Nabiał (produkty mleczne)

Wszystko o głównych składnikach BARFa
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Po co pytasz, skoro obrazasz sie za logiczna odpowiedz?

Mysle, ze kwestia ratowania sie przy tym jak kot sie glodzi wyglada podobnie jak wyzej napisalam o dopajaniu - lepiej tak niz wcale.
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Ines pisze:Jednak jesteśmy w temacie o żywieniu w chorobach nerek, a taki kot musi dużo pić. Myślę, że jeśli chcecie podawać swoim kotom nabiał, a one bardzo go lubią, to możecie wykorzystać go jako okazję do dopajania kotów - rozrabiając go z dużą ilością wody.
Zakładając oczywiście, że kot da się na to nabrać :mrgreen:
Skippi kwaśną śmietanę uwielbia i nie ma po niej żadnych sensacji żołądkowych ale jak dodam odrobinkę (!) wody od razu staje się niejadalna :-/
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
małga
Moderator
Posty: 893
Rejestracja: 2014-11-20, 22:03
Lokalizacja: znad morza/W-wa
Kontakt:

Post autor: małga »

dziękuję za odnalezienie tematu :kwiatek:
Sporo już sobie doczytałam o produktach mlecznych, napiszę tylko jako ciekawostkę, że moje koty nie trawiły sprawnie nic nabiałowego (śmietana, jogurt) poza tym jednym serkiem, którego zresztą zaczęłam kupować specjalnie dla nich, był polecany przez znajomych właśnie jako jedyny bezproblemowo trawiony mleczny produkt (to nie jest reklama, można usunąć nazwę). Po prostu moje koty ewidentnie bardzo lubią smak mleka, miały produkt na którego nie zauważyłam negatywnej reakcji organizmu (jestem świadoma, że mogłam być ślepa) i dostawały go jako ekstra dodatek między posiłkami (15-20 gr na kota 4 kg).
Zaciekawiło mnie, że Dagnes postrzega dodawanie nabiału do zwierzęcej diety jako suplementację wapnia w pierwszej kolejności (post z tematu http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... c&start=15 usunięty) bo ja pierwsze o czym myślę na słowo nabiał to posiłek z białka, tłuszczu i węglowodanów i tak traktowałam podawany smakołyk, jako odżywczy.
(Tematu mleka w ludzkiej diecie na razie się nie podejmuję).

W każdym razie, przekonuje mnie nie karmienie kotów cukrem. Może serek i pyszny, ale dam radę znaleźć inne pycha smakołyki ;-)
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

małga pisze:Zaciekawiło mnie, że Dagnes postrzega dodawanie nabiału do zwierzęcej diety jako suplementację wapnia w pierwszej kolejności (post z tematu http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.ph ... c&start=15 usunięty) bo ja pierwsze o czym myślę na słowo nabiał to posiłek z białka, tłuszczu i węglowodanów i tak traktowałam podawany smakołyk, jako odżywczy.
Przeoczyłam niestety ten wpis gdy powstał i dopiero teraz się na niego natknęłam. Nie jestem już w stanie odtworzyć usuniętego posta, do którego się odnosisz małgo, jednak najprawdopodobniej albo jakoś opacznie mnie zrozumiałaś, albo ja się nieprecyzyjnie wyraziłam. Ja od samego początku istnienia tego forum byłam przeciwna podawaniu produktów mlecznych naszym zwierzętom z wielu powodów, pisałam o tym w wielu miejscach, także na samym początku tego wątku. Kwestię produktów mlecznych jako suplementu wapnia, jeśli poruszałam, to raczej w kontekście takiego właśnie postrzegania tych produktów przez właścicieli psów (bo to głównie w psich dietach, także tych, które nazywane są BARFem, występuje całkiem dużo produktów mlecznych i zaleca się je psom właśnie ze względu na rzekome właściwości wzmacniania czy budowania kości). Ja natomiast od zawsze walczę z tym mitem i gdzie mogę, to wyjaśniam, że mleko i jego przetwory są chyba najgorszym z możliwych pomysłów suplementacji wapnia.

Mały zbiór linków do wypowiedzi na Forum o szkodliwości produktów mlecznych zamieściłam w tym poście (dotyczy to diety ludzi, ale wszystko co tam napisane można 1:1 przenieść na psy i koty, z wyjątkiem jedynie ludzi-mutantów trawiących laktozę w dorosłości):
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=98324#98324
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
ODPOWIEDZ