Ja dziś zrobiłam maraton po lokalnych sklepikach z mięsem i nigdzie w mojej mieścinie nie ma kaczki ani gęsi :/. Są w biedronce, ale tam wogóle nie kupuję mięsa
Dobre mięso - skąd?
Dobre mięso - skąd?
No właśnie, gdzie kupujecie dobre mięcho?
Ja dziś zrobiłam maraton po lokalnych sklepikach z mięsem i nigdzie w mojej mieścinie nie ma kaczki ani gęsi :/. Są w biedronce, ale tam wogóle nie kupuję mięsa
A co myślicie o Auchan? Po drodze do pracy mam wielki Auchan i tam wybór mięs duży, czy warto kupować w takich molochach?
Ja dziś zrobiłam maraton po lokalnych sklepikach z mięsem i nigdzie w mojej mieścinie nie ma kaczki ani gęsi :/. Są w biedronce, ale tam wogóle nie kupuję mięsa
Cześć,
Muszę Cię zasmucić - w marketach nie jest łatwo otrzymać dobrej jakości mięso bez nastrzykiwań i z dobrych hodowli.
Jeśli masz dostęp do MACRO to tam znajdziesz mięso, którego wagi przynajmniej sztucznie nie powiększają. Nie masz za to wpływu na rodzaj hodowli.
Ja kupuję generalnie z dwóch miejsc - sklep firmowy małej rzeźni o dobrej opinii (wołowina i cielęcina) oraz bezpośrednio od hodowców jeśli chodzi o drób (kurczaki, kury, gęsi, kaczki czy indyki).
Zwłaszcza na kurczaki i kaczki należy uważać gdyż duże hodowle skarmiają je przemysłowo, a te jedzą wszystko.
Niestety mięso z przemysłowych hodowli z udziałem hormonów, sterydów i antybiotyków podawanych masowo, bo przy tak dużych produkcjach liczy się jedynie szybki przyrost wagi i brak chorób jest produktem trzeciej kategorii, co kot szybko wyczuje.
ANTYBIOTYKI STOSOWANE W HODOWLACH - ciekawy link
http://kalendarzrolnikow.pl/1891/czy-an ... ie-uzywane
Bądź kreatywna i rozejrzyj się.
Ja mogę podać namiary na Łódź i Toruń
Muszę Cię zasmucić - w marketach nie jest łatwo otrzymać dobrej jakości mięso bez nastrzykiwań i z dobrych hodowli.
Jeśli masz dostęp do MACRO to tam znajdziesz mięso, którego wagi przynajmniej sztucznie nie powiększają. Nie masz za to wpływu na rodzaj hodowli.
Ja kupuję generalnie z dwóch miejsc - sklep firmowy małej rzeźni o dobrej opinii (wołowina i cielęcina) oraz bezpośrednio od hodowców jeśli chodzi o drób (kurczaki, kury, gęsi, kaczki czy indyki).
Zwłaszcza na kurczaki i kaczki należy uważać gdyż duże hodowle skarmiają je przemysłowo, a te jedzą wszystko.
Niestety mięso z przemysłowych hodowli z udziałem hormonów, sterydów i antybiotyków podawanych masowo, bo przy tak dużych produkcjach liczy się jedynie szybki przyrost wagi i brak chorób jest produktem trzeciej kategorii, co kot szybko wyczuje.
ANTYBIOTYKI STOSOWANE W HODOWLACH - ciekawy link
http://kalendarzrolnikow.pl/1891/czy-an ... ie-uzywane
Bądź kreatywna i rozejrzyj się.
Ja mogę podać namiary na Łódź i Toruń
Klara
zajrzyj na olx, to kopalnia ogłoszeń od lokalnych rolników. Jaja, mięso. Jest jeszcze coś takiego jak wspólne rozbiórki mięsa, ale przy jednym kocie niekoniecznie Ci się opłaca w to bawić. Ja dla czwórki potworów korzystam właśnie z takich źródeł, gdzie dzięki zbiorowym zamówieniom w rzeźni kupuję po przyzwoitej cenie wołowinę, baraninę, dziczyznę, a bezpośrednio od rolników wiejskie jaja kurze, kacze i przepiórcze itp. Takie grupy "rozbiórkowe" najłatwiej znaleźć na fejsbuku
zajrzyj na olx, to kopalnia ogłoszeń od lokalnych rolników. Jaja, mięso. Jest jeszcze coś takiego jak wspólne rozbiórki mięsa, ale przy jednym kocie niekoniecznie Ci się opłaca w to bawić. Ja dla czwórki potworów korzystam właśnie z takich źródeł, gdzie dzięki zbiorowym zamówieniom w rzeźni kupuję po przyzwoitej cenie wołowinę, baraninę, dziczyznę, a bezpośrednio od rolników wiejskie jaja kurze, kacze i przepiórcze itp. Takie grupy "rozbiórkowe" najłatwiej znaleźć na fejsbuku
A ja kilka dni temu w sklepie "eco" (który zwiedzałam z ciekawości, bo wczeęniej w nim nie byłam) zobaczyłam ogłoszenie, ze przyjmują zamówienia na mięso "eko", odbiór raz w tygodniu,a le ceny takie, że ja dziekuję... Może czasem tam im (kotom) coś kupie, ale gdyby to miało być na stałe, to niestety w długi bym popadła :)
Tak więc kupuję w wybranych niewielkich sklepach, w których podobno nie jest najgorzej, ale faktycznie mogę popytać w okolicach wiejskich, czy dałoby się załapać na coś.
Miau.
Tak więc kupuję w wybranych niewielkich sklepach, w których podobno nie jest najgorzej, ale faktycznie mogę popytać w okolicach wiejskich, czy dałoby się załapać na coś.
Miau.
Dzięki za odp. U mnie generalnie też mięsa nie brakuje, sklepiki te małe dobrze wyposażone, ale w krówki, świnki, kurczaki i indyki. Dziś pojeździłam jeszcze, żeby być pewna i odwiedziłam kolejne 3 sklepy i w jednym z nich na moje pytanie czy dostanę mięso z kaczki lub gęsi, pani wytrzeszczyła oczy i powiedziała: Nieee u nas nie ma czegoś takiego...
Jakbym normalnie o mięso z żołwia pytała....
Ale w jednym raz w tygodniu mają kaczkę, to już coś...
.
Jakbym normalnie o mięso z żołwia pytała....
Ale w jednym raz w tygodniu mają kaczkę, to już coś...
jeśli możesz podjechać na zakupy do Warszawy (chyba da się podjechać) to proponuję podjechać pod Halę Mirowską (np. w sobotę rano) od 6 niektóre pawilony są już otwarte. Jeśli chodzi o drób, to ja zaopatruję się w budce nr 10. Mają kaczki (całe czy w kawałkach). Gęsi też miewają (w sezonie gęsim). Czasem i królika można u nich nabyć.Klara pisze:w mojej mieścinie nie ma kaczki ani gęsi
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Można skończyć albo studia podyplomowe - Rolnictwo dla absolwentów nierolniczych studiów wyższych, albo poszukać ZKK - zawodowych kursów kwalifikacyjnych - Rolnik i Technik rolnikSkipper pisze:Chociaż gdybym miała możliwość hodowania czegokolwiek (oprócz ziółek) zapewne robiłabym to, co Ty
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
Tufitka, pisząc posta o tych możliwościach hodowania czegokolwiek nie miałam na myśli braku wiedzy (bo dokształcić się zawsze można) tylko brak odpowiedniego areału ziemi pod hodowlę
Bo jeżeli mamy być eko po całości, to i owa ziemia też musiałaby być w odpowiednim miejscu, z dala od obszarów przemysłowych itp.
Bo jeżeli mamy być eko po całości, to i owa ziemia też musiałaby być w odpowiednim miejscu, z dala od obszarów przemysłowych itp.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
obecnie aby nabyć areał do hodowli/uprawy trzeba mieć uprawnienia rolnicze. Poza tym rolnik może sprzedawać swoje produkty (np. wędliny) bez tych rygorów fitosanitarnych (choć je też zachowuje). Skoro może sprzedawać żywność ludziom to i jedzenie (mieszanki barfa) dla zwierząt pewnie też. Właśnie zaczęłam podyplomowe studia aby uprawnienia rolnika nabyć. Dumam też nad tym, gdzie nabyć ziemię rolną.Skipper pisze:tylko brak odpowiedniego areału ziemi pod hoowlę
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
