Jak "zmiękczyć", tą cholerną kupę???
Do tej pory posiłkuję się surową startą marchewką, ale konsystencja jeszcze nie jest taka, jaką chciałabym uzyskać i wydaje mi się, że kicia może jeszcze mieć problem z wyduszeniem. Zaczęłam podawać do każdego posiłku olej Omega i raz dziennie po troszeczku masełka, ale to dopiero teraz, muszę obserwować jakie będą efekty. Nie mogę robić zbyt tłustych mieszanek ze względu na wątrobę i trzustkę. Mam także pytanie, czy kości dodawane do mieszanki (mielone na papkę skrzydła kurczaka) mogą kupę jeszcze bardziej ściągać? Czy powinnam je odstawić? Jeśli tak, to czy robić to stopniowo czy mogę od razu? Podaję je dla lepszego PH moczu. Zastanawiam się nad wprowadzeniem do mieszanek gotowanych warzyw, ale wiem, że gotowana marchewka ma działanie ściągające. Jakie warzywa Wy dodajecie dla swoich kotów, chcą dostarczyć błonnik? Być może szparagi, ale właśnie nie wiem jak one działają - czy wymiatają jak miotełka (boję się mechanicznego podrażnienia), czy zawierają po prostu substancje rozluźniające stolec? Z drugiej strony moja kicia robi duże kupy, zastanawiam się czy to, że są tak duże, nie powoduje problemów z ich wypchnięciem, a gdy dodam błonnik z warzyw, to problem się nasili. Sorry za gówniany temat. Chciałam pisać w wątku "qupa na barfie", ale doszłam do wniosku, że możliwy stan zapalny jelit może zweryfikować część porad. Ewentualnie proszę o przeniesienie.