Dobby_i_Talar pisze:Bałam się obcinać dzienną porcję jeszcze bardziej ze względu na witaminy i minerały i w sumie wciąż się waham, bo czy kot, ważący 9kg, a dostający wszystko wyliczone na 2kg mniej nie nabawi się niedoborów?
IzabelaW pisze:Możesz do porcji mięsa wyliczonego na 7kg dodać suple wyliczone na więcej, jeśli boisz się, że kotu grożą niedobory.
Suplementujemy zawsze mięso, a nie kota. Chodzi o to, że pokarm musi być zbilansowany do "składu myszy", które w naturze zjadają koty. A ile tych myszy zjedzą, to zależy od ich aktualnych potrzeb energetycznych. Np. latem, gdy wydatek energetyczny organizmu jest mniejszy, to koty zjadają mniej myszy niż zimą, ale te myszy "letnie" wcale nie są bardziej "skoncentrowane" w witaminy i minerały. W literaturze weterynaryjnej naczęściej promowane jest, jako najbardziej słuszne podejście, wyliczanie ilości potrzebnych kotu witamin i minerałów w odniesieniu do jednostki pokarmu wyrażonej w kilokaloriach, a więc uzależnienie spożywanych suplementów od ilości pokarmu. Ja się z tą zasadą zgadzam. Poczytajcie też:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=28226#28226
Nasz Kalkulator bazuje wprawdzie na nieco innej zasadzie ale posługując się nim prawidłowo i sporządzając mieszankę dla zdrowego kota (bez modyfikacji specjalnych) jesteśmy w stanie stworzyć pokarm zbliżony parametrami do naturalnego pokarmu naszych małych drapieżców (bo Kalkulator wymusza nie tylko ilość substancji odżywczych na 1kg wagi ciała kota, ale jednocześnie zakłada też spożycie 25g mięsa na 1kg wagi ciała kota, a to w konsekwencji powoduje, że suplementy wyliczane są dla określonej porcji mięsa, a nie jedynie dla wagi kota; natomiast ile ostatecznie kot będzie takiej mieszanki dziennie jadł, to już ma mniejsze znaczenie, o ile bedzie tą porcją zaspokajał zapotrzebowanie energetyczne). Mam nadzieję, że zbytnio nie namotałam i coś z tego da się zrozumieć

.
IzabelaW pisze:tylko te suple mają odżywić o 2 kg komórek kota więcej, niż przeznaczona dla niego porcja mięsa
Konkretnie: komórek tłuszczowych. Odżywianie komórek tłuszczowych nie jest dobrym pomysłem w momencie, gdy chcemy kota oodchudzić, bo ma zdecydowanie za duzo sadełka. Komórki tłuszczowe muszą wtedy "głodować"

. Tłuszcz zgromadzony jako nadmierny zapas, który powinien ulec spaleniu, absolutnie nie może być dożywiany, bo chcemy się go przecież pozbyć, a nie pielęgnować.