Nikita i Ballantine's

BARFne historie i dzienniki, zwierzenia i opowieści barferów
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

A oto, co mnie prawie zatkało dzisiaj przy śniadaniu o 6:30 rano:

Obrazek
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Obrazek[/img]
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Obrazek[/img]
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

O 6:45 rano włączyłam odkurzacz... :lol:

Obrazek
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Potem przyszła Nikita i nie wiem która dokończyła te wspaniale zbilansowane śniadanie :food:
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Nikt ze znajomych mi nie wierzy, ze Nikita jest naprawdę dużym kotem, dopóki sami jej nie zobaczą... nawet drapak dla niej szukałam w wersji maxi (dla main coon). Oto rezultat :lol: :lol:

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Siostrzyczki :love: :love:


Obrazek
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Z serii "odgłos skrzydełek..."

Obrazek

a chciała się wdrapać jeszcze wyżej! :shock: :shock:
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

Przyznaję, że nie przekopałam się przez cały wątek :oops:, dlatego zapytam, czy panny wychodzą tylko na ogródek, czy swobodnie dalej, gdzie chcą?
Ze zdjęć wygląda jakby gdzieś po lasach hasały... Fajnie mają!
No i ten ptaszek pożarty :shock: .
(znaczy dobrze, że pożarty skoro już upolowany)
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Panny wychodzą na ogródek i gdzie je tylko poniesie, czyli do sąsiadów, ale nie sadzę,żeby oddalały sie od domu na odległość większą niż kilometr, może dwa - normalnie są w zasięgu głosu. Uwielbiają polować, a Ballantine's jest w tym istną mistrzynią - pewnie dlatego, ze przedtem bardziej żyła na zewnątrz, z dostępem do piwnicy, niż w domu... :-(
Saga
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Mrowiszcze, jak tam akcja z kocurem sąsiadów (nie pamiętam, w którym miejscu o tym pisałaś :-( )?
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Heheh, nie uwierzysz :mrgreen: kocur został oczywiście w końcu wykastrowany zaraz po tym, jak mu gips ściągnęli z nóżki . Uspokoił sie po tym znacznie - teraz jest na równi z moimi futrami w hierarchii kociej. Natomiast jego siostra.... Niespodzianka!!! znowu miała 4 kocięta tego lata :twisted: 2 pomarańczowe ( jak ich ojciec), jeden czarny z pstrokatymi łatkami i ... Syjam :shock:
czarny bardzo szybko gdzieś przepadł ( albo został oddany), potem jeden rudzielec. Te dwa, ktore najdłużej sie ostały zostały oddane dwa tygodnie temu. Sąsiadka stwierdziła, ze nie ma kasy na sterylizacje kotki ( kastracja kocurka kosztuje 63 euro, kotki 145 euro) :-/ tia, lepiej mieć kociaki co roku :evil: gdzie sens? Gdzie logika? Przecież mogłaby sie dogadać z wetem, żeby jej na raty rozłożył, skoro nie ma pieniędzy ( w co nie wierzę, bo oboje pracują, a goście i grilowanie tak raz na dwa miesiące jest).
Ostatnio zmieniony 2018-09-10, 20:25 przez Mrowiszcze, łącznie zmieniany 1 raz.
Saga
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

Jajku, masakra :-( ale dobrze, że chociaż z kocurem sprawa załatwiona. :-)
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Niom, te dwa ostatnie oczywiście do nas tez przychodziły, nawet do domu nam wlazly ( ta rodzina ma to we krwi najwyraźniej :twisted: ) . One , jak tylko przestały mleko pić, non stop były na dworze, dlatego nie jestem pewna, czy te dwa pierwsze znalazły nowe domy, czy po prostu zginęły :-(
Raz Ballantine's zawarczała na syjamka, jak za blisko naszych drzwi podszedł , to ją matka po parkingu przegoniła :-/
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Kilka miesięcy temu dokonałam (przez przypadek!) wiekopomnego odkrycia :-D otóż moja księżniczka nie to, że jest niedotykalska, tylko nie tą kończyną lubi być miziana !!! :twisted: zamiast ręki należy używać stopy :shock: Obwiniam za to TŻ, bo chyba tak ją głaskał na samym początku, jak miał nogę złamaną i sie z łóżka nie ruszał :-/
Teraz (jeśli śpi w domu) to każdego ranka zejście z pierwszego piętra zajmuje mi bagatela..2-3 minuty ( zamiast 10 sekund) :mrgreen: a wszystko przez to,ze Nikita pokłada się na każdym dosłownie schodku i robi za wycieraczkę :roll: mruczy przy tym tak pięknie, ze nawet jak mi sie do kibelka spieszy, to wstrzymam , a wyglaszczę moją tygrysicę nogami, co by w dobrym humorze dzień zaczęła :love:
Ech, czego to sie nie robi dla tych futer :roll:
ODPOWIEDZ