Metaxxa, ja mówię o diecie eliminacyjnej, a nie hipoalergicznej w tym sensie, jak to opisała
vesela krava. Mam na myśli takie karmy, które zawierają wyłącznie jedno źródło białka i dzięki którym obserwując swojego kota będziesz mogła ustalić mięsa, które go nie uczulają.
Nie doszukuj się logiki w magicznym działaniu karm weterynaryjnych. Magia po prostu: oto kot nagle staje się wołkiem zbożowym i pasze oparte na kukurydzy i pszenicy stają się dla niego wybawieniem i jedynym rozsądnym źródłem pożywienia. Miałam do czynienia z kotami "leczonymi" tego typu paszami. Powiem tyle: na dobre im to nie wyszło.
Na czym polega dieta eliminacyjna? Najpierw wybierasz jakąś jednobiałkową karmę. Dla przykładu niech to będzie MAC's z jagnięciną. Kupujesz zapas karmy i podajesz kotu przez minimum miesiąc wyłącznie tę karmę. Żadnego podjadania poczęstunków ze stołu, innej karmy, choćby granulki, żadnych smaczków, mleka, sosików, preparatów witaminowych. Nic - tylko ta jedna karma i woda do picia. Jeśli objawy alergii się nasilają, to znaczy, że to konkretne mięso uczula i nie jest bezpieczne dla kota. Wtedy zmieniasz na inny rodzaj karmy jednobiałkowej. Najlepiej zacząć od takich mięs, których kot nie jadł np. egzotycznych jak kangur, ponieważ jest większa szansa, że utrafi się w bezpieczne białko. Przykładowo po jagnięcinie jest ok, podawałaś ją dwa miesiące i objawy alergii znacznie się osłabiły. Na drugą próbę idzie - dajmy na to - kaczka. Ale okazuje się, że jest gorzej, podejrzewasz, że to mięso może uczulać. Wówczas należy wrócić do bezpiecznego mięsa - w tym przypadku jagnięciny - dać kotu odpocząć karmiąc go przez kolejne dwa miesiące wyłącznie jagnięciną i dopiero po tym czasie można próbować kolejne białko. W ten sposób testuje się wszystkie dostępne mięsa: kurczaka, kaczkę, wołowinę, indyka, jagnięcinę, kangura, łososia i co tam jeszcze się nawinie pamiętając o powrocie do bezpiecznej diety po każdym nasileniu objawów alergii.
Trzeba też mieć na uwadze, że Twojego kota może
uczulać białko poddane obróbce, a surowe niekoniecznie, mimo że będzie z tego samego gatunku. Wówczas (i nie tylko wtedy) BARF będzie bardzo wskazany

Od tego zaś mamy
osobny wątek.
Nie znalazłam mokrej karmy Acana. Za to sucha raz że jest sucha, a dwa że ma mnóstwo roślinnych zapychaczy, które też mogą uczulać.
Nie mogę już edytować mojego wcześniejszego komentarza. Do karm jednobiałkowych można też zaliczyć
Gussto. Nie znalazłam strony producenta, ale wg opisu w sklepie internetowym ta karma nadaje się do przeprowadzenia diety eliminacyjnej.