Ful wypas - jestem dobrej myśli.
Potem do końca zycia BARF (jak długo mam otrzymywać 3g białka w diecie ?)
taki out wtrącę..
Mika zdrowieje dzięki kotu...
Kot we wrześniu sie przybłąkał, no to ja od razu do neta - "czym żywi się kot" - wybór padł na BARF (nie miałam pojęcia o istnieniu czegos takiego)
No to z automatu mój staruńki pies tez zaczął jeść BARF (dotychczas jadł super zbilansowana karmę mokrą z marketu
Następnie wyniki krwi, bo chciałam usunąc kamień nazębny Mikusi - diagnoza chore nerki, potem wyszło jeszcze nadciśnienie, wątroba....
Gdyby nie kot - nie było by BARF, gdyby nie było BARF, to nie uparłabym sie na wyniki krwi i zrobiła bym zęby u naszego weta- rzeźnika, bo takie zerowe pojęcie miałam o tym wszystkim.