Cześć wszystkim :)
Czytam ten forum od jakiegoś czasu, chyba nadszedł mój czas żeby poprosić o radę. Otóż udało mi się pokonać cały wątek kotów nerkowych (165 stron, łatwo nie było :D) oraz podstaw BARFa, teraz jestem w trakcie czytania wątku dla kotów SUK, bo również ten problem nas nie ominął :(
Na początek opowiem trochę o swoich pupilach. Mam 2 koty - prawie 4-letni brytyjczyk Baldur (6,7 kg) oraz 2-letni bengal Odyn (5,2 kg). Do końca tego lata miałam całkiem zdrowe koty (tak mi się wydawało), które były u weta tylko na szczepieniach i odrobaczeniach. Problem się zaczął od zatkania cewki moczowej brytyjczyka, co niestety spowodowało ONN - cudem udało się wyprowadzić kota ze stanu, w którym miał kreatyninę ponad 15, a mocznik 430. Po ok. 2 miesiącach ciężkiej walki udało się wyrównać kreatyninę do 1,9 (niżej nie schodziła), a mocznik do 45, czyli całkiem ładnie. W międzyczasie walczyliśmy z zapaleniem bakteryjnym pęcherza i w końcu na początku listopada udało się stabilizować stan pacjenta :)
Z Odynem przygody się zaczęły w trakcie choroby Baldura, kiedy zaczęłam czytać więcej o chorobach nerek. Stwierdziłam, że profilaktycznie zbadam również bengala. No i wyszło - kreatynina 190 (norma do 168), mocznik - 14 (norma do 11). Na USG -pomniejszone nerki, niestety kot ma chore nerki od urodzenia :(
Wizyta u pierwszego nefrologa - oczywiście z buta zalecenie przejścia na karmę renal. Przeczytałam trochę więcej o tych karmach, przeraziłam się, postanowiłam zmienić lekarza i stwierdziłam, że przechodzimy na barf. Do wszytkich chorób koty jadły suchy purizon dla kotów kastrowanych.
Barfujemy od miesiąca, mam kalkulator i przestrzegam wszystkich zaleceń dla kotów nerkowych, czyli zero kości, podrobów innych, niż serca i żołądki, białko poniżej 5g/kg kota, dużo tłuszczu, fosfor poniżej 50 mg, stosunek wapń-fosfor 1,15, potas-sód 2,1, codziennie po 2 ml oleju z łososia dla każdego i oczywiście dużo wody.
W tym tygodniu zrobiłam kontrolne badania krwi i przyznam, że jestem trochę załamana - kreatynina u obu kotów skoczyła w kosmos i się zatrzymała na poziomie 247,5 (norma do 168). Ciekawe, że koty mają identyczny wynik co do dziesiątej (przypadek???). Czytałam, że po przejściu na barf kreatynina może wzrosnąć, ale żeby aż tak? W którymś badaniu mierzono kreatyninę psów na zwykłej karmie - ok. 1 oraz na barfie - ok. 1,2, czyli 20% różnicy, u moich kotów kreatynina wzrosła prawie o połowę :(
Dodatkowo morfologia Baldura strasznie się rozjechała (ogromny spadek neutrofili oraz trombocytów), nie miał tak złych wyników nawet pod czas choroby. Osiedlowy lekarz, u której robię badania powiedziała, że dla niej wynik nie jest zły i raczej by się nie przejmowała tym, ale oczywiście będę chciała skonsultować ten temat z lekarzem prowadzącym.
Trzecia rzecz - obecny piasek w moczu obu kotów. Wcześniej tego nie było. Jakieś sugestię co mogło być powodem pojawienia się piasku?
Niżej załączam wyniki obu kotów dla zapoznania się. Poza kreatyniną i morfologią Baldura, wszytko wygląda dobrze (na moje oko).
Odyn mocz
Odyn krew
Baldur mocz
Baldur krew
Podsumowując wszystko, mam 3 pytania:
1. Czy taki skok kreatyniny jest czymś normalnym oraz co mogę zmienić w diecie kotów żeby normalizować ten wynik? Dodam, że nie zauważyłam żadnej zmiany w zachowaniu kotów.
2. O czym może świadczyć taki wynik morfologii? Czy to jest związane z dietą?
3. Co może być powodem piasku w moczu kotów? Strasznie się obawiam kolejnego zatkania cewki :( Karmię koty 3 razy dziennie, do każdej porcji dodaję ok. 60 ml wody, do tego dochodzi woda z mieszanki.
Dziękuję każdemu, komu uda się przeczytać ten post do końca oraz za udzielenie jakichkolwiek rad w moim temacie :)