Dobre mięso - skąd?

Co i gdzie kupić, namiary, ceny, opinie o sklepach
Awatar użytkownika
Klara
Moderator
Posty: 106
Rejestracja: 2018-02-27, 17:55
Lokalizacja: Legionowo

Dobre mięso - skąd?

Post autor: Klara »

No właśnie, gdzie kupujecie dobre mięcho?
Ja dziś zrobiłam maraton po lokalnych sklepikach z mięsem i nigdzie w mojej mieścinie nie ma kaczki ani gęsi :/. Są w biedronce, ale tam wogóle nie kupuję mięsa :roll: A co myślicie o Auchan? Po drodze do pracy mam wielki Auchan i tam wybór mięs duży, czy warto kupować w takich molochach?
Artoo
Moderator
Posty: 364
Rejestracja: 2017-07-19, 12:01

Post autor: Artoo »

Cześć,

Muszę Cię zasmucić - w marketach nie jest łatwo otrzymać dobrej jakości mięso bez nastrzykiwań i z dobrych hodowli.
Jeśli masz dostęp do MACRO to tam znajdziesz mięso, którego wagi przynajmniej sztucznie nie powiększają. Nie masz za to wpływu na rodzaj hodowli.
Ja kupuję generalnie z dwóch miejsc - sklep firmowy małej rzeźni o dobrej opinii (wołowina i cielęcina) oraz bezpośrednio od hodowców jeśli chodzi o drób (kurczaki, kury, gęsi, kaczki czy indyki).

Zwłaszcza na kurczaki i kaczki należy uważać gdyż duże hodowle skarmiają je przemysłowo, a te jedzą wszystko.
Niestety mięso z przemysłowych hodowli z udziałem hormonów, sterydów i antybiotyków podawanych masowo, bo przy tak dużych produkcjach liczy się jedynie szybki przyrost wagi i brak chorób jest produktem trzeciej kategorii, co kot szybko wyczuje.

ANTYBIOTYKI STOSOWANE W HODOWLACH
- ciekawy link
http://kalendarzrolnikow.pl/1891/czy-an ... ie-uzywane

Bądź kreatywna i rozejrzyj się.
Ja mogę podać namiary na Łódź i Toruń
Anilina
Moderator
Posty: 995
Rejestracja: 2017-07-20, 15:05

Post autor: Anilina »

Klara :kwiatek:
zajrzyj na olx, to kopalnia ogłoszeń od lokalnych rolników. Jaja, mięso. Jest jeszcze coś takiego jak wspólne rozbiórki mięsa, ale przy jednym kocie niekoniecznie Ci się opłaca w to bawić. Ja dla czwórki potworów korzystam właśnie z takich źródeł, gdzie dzięki zbiorowym zamówieniom w rzeźni kupuję po przyzwoitej cenie wołowinę, baraninę, dziczyznę, a bezpośrednio od rolników wiejskie jaja kurze, kacze i przepiórcze itp. Takie grupy "rozbiórkowe" najłatwiej znaleźć na fejsbuku ;-)
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

A ja kilka dni temu w sklepie "eco" (który zwiedzałam z ciekawości, bo wczeęniej w nim nie byłam) zobaczyłam ogłoszenie, ze przyjmują zamówienia na mięso "eko", odbiór raz w tygodniu,a le ceny takie, że ja dziekuję... Może czasem tam im (kotom) coś kupie, ale gdyby to miało być na stałe, to niestety w długi bym popadła :)

Tak więc kupuję w wybranych niewielkich sklepach, w których podobno nie jest najgorzej, ale faktycznie mogę popytać w okolicach wiejskich, czy dałoby się załapać na coś.

Miau.
Awatar użytkownika
Klara
Moderator
Posty: 106
Rejestracja: 2018-02-27, 17:55
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Klara »

Dzięki za odp. U mnie generalnie też mięsa nie brakuje, sklepiki te małe dobrze wyposażone, ale w krówki, świnki, kurczaki i indyki. Dziś pojeździłam jeszcze, żeby być pewna i odwiedziłam kolejne 3 sklepy i w jednym z nich na moje pytanie czy dostanę mięso z kaczki lub gęsi, pani wytrzeszczyła oczy i powiedziała: Nieee u nas nie ma czegoś takiego...
Jakbym normalnie o mięso z żołwia pytała.... :lol:
Ale w jednym raz w tygodniu mają kaczkę, to już coś... :-).
Nul
Moderator
Posty: 208
Rejestracja: 2016-12-28, 10:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Nul »

No to tu jednak w centrum Krakowa mam szczęście mieć kaczkę i gęś. Czasem cielęcinę. I chyba tylko to, jeśli chodzi o "ekstrawagancje" - za to nie widuję przepiórek :) Coś za coś :)

Miau...
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Ja kupuję tylko od chłopa i część sama hoduję, wychodzi mnie znacznie taniej niż kupowanie w supermarketach. Przy okazji mój kot wcina jednak lepszej jakości mięso :mrgreen:
Obrazek
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Meri, czego człowiek dla kota nie zrobi...
Chociaż gdybym miała możliwość hodowania czegokolwiek (oprócz ziółek) zapewne robiłabym to, co Ty :kwiatek:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Klara pisze:w mojej mieścinie nie ma kaczki ani gęsi
jeśli możesz podjechać na zakupy do Warszawy (chyba da się podjechać) to proponuję podjechać pod Halę Mirowską (np. w sobotę rano) od 6 niektóre pawilony są już otwarte. Jeśli chodzi o drób, to ja zaopatruję się w budce nr 10. Mają kaczki (całe czy w kawałkach). Gęsi też miewają (w sezonie gęsim). Czasem i królika można u nich nabyć.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Skipper pisze:Chociaż gdybym miała możliwość hodowania czegokolwiek (oprócz ziółek) zapewne robiłabym to, co Ty
Można skończyć albo studia podyplomowe - Rolnictwo dla absolwentów nierolniczych studiów wyższych, albo poszukać ZKK - zawodowych kursów kwalifikacyjnych - Rolnik i Technik rolnik
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Tufitka, pisząc posta o tych możliwościach hodowania czegokolwiek nie miałam na myśli braku wiedzy (bo dokształcić się zawsze można) tylko brak odpowiedniego areału ziemi pod hodowlę :kwiatek:
Bo jeżeli mamy być eko po całości, to i owa ziemia też musiałaby być w odpowiednim miejscu, z dala od obszarów przemysłowych itp. ;-)
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
apple
Moderator
Posty: 438
Rejestracja: 2013-07-24, 19:32
Lokalizacja: warszawa

Post autor: apple »

Co z tego, że mam ten areał :roll: , z dala od obszarów przemysłowych, skoro hodowanie nie ma sensu bo nie byłabym w stanie pozbawić życia żadnego zwierzaka...
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Też fakt :confused:
Ale eko pomidorki i sałatkę można hodować :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

U mnie ma kto zabić, ja potem tylko patroszę, skubię albo obdzieram ze skóry ;-)
Obrazek
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Skipper pisze:tylko brak odpowiedniego areału ziemi pod hoowlę
obecnie aby nabyć areał do hodowli/uprawy trzeba mieć uprawnienia rolnicze. Poza tym rolnik może sprzedawać swoje produkty (np. wędliny) bez tych rygorów fitosanitarnych (choć je też zachowuje). Skoro może sprzedawać żywność ludziom to i jedzenie (mieszanki barfa) dla zwierząt pewnie też. Właśnie zaczęłam podyplomowe studia aby uprawnienia rolnika nabyć. Dumam też nad tym, gdzie nabyć ziemię rolną.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
ODPOWIEDZ