Razem z kotem Taribem i Fretka Fredziem chcielibyśmy się ze wszystkimi przywitać.
Pochodzę ze Szczecina, ale mieszkam w Wielkiej Brytanii od 11 lat. Jestem mama jednego dziecka ludzkiego prawie dorosłego i dwojga futrzaków. Oprócz miłości do moich dzieci interesuje się akwarystyka, terrarystką, a także jestem zapalona motocyklistka
Na stanie mam min hodowle karaczanów tureckich, liśćców jesiennych, czy pięknych trujących zabek.
Ale do brzegu..
Jeszcze nim odebrałam kotka z hodowli postanowiłam, ze nie będę kontynuować sucho-mokrej diety która tam dostawał.
Na uwadze miałam również przestawienie Fredzia, który jest z nami od 8 miesięcy z suchych chrupek, a co za tym idzie podwójnej korzyści zdrowotno-finansowej, gdyż jedzą to samo.
Pierwsza próba na fretce się nie powiodła. Były głodówki, fochy, miny-niespodzianki i pogryzione stopy, a dodatkowo zbiegło się to z pojawieniem w domu kota, na co Fredziu zareagował mocnym stresem, odpuściłam więc terror do czasu oswojenia tych dwóch dżentelmenów i wrocilam do chrupek.
Nie mając jako tako wiedzy, choć cos widziałam i cos słyszałam, ale mając duży strach przed magia odliczania barfowych składników, kupiłam sobie Felini Complete
Po zużyciu kilku kilogramów mięsa i połowy opakowania Felini zaczęłam się wgłębiać w forumowe - gotowe przepisy z tymże preparatem.
Po zamówieniu kolejnych 10kg mies utknęłam na tym, że nie mam gdzie w UK kupić suszonej hemoglobiny, że nie wiem jaki preparat wit B z luteina mam wybrać, a dwa oleje które zakupiłam chyba nadają się jedynie do kosza
Na szczęście zwierzaki nie głodują, obydwoje wcinają głownie Wild freedom, mniej lubiana Feringe , Catz i z wielkim bolem Mac's, oraz mieszanki mies z przepisów maloskomplikowanych, kurczaczki i przepiórki (za myszami nie przepadają)
P.s 'Dziecko' żywi się najchętniej pączkami
Pozdrawiam,
Karola



