Na chwilę przeskoczyłam do kącika
wkurzonego barfera, ale niestety wracam
Omiś miał trzydniową terapię Diarvetem i Ultradiarem, która nie przyniosła żadnych rezultatów.
Biegunka się utrzymuje. Kupa 2-3 razy dziennie, bardzo brzydki zapach, dużo w niej śluzu i krwi z ostatniego odcinka przewodu pokarmowego (świeża, jasnoczerwona).
Próbowałam zacząć dietę eliminacyjną i przygotowałam Omisiowi mieszankę z samego mięsa wołowego z węglanem wapnia, solą i tauryną. Nawet nie spróbował, zakopywał. Miałam akurat świeżą kaczkę, zrobiłam podobną minimieszankę z piersi bez tłuszczu. Zjadł chętnie trzy kolejne posiłki z niej, ale na koniec dnia zwymiotował. W wymiotach było niestrawione mięso.
Wróciłam do głównej mieszanki, zjadł chętnie. Dziś rano znalazłam rzyg z żółci - nie mam 100% pewności którego kocięcia (mieszkają we czwórkę nadal), ale siłą rzeczy podejrzewam Omka.
Dziś powinnam podać Aniprazol. Podam w dawce zgodnej z opisem producenta (1 tabletka na 10 kilko więc kociaki ważące niewiele ponad kilogram dostaną po 1/8, a nie 1/4 jak zalecił wet). I nie podam też trzech dawek pod rząd, będę podawać w tygodniowych odstępach.
Bardzo martwię się Omeczkiem. Zastanawiam się, czy jeszcze nie zmniejszyć jego dawki. tylko, że wówczas może być nieskuteczna. Co prawda w kupie (zbierana przez 3 dni, mrożona) nie było śladów pasożytów ani lamblii, badanie świeżej kupy pod mikroskopem u weta też nic nie wykazało, ale lekarz argumentuje, że pierwotniaki bardzo ciężko wykryć, a jednak to one mogą być przyczyną. Zaryzykuję tę jedną dawkę. Zostaję dziś w domu, żeby pilnować maluchów po tym truciu.
Naprawdę już nie wiem, co wymyślać. Wczoraj kupiłam barana, kozę i jelenia. Czy próbować z którymś z tych mięs, skoro wołowina i kaczka odpadają? Waham się, czy nie wrócić do gotowanego. Trochę bez sensu, skoro na gotowanym i na puszkach też biegunka była...
Kociak waży jakieś 1100g, czy można już jakieś badania wykonać u takiego malucha? Weci trochę bagatelizują jego dolegliwość, ale mnie widok tej krwi rozmazanej na podłodze mrozi.
Chłopczyk nadal jest pełen energii, ma apetyt. Może więc faktycznie to ja przesadzam z reakcją? Po odrobaczeniu zaczną po odrobinie podawać mu czysty kaolin. Zamawiam też okrzemki, jeśli po Aniprazolu nie będzie poprawy, zacznę terapię nimi.