W schronisku powiedzieli, że mam piętnaście lat. Jeszcze trzy i będę mógł legalnie kupować alkohol. Że futerko siwe, uszy zmęczone życiem, zęby... zębów niewiele już zostało. Że oczko krzywe i nieładne. W papiery wpisali mi Brzydal, jakby los jeszcze nie dość mnie pokarał. Od kwietnia do września siedziałem sam, w klatce, nie dogadywałem się z resztą kociarni.
Potem chłop i baba, i zabrali mnie na pokoje. Chłop powiedział, że jestem Onufry, bo mam bielmo na tym jednym oku. A niechaj już mu będzie.
Rzeczy, które lubię:
- tłuc inne koty (ale tu już innych kotów nie ma, wielka szkoda),
- spać pod kołdrą,
- biegać po mieszkaniu i chodzić za właścicielami krok w krok,
- bawić się wędką o każdej porze dnia i nocy,
- barankować z rozpędu, tak że mogę głową nabić komuś guza
Nie lubię:
- jak się zamyka przede mną jakiekolwiek drzwi (wszędzie muszę mieć dostęp),
- naruszania mojej strefy osobistej, sami rozumiecie,
- no i drapaków też nie lubię, wolę dywan.
Przyszedłem tu do was dowiedzieć się tego i owego, bo ta moja baba twierdzi, że ona w sumie nie wie, w jaki sposób działają koty i potrzebuje fachowego wsparcia.
Z fartem ferajna.
