Będzie bardzo OKrEni pisze:czy taka kora wiązu będzie OK, nam też przydałoby się w domu coś mocniejszego niż siemię lniane.
http://www.iherb.com/Starwest-Botanical ... 1-lb/22714
Kora wiązu (Ulmus fulva, Ulmus rubra)
Dzisiaj mój pies miał robione badanie kału w kierunku pasożytów. Robaków i pierwotniaków nie znaleziono, natomiast zauważono sporą ilość tłuszczu w kupie. Pies dostaje 2 razy dzienne, rano i wieczorem, około 5 ml kisielu z kory wiązu między posiłkami. Zwierzak waży 5 kg. Czy możliwe, że to właśnie od kory w kale występują niestrawione drobinki tłuszczu? Na logikę - pies średnio trawi śluz, a składa się on m. in. z tłuszczu...?
W zasadzie mogłoby tak być. Kora wiązu nie jest trawiona przez psa, jedynie w układzie pokarmowym wydziela substancje śluzowe. Może też częściowo posłużyć za pokarm dla bakterii bytujących w jelicie, więc możliwe, że pies ma problemy z florą bakteryjną.
Jeśli dajesz tej kory za dużo, to także może być powód. Ja nie zaobserwowałam, przy zalecanych dawkach, by z kota wychodziła niezmieniona kora, kupy były całkiem normalne.
Jeśli dajesz tej kory za dużo, to także może być powód. Ja nie zaobserwowałam, przy zalecanych dawkach, by z kota wychodziła niezmieniona kora, kupy były całkiem normalne.
Ostatnio zmieniony 2016-12-05, 20:39 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Czy są tu osoby które używają kory wiązu? Ja mam mączkę z kory i ona po dodaniu wody gęstnieje trochę, ale na pewno nie przypomina konsystencją glutka z siemienia. Czy mam jakąś kiepską korę (firma Pokusa) czy taka też jest ok?
Pies myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszkam w jego domu, mogę spać w jego łóżku - jest moim bogiem!"
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
No właśnie widziałam na zdjęciu korę z Lilly's Bar i ona jest inna, taka puchata... Moja nie pęcznieje, może trochę. Martwię się, że nie jest taka jak powinna, a pokładałam w niej dużą nadzieję.


Pies myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszkam w jego domu, mogę spać w jego łóżku - jest moim bogiem!"
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Ja swoją kupiłam na stronie z naturalnymi suplementami, m.in. do BARFA i jakoś tym zdobyła moje zaufanie... Nikt tu nie kupuje?
http://pokusa.org/category/produkty/pies/rawdietline/
Niby mają jakieś wyróżnienia i nagrody.
Sama nie wiem co robić..
http://pokusa.org/category/produkty/pies/rawdietline/
Niby mają jakieś wyróżnienia i nagrody.
Sama nie wiem co robić..
Pies myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszkam w jego domu, mogę spać w jego łóżku - jest moim bogiem!"
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
-
Chasing The Sun
- Moderator
- Posty: 150
- Rejestracja: 2018-03-19, 23:28
- Lokalizacja: Rainbow
neris, a może tylko na zdjęciu ten proszek jest taki ciemny? Nie dostał czasem wilgoci i dlatego ściemniał? Rozumiem, że zainwestowałaś już pieniążki w ten preparat, ale gdybyś jednak zdecydowała się kupić ten z Lilly's Bar, to zdaje się, że Meri ma aktualnie w ofercie. Też się zastanawiam nad nim, ale w tej chwili pokończyły mi się wszystkie suple i musiałam sporo kupić, a jeszcze nie mam tauryny (akurat taurynę kupuję w Pokusie). Poza tym nie wiem czy moja kota zaakceptuje korę wiązu i wtedy kasa w plecy. Jeśli zaczniesz stosować tą korę,a ja mogłabym o to prosić, to daj proszę znać na forum jak się sprawdziła, dobrze?
Lokah Samastah Sukhino Bhavantu
Kolor był taki brunatny, ciemny od samego otwarcia. Używam jej od czwartku, więc na razie krótko, ale póki co jest ok. Mi zależało przede wszystkim na działaniu przeciwwymiotnym, ale bardziej zwartą kupką też nie wzgardzę. Ponieważ kicia mieszka u moich rodziców i nie zawsze mogę dojechać dwa razy dziennie, to raz podaje korę zmieszaną z wodą do pysia, a drugi raz dostaje zmieszaną z łyżeczką śmieciowego Gourmeta, bo wtedy mam pewność, że zje (no niestety coś za coś).
Odezwę się jeszcze odnośnie efeków za parę dni.
Odezwę się jeszcze odnośnie efeków za parę dni.
Pies myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszkam w jego domu, mogę spać w jego łóżku - jest moim bogiem!"
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Kora z Pokusy nie pomogła, wymioty nadal były. Zakupiłam w międzyczasie korę z Lilly's Bar. Podaję od 7.02, ale bez zmian- co do wymiotów, są zawsze raz dziennie- rano. Kupka lepsza.
Pies myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszkam w jego domu, mogę spać w jego łóżku - jest moim bogiem!"
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
Kot myśli: "Człowiek daje mi jedzenie, mieszka w moim domu, może spać w moim łóżku- jestem jego bogiem!"..
-
Pieszczoch
- Moderator
- Posty: 677
- Rejestracja: 2016-12-22, 22:00
- Lokalizacja: Gdańsk