Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
Dziś zdecydowanie lepiej, opuchlizna niemal zeszła. Nie wiem w sumie, czy sama z siebie, czy po antybiotyku (neomycyna w aerozolu). Palcem ruszam, choć sprawność na poziomie tak 60%. Skończyło się wczoraj popołudniu u lekarza, dostałam jeszcze opierdziel, że chodzę bez opatrunku. Pierwszy i ostatni raz. Kota chciała mi na obserwację wysłać!

Zaleta taka, że idąc dziś na morfologię (lekarka zaleciła) wygrzebałam wszelkie skierowania profilaktyczne, na które od kilku miesięcy zebrać się nie mogłam, i na wszystkie się umówiłam. Jestem z siebie dumna. Przestawiłam na BARF koty, przestawiłam psy, teraz pora spojrzeć krytycznie na własną dietę i zacząć jeść nie gorzej, niż moje zwierzaki

Więc i badania najwyższy czas zrobić.
Co do pobierania krwi u kociastej, wiecie, że ona potrafi zrobić tak, że jej krew nie leci? Różni weci, różne przychodnie. Zaprze się i nie puści ani kropli! Przedostatnio skończyło się na tętnicy udowej, bo z przedniej łapki nie puści i już.
Ogólnie mamy z mężem opracowany niezawodny chwyt u weta i dajemy radę (trzeba trzymać jej każdą łapkę, a jej kąsający łepek dociskać sobie do brzucha przedramieniem, z wszelkich innych unieruchomień potrafi się wywinąć niczym węgorz). Tym razem musiałam jechać sama, co gorsza, nie było w przychodni asystentki do pomocy, a na nią liczyłam właśnie, że chociaż kocie tylne łapki unieruchomi. Wet mi spanikował, widząc jak mnie pogryzła stwierdził, że ją usypiamy. No to nie pobraliśmy krwi, bo się nie zgodziłam. A to jeden z ostatnich, który miał jeszcze do mojej kotki cierpliwość

Niestety wszelkie zabiegi uspokajające, łagodnie podchodzenie do niej, stoicki spokój, próby "po dobroci" nie mają szans. Ta mała furiatka gryzie mnie dość regularnie, bo po prostu nienawidzi, jak jej się dotyka przednich łapek. Dotyczy to również obcinania pazurków, które robię sama w domu. Cały dom wówczas postawiony na nogi, Lola wrzeszczy na mnie pod drzwiami, że jej kota szlachtuję, Klakson chce mnie bronić, 10 minut totalnego chaosu. Tak regularnie raz na miesiąc.