i właśnie o to wszystkim nam chodzi!! Dobrze, ze wreszcie to zrozumiałaś i nie zrobiłaś tego, a teraz rzeczywiście trzymam kciuki, żebyś Tosi znalazła kochający domekSkipper pisze:. O stopniu tego doła dobitnie świadczy fakt, że jako zadeklarowany miłośnik kotów w ogóle pomyślałam o czymś takim.
Skipper, Rico i Tosiek goszczą Marlenkę
Skipper, rozumiem doskonale doła i depresję i rozumiem, że ludzie mają różną odporność psychiczną i w różnych stanach różnie na różne sprawy reagują, ale nie zmienia to wcale faktu, że tak czy siak nie jestem w stanie pojąć tego pomysłu. Po prostu nie, i jak zresztą widzisz nie tylko ja. Ale to już na ten moment nie jest istotne. Grunt, że kot żyje, ma się dobrze i jesteś w trakcie szukania mu domu. Oby znalazł się jak najszybciej.
Potwora
Tosia była dzisiaj u weta na kontrolę uszek, ich stan się bardzo ładnie poprawia, a panienka rośnie jak na drożdżach - przez 2 tygodnie podwoiła swoją wagę
(obecne wskazanie wagi to 1,45 kg
). No ale jak się pochłania dziennie ilość paszy przeznaczonej dla 7,5 kg kota to trudno się dziwić... 
W każdym razie żarłoczność Tosi zmusiła mnie dzisiaj do sporządzenia nowej porcji mieszanki BARF (chłopaki mieli zapas do końca sierpnia, ale w zamrażarce robiło się coraz bardzie pusto
)
Na chwilę obecną od ponad tygodnia główną kwaterą Skippiego jest sypialnia (kilkugodzinna codzienna izolacja chyba mu na dobre wychodzi, bo ma czas żeby sobie różne rzeczy przemyśleć
); Tosiek z Rico żyją z powrotem w wielkiej przyjaźni (nawet rywalizacja o łapkę Tosi im w tym nie przeszkadza; nota bene Tosia zdecydowanie preferuje Rico z uwagi na jego piękny ogon będący w jej mniemaniu wspaniałym obiektem do polowania), Rico ze Skippim też się pogodził i nie ma awantur, a Tosiek chyba wreszcie poszedł po rozum do głowy i wziął przykład z Rico - jak Skipper na niego warczy (jakkolwiek trochę spuścił z tonu bo było już parę sytuacji, że Tosiek mu pupę dokładnie obwąchał a Skippi ani drgnął i były również sytuacje, że chłopaki spali obok siebie na łóżku oddzieleni narzutą) to po prostu udaje, że jego to nie dotyczy i przechodzi obok niego obojętnie udając, że go nie zauważa
Wygląda na to, że sytuacja powoli zaczyna wracać do poprzedniego stanu, tylko jest jeden mały problem - Skippi nie widział Tosi od ponad tygodnia i nie wiadomo, czy mu znowu palma nie odbije jak ją zobaczy i nie wrócimy do stanu sprzed 2 tygodni...
Tosia była dzisiaj u weta na kontrolę uszek, ich stan się bardzo ładnie poprawia, a panienka rośnie jak na drożdżach - przez 2 tygodnie podwoiła swoją wagę
W każdym razie żarłoczność Tosi zmusiła mnie dzisiaj do sporządzenia nowej porcji mieszanki BARF (chłopaki mieli zapas do końca sierpnia, ale w zamrażarce robiło się coraz bardzie pusto
Na chwilę obecną od ponad tygodnia główną kwaterą Skippiego jest sypialnia (kilkugodzinna codzienna izolacja chyba mu na dobre wychodzi, bo ma czas żeby sobie różne rzeczy przemyśleć
Wygląda na to, że sytuacja powoli zaczyna wracać do poprzedniego stanu, tylko jest jeden mały problem - Skippi nie widział Tosi od ponad tygodnia i nie wiadomo, czy mu znowu palma nie odbije jak ją zobaczy i nie wrócimy do stanu sprzed 2 tygodni...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Z uwagi na fakt, że jak widzę ten wątek bije (milczące) rekordy popularności, poniżej zamieszczam dzisiejszą fotkę Tosi w nowym, znalezionym przeze mnie domku (jest tam już od kilku dni), z nowym kolegą
I to by było na tyle w temacie Tosi

I to by było na tyle w temacie Tosi

Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Koty na razie podjadają mięsko (nowi właściciele Tosi mają koty tj. Tosiowego kumpla, od którego kocia sprawa się zaczęła, od niedawna) ale na przedwczorajszej wizycie była wzmianka Pani Domu o BARF-ie. Chociaż na razie (jak wyczułam) z lekką obawą o podołanie temu zadaniu
Rozumiem to jak najbardziej, bo jak byłam nowo upieczonym właścicielem kotów też się tego obawiałam i żywiłam koty mieszankami na bazie TC Premix (jakkolwiek na obecną chwilę zaczynam się zastanawiać, czy Skippi ma załatwione nerki przez narkozę przy kastracji czy przez kilkumiesięczne robienie mieszanek z TC Premix - niby według zaleceń, ale czy nadmiaru białka przez przypadek nie było
bo takowe jadł dość długo).
Abstrahując od powyższego Tosi trafił się naprawdę SUPER-domek, bo mając na uwadze zaangażowanie nowych właścicieli w zaaklimatyzowanie jej w swoim domu (chodzi głównie o polowanie Tosiowego kumpla na nową sublokatorkę, ale w sumie to chyba trudno się dziwić - chłopak był solo ( w sensie kociego towarzystwa) przez kilka miesięcy, to teraz korzysta z okazji, że ma z kim kocie zapasy uprawiać
), to naprawdę jestem pod wrażeniem i powiem uczciwie - każdemu kotu życzyłabym, żeby trafił do takiego domu 
Abstrahując od powyższego Tosi trafił się naprawdę SUPER-domek, bo mając na uwadze zaangażowanie nowych właścicieli w zaaklimatyzowanie jej w swoim domu (chodzi głównie o polowanie Tosiowego kumpla na nową sublokatorkę, ale w sumie to chyba trudno się dziwić - chłopak był solo ( w sensie kociego towarzystwa) przez kilka miesięcy, to teraz korzysta z okazji, że ma z kim kocie zapasy uprawiać
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ja też się bardzo cieszę
bo:
- po pierwsze: Tośka z kumplem mają SUPER domek i coraz lepiej się dogadują
- a po drugie: u mnie sytuacja się uspokoiła, bo Skippi z Tośkiem powoli się dogadują, chociaż wymaga to naprawdę ciężkiej pracy i dużego zaangażowania...
- po pierwsze: Tośka z kumplem mają SUPER domek i coraz lepiej się dogadują
- a po drugie: u mnie sytuacja się uspokoiła, bo Skippi z Tośkiem powoli się dogadują, chociaż wymaga to naprawdę ciężkiej pracy i dużego zaangażowania...
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Tosia z kumplem (koci bodyguard jak się patrzy)
- fotka jak najbardziej aktualna, z ostatnich dni

Z uwagi na fakt, że dawno nie zaglądałam do tego wątku dopiero dzisiaj zauważyłam, że zniknęła fotka zamieszczona przy poście z dnia 2017-09-05, 21:56


Z uwagi na fakt, że dawno nie zaglądałam do tego wątku dopiero dzisiaj zauważyłam, że zniknęła fotka zamieszczona przy poście z dnia 2017-09-05, 21:56
Nie wiem, dlaczego fotka zniknęła i dla przypomnienia zamieszczam raz jeszcze mając nadzieję, że znowu nie zniknieSkipper pisze:Z uwagi na fakt, że jak widzę ten wątek bije (milczące) rekordy popularności, poniżej zamieszczam dzisiejszą fotkę Tosi w nowym, znalezionym przeze mnie domku (jest tam już od kilku dni), z nowym kolegą
I to by było na tyle w temacie Tosi

Ostatnio zmieniony 2018-04-30, 23:49 przez Skipper, łącznie zmieniany 1 raz.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)



