Jednakże należy mieć na uwadze, że hydroxokobalamina nie jest "tylko" formą przejściową B12. Jej zadania są znacznie ważniejsze i wykraczają dalece poza takie jej pojmowanie.
Przede wszystkim hydroxokobalamina jest formą długodziałającą po spożyciu (depot) i właśnie do tej formy dopasowane są specjalne transportery we krwi. Jest więc tą formą, która może być łatwo przenoszona wewnątrz organizmu poprzez krew do każdego miejsca, zapewniając równomierne zaopatrzenie wszystkich komórek. Metylokobalamina nie posiada takich możliwości transportowych, a ponadto jest nietrwała i szybko ulega degradacji. Nie można zakładać, że podanie tylko tej formy zapewni zaopatrzenie wszystkich komórek zarówno w metylo- jak i adenozylokobalaminę, a już na pewno nie należy sądzić, że uda się przy jej pomocy zwalczyć powstały niedobór wszystkich form B12 (tym bardziej, że tylko bardzo niewielka część podanej doustnie metylokobalaminy, rzędu 1%, zostaje wchłonięta w jelitach, co stwarza dodatkowe trudności w uzupełnianiu braków, gdyż dostępnej metylokobalaminy jest malutko i szybko "znika").
Ponadto hydroxokobalamina, oprócz bycia pro-witaminą B12, pełni we krwi także rolę detoksyfikującą (m.in. w pozbywaniu się cyjanidów, stąd jest stosowana w medycynie np. podczas odtruwania nałogowych palaczy) oraz służy do przeciwdziałania szkodom wyrządzanym przez wolne rodniki azotowe (zapobiega tzw. stresowi azotowemu, będącemu przyczyną wielu chorób degeneracyjnych).
Uważam, że w przypadku niedoboru witaminy B12, a zwłaszcza dużego niedoboru, oraz braku możliwości suplementacji preparatem w formule MHA (wszystkie 3 formy), należy zastosować hydroxokobalaminę w zastrzykach. Doustną suplementację samą metylokobalaminą należy wówczas traktować jako uzupełnienie, przede wszystkim po to, by reakcje przemiany dużej ilości hydroxokobalaminy w metylokobalaminę nie wyczerpywały dostępnych w organizmie grup metylowych (których zabraknie wówczas dla syntezy metioniny oraz regeneracji folianu, co będzie skutkowało kolejną degradacją zdrowia).
Z racji ograniczeń czasowych oraz formy prezentowanej na Forum, nie jestem w stanie zamieścić tutaj kompletnego wykładu, obejmującego wszystkie najdrobniejsze szczegóły metabolizmu witaminy B12. Staram się jedynie w skrócie przekazać najistotniejsze kwestie, na które należy zwrócić uwagę, natomiast w przypadku chęci poznania szerszych wyjaśnień trzeba zwrócić się do dostępnych naukowych źródeł. Niniejszy wątek nie wyczerpuje tematu witaminy B12.
Na jedną rzecz chciałabym jeszcze na koniec zwrócić uwagę. Mianowicie na fakt, który powtarzam już chyba do znudzenia na Forum w każdym miejscu: Natura się nie myli długoterminowo. Właśnie dlatego w organizmach zwierząt będących naturalnym pokarmem drapieżników takich jak kot i pies (ale dotyczy to także ludzi) największy procentowo udział stanowi hydroxokobalamina, bo tak jest dla drapieżników najlepiej - tak mają ukształtowany ewolucyjnie metabolizm, by właśnie większość witaminy B12 pobierać w formie hydroxokobalaminy, która jest bezwzględnie niezbędna. Uzupełnienie hydroxokobalaminy stanowią dwie pozostałe formy (z których przynajmniej metylokobalamina, ze względu na posiadaną grupę metylową, także jest niezbędna).