Maszynki do mielenia mięsa
- Mrowiszcze
- Moderator
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
- Mrowiszcze
- Moderator
- Posty: 475
- Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
- Lokalizacja: Francja
Papka powstała ze zmielenia kości, skór, ścięgien i odrobiny mięsa - do wymieszania suplementów. Poprzednim razem użyłam sitka największego , a potem średniego i jak mieszałam to mielone z suplami, to powyciągałam kilka takich drobnych ( mniejszych od najmniejszego paznokcia) kosteczek. Tym razem użyłam sitka największego, a potem najmniejszego,żeby sprawdzić, czy będę jeszcze owe kawałeczki wyczuwalne, ale żadnych grudek czy blaszek już nie było. Znaczy sie, że maszynka ładnie wszystko zmieliła.
-
marki zegarki
- Moderator
- Posty: 5
- Rejestracja: 2017-04-15, 07:52
Wybrałam i zamówiłam tą maszynkę:
http://www.zelmer.pl/dla-kuchni/maszynk ... nia/987-80
Tylko teraz mam problem. Jaki szarpak będzie do niej pasował? Nie mogę wyczytać czy z 5 czy z 8? Na chłopski rozum 8, ponieważ w nazwie końcówka to 987.80. Ale sama nie wiem.
Czy ktoś potrafi pomóc? ;)
http://www.zelmer.pl/dla-kuchni/maszynk ... nia/987-80
Tylko teraz mam problem. Jaki szarpak będzie do niej pasował? Nie mogę wyczytać czy z 5 czy z 8? Na chłopski rozum 8, ponieważ w nazwie końcówka to 987.80. Ale sama nie wiem.
Czy ktoś potrafi pomóc? ;)
Ostatnio szukałam jakiejś sensownej maszynki do mięsa z kością. I zupełnie przypadkiem, na targu staroci trafiłam na starą, radziecką na korbkę, taką przykręcaną do blatu. Kosztowała mnie całe 20zł, mąż ją wyczyścił, naostrzył sitko i nożyki. Mieliliśmy jak do tej pory kurczaka, królika, kaczkę. Idzie w niej wszystko, zero problemów. Wystarcza jednorazowe mielenie. W środku zostaje trochę większych okruchów z kości, więc je wywalam, ale reszta idzie doskonale. I już nie chcę żadnej elektrycznej :)
Przyszlam z pytaniem
Dostalam od mamy reczna zeliwna (tak to sie pisze??) maszynke do mielenia miesa ktora pamietam jako male dziecko. Probowalam nia zmielic cokolwiek to mi sie wkreca. Po kilku probach walnelam w kat i czeka w reklamowce az ktos ja wywali
Tak czytam i czytam... moze wystarczy kupic nozyk i sitko?
Bedzie mielic ladnie?
Dostalam od mamy reczna zeliwna (tak to sie pisze??) maszynke do mielenia miesa ktora pamietam jako male dziecko. Probowalam nia zmielic cokolwiek to mi sie wkreca. Po kilku probach walnelam w kat i czeka w reklamowce az ktos ja wywali
Tak czytam i czytam... moze wystarczy kupic nozyk i sitko?
Ewy, przyjrzyj się temu końcowi maszynki, gdzie dokręca się korbkę. W dziurce powinna być plastikowa część przechodząca przez cały otwór i kończąca się dość szeroką obręczą wewnątrz maszynki, od strony ślimaka. Upewnij się, że ta część nie jest uszkodzona: popękana, zmielona, czy w ogóle nie brakuje tej obręczy. U mnie prawdopodobnie w wyniku mielenia kości plastik szybko się wytarł, a jest niezbędny dla prawidłowej pracy maszynki!
Druga sprawa - spróbuj założyć nożyk na odwrót, może się pomyliłaś.
Aha, traganek dobrze mówi - instrukcja przede wszystkim
Druga sprawa - spróbuj założyć nożyk na odwrót, może się pomyliłaś.
Aha, traganek dobrze mówi - instrukcja przede wszystkim
Tak, ostrzy się nożyk i sitko. Jeśli nie masz magika od ostrzenia w pobliżu, to można to zrobić domowym sposobem. Trzeba zaopatrzyć się w wodny papier ścierny różnych granulacji lub/i kamień szlifierski. Ostrzyć "na płasko".Ewy pisze: A taki nozyk to sie w ogole ostrzy? Mysle ze nikt go nie tknal 20 lat
Mniej więcej jak tu: https://wedlinydomowe.pl/forum/topic/80 ... -maszynki/