Didi i ja - rozwiązujemy problemy z pęcherzem

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Po pierwsze mój kot stał się innym kotem odkąd je Barfa,zawsze była miziakiem i przytulakiem,teraz nie daje się wziąć na ręce,ani pogłaskać.Po drugie kot nie chce jeść,wcześniej jadła,ale też bardzo kiepsko,efektem jest utrata 1 kg co przy kocie 4 kg to dużo,teraz waży 3 kg.Odkąd zaczęła jeść Barfa,zaczęły się nawroty problemów z pęcherzem,kot zrobił się osowiały,nie może się wysikać.Zdaję sobie sprawę,że karma Royal jest syfem,ale jednocześnie widzę co się dzieje ze zdrowiem kota.Barf nie jest dla niej,a na prawdę robiłam wszystko,żeby się udało

I nie stać mnie na ciągłe wizyty u weta.3 tygodnie temu wydałam sporo pieniędzy jak na mój budżet,samo badanie moczu kosztuje 30 zł,a przy jej kryształach na Barfie musiałam robić je często,zęby mieć kontrolę.Podejrzewam,że jutro znowu wyląduję z nią u weta...Po prostu nie stać mnie na Barfa bo "bokiem" idzie mi na to za dużo pieniędzy,których i tak mam nie za wiele
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Hmm... Ale jak kot nie je to i nie otrzymuje w związku z tym odpowiedniej ilości płynów i koło sie zamyka. Ciężko coś Ci poradzić. A puszek też nie chce jeść? A druga kicia zostaje na barfie?
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Dałam Royala i jadła,a potem podeszła do fontanny ,1 raz od 2 m-cy i piła chyba 10 min.
Neko zostaje na Barfie,ale boję się trochę bo widzę,że jeszcze nie wszystko wiem (dzisiaj natknęłam się na forum na temat zakłaczenia) Przeczytałam,że oprócz wszystkich supli koty wspomagane są preparatami na ładne kupy,a o tym nie wiedziałam.Kupy po Barfie są strasznie zbite i suche :-/ Neko ma 3.5 m-ca do końca nie wiem czy dobrze robię
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

madzeska, może spróbuj z lepszą jakościowo sucha karmą? Moja jedna kotka też w ogóle nie pije na barfie, ja dolewam trochę więcej wody do jej porcji barfa i siusia dużo, wyniki ma rewelacyjne i moczu i krwi... Ona jednak była kiedyś tylko kilka miesięcy na suchym, nie zdążyła się aż tak uzależnić :-( Szkoda tej Twojej kociuni, ale skoro schudła aż kilogram to koniecznie musi jeść!!!
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Witam po długiej przerwie :)
Didi nadal na chrupach, nie chce jeść mięsa,czyli bez zmian.
Ale przyszłam żeby pochwalić się nowym członkiem rodziny :-D
Nazywam się Shiro ,jestem młodszym o 9 m-cy rodzonym bratem Neko :-D 10 października skończę 5 m-cy i ważę juz 2.9 :mrgreen:
Obrazek
Tak jak Neko od pieszego dnia w nowym domu barfuję na całego i nie grymaszę :) apetyt ma jak słoń :lol:
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie
A tu 2 mięsne powtórki czekają na śniadanko :-D

Obrazek
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Ooo super :love: kolejne dokocenie i jakie śliczne :kwiatek:
Brawo :hura: Barfujcie na całego, zdrowia życzymy... może Didi kiedyś też da się namówić na mięsko, czego jej życzymy i trzymamy kciuki :kciuk: :kciuk:
Awatar użytkownika
zenia
Moderator
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

śliczne :kwiatek:
Obrazek
Awatar użytkownika
Nersenelia
Moderator
Posty: 62
Rejestracja: 2015-08-08, 16:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Nersenelia »

Urocze kociaki!
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Witam wszystkich i proszę o pomoc
Neko od kołyski jest na Barfie ,nie je NIC innego, prędzej umrze z głodu, a nic poza barfem nie ruszy .Tydzień temu zaczął się problem z moczem, sikanie poza kuwetą z krwią. Jesteśmy w trakcie badań.Wet po przejrzeniu wyników badań moczu leczy ją pod kątem zapalenia układu moczowego, jednak problem posikiwania poza kuwetą jest nadal .Zlecone zostały kolejne badania (jutro krew ,w poniedziałek USG) żeby sprawdzić czy problemem jednak nie są kryształy. W badaniu moczu wyszły trojfosforany amonowo magnesowe ,które według wet są wynikiem zapalenia pecherza
Odgrzebałam ten wątek i chciałam zapytać ile ewentualnie podawać Shilintong,kotka waży 3.3 kg
Czy ten środek jest znośny w smaku dla kota?Muszę go podawać (jeśli oczywiście zajdzie taka potrzeba) bezpośrednio do pysia
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Mój Lisek ważył 4,5kg,podawałam 0,5 tabl.4 razy dziennie,przez pierwsze 3 doby.Kolejne 11 dni
0,5 tabl.3 razy dziennie.Do tego herbatkę z pokrzywy.Tabletkę kruszyłam,i wsypywałam do jedzonka.Napar z pokrzywy,strzykawką do pysia.
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Rozumiem ,że leczenie czyli podawanie Shilintong powinno trwać 2 tygodnie? Potem zapobiegawczo można podawać, jeśli tak to ile?
Neko waży 3.3 kg o cały kg mniej od Twojego ,nie wiem czy 0.5 tabletki będzie ok 🙄
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Na początek,czyli przez pierwsze 3 doby dawałabym po 1/3 tabl.4 razy dziennie.Potem po 0,5 tabl.3 razy dziennie-przez 11 dni.
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Czy to nie zaszkodzi kotu ? Jakie jest źródło informacji o tym sumpelemencie?
Pieszczoch
Moderator
Posty: 677
Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Pieszczoch »

Zaszkodzić może wszystko!Wet.(homeopat.),mówiła,aby,to zadziałało,trzeba przyjąć taką taktykę leczenia.Tym razem jej zaufałam!Lisek dostawał leki weterynaryjne,które nic nie pomagały.Po shilintongu prawie od razu zauważyłam poprawę.Wcześniej nie mógł się załatwić,albo sikał krwią.Shilintong,to lek ziołowy,polecany w takich dolegliwościach.
Niestety pech zechciał,że znowu od paru dni walczymy,jeszcze z pęcherzem.
Wczoraj kupiłam,(ale ten zielony)i dzisiaj już mamy jedną tabl.połkniętą.Wet.jeszcze mówiła o
Cystone,to też lek ziołowy!Może,o ten zapytaj wet.?
Awatar użytkownika
madzeska
Moderator
Posty: 89
Rejestracja: 2014-09-24, 09:34
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: madzeska »

Niestety mój wet nie słyszał o Shilintong
ODPOWIEDZ