Whole Prey dla kotów

ODPOWIEDZ
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Nul mi tasakiem się wygodnie rąbie skrzydełka i nóżki (całe, z udkami i resztą). Następnie nożykiem do obierania rozcinam skórę (akurat ma taki śmieszny szpic, więc mi pasuje :lol: ). Później wyciągam flaczki z brzuszka (uparcie wzgardzane przez dziewczyny). Na tym etapie wracam do tasaka - jedno rąbnięcie w poprzek na wysokości przepony (jakby to powiedzieć... zostaje brzuszek z dołem plecków?), jedno rąbnięcie przez klatkę piersiową i gotowe :mrgreen: .

Zalecam wstępne obskubanie jeszcze zamrożonej przepiórki, chyba, że lubisz jak Ci puszek po mieszaniu fruwa. Ja nie lubię :twisted: . Ew. przepiórki już rozmrożonej (byleby przed dzieleniem) sprawdź jak Ci wygodniej 8-) .


Mi też dziewczyny prześlicznie wcinają przepiórcze pisklaczki, a z dorosłych przepiórek robią fochy na jelitka (to "stare" nioski, po ok. 200 g, Scarletmara na nie narzekała) i zostawiają trochę piór.

Gołębi w sklepie ostatnio zabrakło i ciągle czekam na dostawę, ale dziewczyny zaczęły jadać mastomysy, szczurki małe (większe tak śmierdzą, że wywaliłam wszystkie :shock: ), króliki i świnki morskie. Menu nam się rozrasta :mrgreen: .
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

Dzieki, Sierra. Czyli szukam tasaka :)

Dobrze wiedziec, ze to oskubac trzeba. Chociaż nie wiem... W sumie pamiętam wiejskie kury kupowane w czasach mego dzieciństwa, też się tam coś. ztym perzem robiło, a, opalało się to... No to sobie poskubię :)

Jak znam Felka, to jelitka znikną :)
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Opala się szczecinę u świni, kury się we wrzątku macza :twisted: .

U moich dziewczyn wystarczy tylko trochę podskubać, idealnie się bawić nie trzeba - zostawiały tylko nadmiar piór. U Felka musisz sama sprawdzić gusta ;-)
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

Na razie upały, więc nie zamawiam - już raz kiedyś dojechało lekko rozmrozone, więc wole poczekać...
Dzięki za porady :)
Awatar użytkownika
Szary
Moderator
Posty: 47
Rejestracja: 2017-08-27, 13:46
Kontakt:

Post autor: Szary »

Ines pisze:WP wychodzi drogo. Dobrej jakosci myszy kupuje po 4,70zl/szt. Ale sa sporej wielkosci, bo to mastomyszy. Koty dostaja po jednej i dojadaja barfem.
A mozesz zdradzic, gdzie kupujesz te myszy? Jesli to mialoby byc uznane za reklame, to prosilabym cie o PW. I skad wiadomo, ze sa dobrej jakosci? Powiedz jeszcze, prosze, czemu uwazasz, ze procz myszy trzeba jeszcze BARF?

BARFuje swojego kota ponad rok, ale cos mu tam nie pasuje, bo drapie sie troche i czasem slychac swisty przy oddychaniu, podejrzewam alergie, a trudno dociec, na co. Chcioalam wiec sprobowac pokarmu naturalnego.

Z gory bardzo dziekuje.
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Szary to może ja ci odpowiem dlaczego koty dojadają BARFem.... taka mastomysz waży 30-40 g - żaden kot się tym raczej nie naje :lol: .
Awatar użytkownika
Szary
Moderator
Posty: 47
Rejestracja: 2017-08-27, 13:46
Kontakt:

Post autor: Szary »

Sierra, ale co stoi na przeszkodzie, zeby dac wiecej niz jedna? Koszta?
Jestem za granica i jedna mrozona myszka 20g kosztuje tu 7 zl, to slona cena. Ile myszy dziennie powinien zjesc kocina wazacy 5kg?
Dzieki.
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Szary tyle samo ile gram mieszanki dostaje. Trochę ciężko powiedzieć ile DOKŁADNIE ma jeść kot, którego nie znamy... porównując ze Sierrą (aktywna, ale niejadek, 2 lata, waży 4,5 kg) to celowałabym w jakieś 150-200 g.... a to daje nam jakieś 7-10 myszy dziennie :mrgreen:



Swoją drogą przeliczając cenę zza graniny na złotówki to.. trochę to bez sensu :roll: . Wartość tych "7 zł" jest przecież zupełnie inna.
Chandni
Moderator
Posty: 152
Rejestracja: 2018-01-12, 15:07

Post autor: Chandni »

Jestem tego samego zdania, że nie warto przeliczać na złotówki jeżeli mieszka się za granicą. Wiadomo, że zarobki są inne ale i koszty życia tez są inne :)

Nasza dostaje WP jako urozmaicenie diety. Zazwyczaj raz albo dwa razy w tygodniu. Jest to mysz, kurczak, przepiórka. Przepiórki po ok 100g wchodzą w całości (czasem zostają tylko skrzydełka).

Kiedyś czytałam, ze jeżeli ktoś karmi tylko karmówką to ilość WP powinna być mniej więcej taka jak ilość brafa na dzień. No i Omegi (może coś jeszcze??)

Jeżeli ktoś zna jakieś fajne źródło to byłabym wdzięczny gdyby sie podzielił. Ja korzystam z dwóch - jedno to chyba najbardziej popularne a drugie w ogóle nie popularne. Nie wiem czy można tu oficjalnie napisać lub wkleić link :-P
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

Chandni gdzie ty kupujesz przepiórki po 100 g? Dawaj natentychmiast link!

Takie 100 g przepiórki by mi bardzo życie ułatwiły :love: .
Chandni
Moderator
Posty: 152
Rejestracja: 2018-01-12, 15:07

Post autor: Chandni »

Ja kupuje, pewnie jak większość, na 4 reptiles. Oni maja przepiórki 80/200g - faktycznie ważą średnio 100g. Aktualnie moje mają ok 120/130g. Te 40/80 ważą 60/70 więc idealnie jeden posiłek.

To drugie źródło ma tylko myszy/ szczury/ mastomyszy (Krzysztof Mazur - hodowla węzy i gryzoni karmowych). Ma taniej ale nie ma ptactwa :(


A Wy skąd zamawiacie?
Sierra
Moderator
Posty: 778
Rejestracja: 2018-12-04, 09:13

Post autor: Sierra »

A miałam nadzieję, że gdzieś za granicą masz źródło :-( ... Niestety, w "moim" sklepie sprzedają mi same wielkie przepiórki.
ODPOWIEDZ