Wiem, że stałe podawanie laktulozy może namieszać, ale ciągłe zaparcia też są złe... Tutaj trzeba delikatnie balansować na granicy między jak najmniejszym stosowaniem "wspomagaczy jelitowych", a jak najostrożniejszym wprowadzaniem nowych pokarmów. Jak pisałam już wcześniej - podejrzewam, że alergii jest dużo więcej niż tylko jedna.
Po każdym ataku alergii lepiej cofnąć się krok wstecz i poczekać na wyciszenie objawów... na wypadek, jakby kolejny alergen był zbagatelizowany "bo pewnie po marchewce jeszcze nie przeszło".
Nie martw się na razie monodietą - to i tak zdrowsze dla maleńkiej niż ciągła walka z alergią. No i dietę jej w końcu przecież rozszerzymy
Sądzę, że jak już będzie poprawa (mam nadzieję, że dość szybko) to warto byłoby buraczka sprawdzić - dodać trochę soku do mieszanki i poobserwować reakcję. Sok z buraka podobno bardzo pomaga na zaparcia u kotów! Tylko pamiętaj, żeby najpierw uspokoić skórę po marchewce!
I pisz jak się czujecie - regularnie sprawdzam czy są jakieś nowe wieści