testowany był rodzaj żwirku – skończył się jeden, opiekunka zaczynała drugi czy 2 jednocześnie w 2 obok siebie stojących kuwetach, do wyboru przez kota?
- czy opiekunka próbowała przestawiać kuwety w inne miejsca mieszkania?
- z której kuwety dany kot korzysta częściej, chętniej? Czy korzysta również wtedy, kiedy sika w inne miejsca? Czy kał i mocz wydala w tych samych kuwetach?
- teraz pojawiła się trzecia kuweta – jaka dokładnie i gdzie stoi?
- czy sikanie poza kuwetą odbywa się zarówno wtedy, gdy opiekunki nie ma w domu, czy tylko wtedy, gdy jest? Jak często w jej pobliżu? Jak często, gdy to widzi? Pisze, że Irokez potrafi ją obsikać – robi to, gdy ona śpi w łóżku, a czy też wtedy, gdy leży/chodzi/siedzi/ jest poza łóżkiem?
- czy drapaki są stabilne? Gdzie są zlokalizowane w mieszkaniu? Czy koty chętnie z nich korzystają?
- czy koty chętnie bawią się same zabawkami? Czym bawią się najchętniej? Jak często opiekunka zmienia im zabawki?
- czy mają duży wybór miejsc do relaksu i spania? Ile na ziemi, ile trochę wyżej (np. na parapecie) a ile na innych wysokościach mieszkania?
- jaki widok jest za oknami, co koty widzą?
- czy w pobliżu mieszkają inne koty (u sąsiadów lub bezpańskie) lub inne zwierzęta?
- opiekunka pisze, że Kłaczek głośno wokalizuje swoje potrzeby. Tzn. co wokalizuje, w jakich okolicznościach? Robi to w konkretnych sytuacjach czy po prostu jest gadułą i opowiada opiekunce całe swoje życie? A pozostałe koty są „nieme”?
- koty, które mają braki w sierści zbyt intensywnie się liżą- a czy się też zbyt intensywnie drapią? Kiedy się liżą/drapią - gdy odpoczywają czy gdy są pobudzone?
- często wymiotują – kłakami czy również pokarmem? Jeśli pokarmem, to ile czasu mija od zjedzenia go do wymiotów?
- czy często miewają biegunki lub luźne kupy? Jeśli tak, to po zjedzeniu czego - wiadomo?
- czy są systematycznie wyczesywane?
- co znaczy, że koty się gryzą? Do krwi? Jakie zachowania można zaobserwować przed atakiem danego kota na inne, jakie sygnały ostrzegawcze?
- czy koty myją się wzajemnie?
- jakie wyniki badań koty miały wcześniej? Szczególnie, gdy miały problemy z pęcherzem? Na czym właściwie polegały te problemy dokładnie?
- opiekunka chce podwoić dawkę zakwaszacza moczu - dlaczego uważa, że w ogóle należy go zakwaszać?
- czy miały robione testy na zakaźne choroby wirusowe (np. FeLV- wirus białaczki, FIV- wirus nabytego niedoboru immunologicznego)?
- kiedy brały amitryptylinę i jak długo? Jaką miały morfologię w ostatnim badaniu przed podaniem leku?
- kiedy Irokez miał ostre zapalenie trzustki? Co mówił wtedy opiekunce, czyli jakie miał objawy, że ją to zaniepokoiło i jak długo? Wykonano wtedy usg, a badanie krwi? Jeśli tak, co mówiły wyniki? Jakie leki dostał? Czy wiadomo, co się wtedy wydarzyło, dlaczego miał ten problem?
- czy koty w jakikolwiek sposób pokazywały/ pokazują, że coś je boli (skulone pozycje, niechęć do jakiejkolwiek aktywności, wokalizacja „bez powodu”, problem z jedzeniem (ko itp.)?
Jeśli wcześniej pojawiła się już odpowiedź na któreś z powyższych pytań to przepraszam, starałam się czytać ze zrozumieniem, ale może coś mi umknęło.