Tak się właśnie zastanawiałam czy trochę nie przesadzam
Ale dalej się zastanawiam czy nie zrobić trochę bardziej mięsnego tego barfa (mniej podrobów) i tak jak radzisz, żeby uniknąć ewentualnych strajków zamieniać np. co 2 tygodnie. Bo lekka zmiana składu nic mnie nie kosztuje, czasu mi to zajmie i tak mniej więcej tyle samo, a na przestrzeni miesiąca zrównoważy to trochę stosunek mięsa do podrobów. Chociaż w sumie sama nie wiem czy to ma aż takie znaczenie. Czym więcej czytam o tych proporcjach i stosunkach różnych składników tym mniej ogarniam