Cześć :-)
Witam, mam 3 koty- dwóch starszych chrupkożercow kotkę i kocurka (5 i 3 lata)około półrocznego, który gardzi chrupkami(zje, ale niechetnie), mokre pochłania, a za mięso i żółtka dałby się pokroić (kot z garaży, więc generalnie wciąga wszystko). Mam też za sobą krótki i nieudany romans z easy barf-ja chciałam, koty nie i jakoś tak się rozeszło. Uczucie odżyło kiedy młody chetny na naturalne żywienie kocurk pojawił się w moim domu ;) ponieważ easy barf jest niedostępny, tc premix też zdecydowałam się na felini complete. Młody wciąga mieszankę chętnie (korzystam z przepisu podstawowego+tauryna i olej z łososia )i tu pojawia się moje pytanie-ile powinien zjadać mieszanki z felini complete rosnący, mocno zbudowany i jeszcze niewykastrowany kociak (w ocenie weta bedzie dużym kocurem w typie brytka)? Mlody waży jakieś 3,5 kg i wychodzi, że powinien zjadać ok 120g mieszanki, ale przy takiej ilości chodzi głodny i dopomina się o jedzenie. Wiem, że jest w stanie 120 g zjeść przy jednym posiedzeniu - próbowałam podać też reszcie mieszanke, podzieliłam porcję na 3, reszta wzgardziła a młody zanim się obejrzałam zabierał się za 3 miskę...Czy mogę mu podać więcej?
Gosieńka, kociakom nie wydzielamy jedzenia, one jedzą bardzo dużo, więcej niż dorosłe, bo rosną
potem mu przejdzie
z własnego doświadczenia mogę powiedzieć niestety, że najłatwiej "wychować" grubasa limitując mu jedzenie za młodu
moja kotka miała ograniczane jedzenie, jak pytałam weta, czy mogę dawać więcej, bo chodzi głodna, to usłyszałam: "no tak z 10%" i teraz mam wiecznie nienażartego grubasa, bo zapamiętało się kotu, że trzeba jeść puki jest, bo potem braknie
zdecydowanie dawaj mu ile chce
potem mu przejdzie
z własnego doświadczenia mogę powiedzieć niestety, że najłatwiej "wychować" grubasa limitując mu jedzenie za młodu
moja kotka miała ograniczane jedzenie, jak pytałam weta, czy mogę dawać więcej, bo chodzi głodna, to usłyszałam: "no tak z 10%" i teraz mam wiecznie nienażartego grubasa, bo zapamiętało się kotu, że trzeba jeść puki jest, bo potem braknie
zdecydowanie dawaj mu ile chce
doradora, dziękuję za odpowiedź. Ufff to kamień z serca, bo już się bałam, że go przekarmiam i zamieni się w kulkę
Gizmo (bo tak ma na imię) jest u mnie drugi miesiąc i przez pierwszy miał zwyczaj najadania się na zapas- przyzwyczajenie z "ulicznych" czasów, teraz jest już trochę lepiej, zauważył, że nikt mu nie zjada ani nie zabiera jedzenia.
W przyszłym miesiącu planuję go wykastrować, rozumiem, że nic nie zmieniać i nadal dawać mu ile chce jedzenia?
Gizmo (bo tak ma na imię) jest u mnie drugi miesiąc i przez pierwszy miał zwyczaj najadania się na zapas- przyzwyczajenie z "ulicznych" czasów, teraz jest już trochę lepiej, zauważył, że nikt mu nie zjada ani nie zabiera jedzenia.
W przyszłym miesiącu planuję go wykastrować, rozumiem, że nic nie zmieniać i nadal dawać mu ile chce jedzenia?
Cześć :-)
Cześć wszystkim! Jestem oddaną slużką moich trzech ogonków- orientalnej koteczki Banshee (prawie lat), peterbalda Guinnessa (prawie 3.5 roku) i rozrabiaki ras wielu Gizma (6-7 m-cy). Starsze koty w hodowlach były w mniejszym lub wiekszym stopniu na barfie, ja miałam jedno podejście do barfa jak 2 lata temu sie u mnie Guinness pojawił, ale poległam-jak to zwykle bywa: ja chciałam, koty nie, a ja nie miałam na tyle samozaparcia i wylądowały na diecie chrupkowo-puszeczkowej. Teraz ku mojej rozpaczy odstawiają fochy przy mokrej :( Dodatkowo w sierpniu u Banshee zdiagnozowano PNN. Oczywiście wetka zaleciła suchą karmę na nerki, w praktyce je karmę dla nerkowców i bezzbożowkę, na której jest Guinness. Okazyjnie oba dziady dają się namówić na jakaś filetową karmę, czasem surowe mięso, ale często jest tak, że powąchają i odchodzą. Pomysł z Barfem wrócił, kiedy pojawił się w naszym domu Gizmo, który okazał się bardzo chętny na surowiznę. Mam nadzieję, że z pomocą forum uda mi się przestawić pozostałą dwójkę na barf i w końcu przejść na naturalną suplementację.
Ufff trochę się rozpisałam ;)
Pozdrawiam,
Gosia
Ufff trochę się rozpisałam ;)
Pozdrawiam,
Gosia
szczególnie gorąco witam!
Bez zdjęć się nie obejdzie
tu masz jakby co http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=387
Spora szansa, że skoro Gizmo je, to chudzinki też załapią. Czytaj wątek nerkowy robiąc sobie od razu notatki. Trochę wytrwałości i będzie dobrze.

Bez zdjęć się nie obejdzie
Spora szansa, że skoro Gizmo je, to chudzinki też załapią. Czytaj wątek nerkowy robiąc sobie od razu notatki. Trochę wytrwałości i będzie dobrze.
Witam
Się robi. Oto fotki:
Gizmo
Banshee
Guinness


Gizmo
Banshee
Guinness

Coś mi się wydaję, że na niego będę musiała uważać, bo gabarytowo już teraz wyglada jakby zjadł pozostałe dwa kotymałga pisze:Spora szansa, że skoro Gizmo je, to chudzinki też załapią.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Gosieńka, łącznie zmieniany 1 raz.
tutaj odpowiem frazesem, że trzeba kota obserwowaćGosieńka pisze:W przyszłym miesiącu planuję go wykastrować, rozumiem, że nic nie zmieniać i nadal dawać mu ile chce jedzenia?
swoją drogą mając więcej niż jednego kota bardzo trudno jest ograniczać jedzenie i mnie się nigdy taki trik nie udał
mamy jedną miskę dla wszystkich
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez doradora, łącznie zmieniany 1 raz.
małga, dzięki, mam nadzieję, że załapią, ale może być ciężko zwłaszcza z nerkową księżniczką, bo jest rozpuszczona jak dziadowski bicz
.
Mam też pytanie czy jeśli jakimś cudem uda mi się namówić księżniczkę na barfa to czy reszta kociej szajki może jeść te same mieszanki co ona (np z felini renal zanim ogarnę naturalne suple)?
Mam też pytanie czy jeśli jakimś cudem uda mi się namówić księżniczkę na barfa to czy reszta kociej szajki może jeść te same mieszanki co ona (np z felini renal zanim ogarnę naturalne suple)?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Gosieńka, łącznie zmieniany 1 raz.
Gosieńka, scaliłam twoje posty z tematu o Felini Complete do twojego wątku powitalnego, bo szczerze mówiąc nigdzie indziej nie pasowały (pogaduszki o sprawach wielokrotnie już na forum omówionych troszkę przeszkadzają w temacie merytorycznym o preparacie FC). Zrobiło się tu teraz nieco nieporządku
(mimo, że sprzątnęłam i scaliłam co się dało) ale lepiej nieporządek tu niż w wątkach merytorycznych
. Nie gniewaj się
.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd