Już nie wiem co mam robić

Kotek gdy do mnie trafił miał ok 4/5 tygodni z okropną biegunką i świerzbem w uszach.6.10 dostał od weterynarza krople na kark (zapomniałam nazwy)które były na świerzb i ewentualne pasożyty w środku, co dziwne pcheł nie było. Dostała tez maść do uszu Oridermyl na 21 dni i przez cztery dni Biotyl w zastrzykach. Po tym leczeniu biegunka ustąpiła ale tylko na dwa tygodnie .Zrobiłam badanie kupy i wyszła kokcydia i toxocara. 24 października został podany Procox a 26-28 Fenbendazol .Niestety biegunki nadal się pojawiały i 8 listopada został podany w zastrzyku Mipro+ Tolfeding w tabletce i do domu na drugi dzień. Był względny spokój z biegunką aż do 20.11.Do weterynarza poszłam 22 gdzie podany był znowu Procox a do domu na trzy dni Fenbendazol, ponieważ lekarz stwierdził ,że cały czas kicia ma kokcydia i z stąd te nawracające biegunki. I tu zaczyna się problem. Przed wizytą i podaniem leku, kota rozsadzała energia i apetyt dopisywał pomimo biegunki. Po wizycie kot stracił apetyt i energię, myślałam ,że to stres i do wieczora przejdzie. Niestety apetyt do tej pory słaby a minęło już ponad dobę na szczęście energia i zapał do zabawy powrócił i na razie nie ma biegunki. Od jutra czyli 23-25.11 mam podać Fenbendazol tylko się boję bo widzę ,że kicia coraz gorzej znosi to całe odrobaczanie. W miedzy czasie tego całego odrobaczanie podawałam mu od czasu do czasu glinkę kaolinową na przemian z glutem z siemienia .Glinkę na biegunki a gluta osłonowo.
Zastanawiam się czy to całe odrobaczanie ma sens

Czytałam ,że jeżeli biegunki nawracają pomimo leczenia to kicia już ma zniszczone jelitka

Jak to sprawdzić i co robić?
Poza tym mam pytanie czy można łączyć siemię z glinką ,do tej pory nie łączyłam i podawałam raczej okazjonalnie.Mam też problem bo kicia jak ma apetyt to potrafi jeść co 4 godziny i ciężko się wstrzelić z tymi specyfikami pomiędzy,jak i ile razy na dobę podawać żeby to miało sens.
Co z tą ziemią okrzemkową ,jestem nią bardzo zainteresowana.