TufitkoTufitka pisze: niedawno (20.02.2017r.) pożegnałam swoją sunię Tiję.
Dyzio
Cały czas myślę o Dyziu, w nocy mi się śniło, że odbieram pocztę od Ciebie a tam zdjęcia jego i Felusia i ja zastanawiama się czy Dyzio jest miniaturą czy średnim, a czy Feluś to walijczyk... Tak kiedyś było naprawdę, a teraz mi przyśniło takie deja vu...
Wiesz, jakieś 2 tygodnie temu kupiłam w końcu książkę "Endokrynologia psów i kotów". Między innymi po to, by zgłebić temat zależności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza (pisałyśmy kiedyś o tym, pamiętasz?) Kurcze, nie zdążyłam
traganek (przepraszam, że wcześniej użyłam Twoejgo imienia na forum publicznym, emocje wzięły górę i nie myślałam o netykiecie) jeszcze raz mocno przytulam. I płacz, dziewczyno, na ile Ci łez starczy, To życia Dyziowi nie wróci, ale pomoże Ci go pożegnać i oswoić z myślą, że pewne rzeczy się skończyły. I nie wyrzucaj sobie, że czegoś nie zrobiłaś, bo stawałaś na głowie, by Dyzia utrzymać w dobrej kondycji jak najdłużej, ale ze śmiercią jeszcze nikt nie wygrał, wiesz o tym. I pamiętaj, że masz jeszcze Felusia, on też teraz został sam i też zapewne płącze po swojemu, musisz mu pomóc uporać się ze stratą kompana...
Na szczurzym forum jest zwyczaj zapalania świeczuszki po stracie szczurzego przyjaciela, więc pozwolę sobie
[*] dla Dyzia
Wiesz, jakieś 2 tygodnie temu kupiłam w końcu książkę "Endokrynologia psów i kotów". Między innymi po to, by zgłebić temat zależności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza (pisałyśmy kiedyś o tym, pamiętasz?) Kurcze, nie zdążyłam
traganek (przepraszam, że wcześniej użyłam Twoejgo imienia na forum publicznym, emocje wzięły górę i nie myślałam o netykiecie) jeszcze raz mocno przytulam. I płacz, dziewczyno, na ile Ci łez starczy, To życia Dyziowi nie wróci, ale pomoże Ci go pożegnać i oswoić z myślą, że pewne rzeczy się skończyły. I nie wyrzucaj sobie, że czegoś nie zrobiłaś, bo stawałaś na głowie, by Dyzia utrzymać w dobrej kondycji jak najdłużej, ale ze śmiercią jeszcze nikt nie wygrał, wiesz o tym. I pamiętaj, że masz jeszcze Felusia, on też teraz został sam i też zapewne płącze po swojemu, musisz mu pomóc uporać się ze stratą kompana...
Na szczurzym forum jest zwyczaj zapalania świeczuszki po stracie szczurzego przyjaciela, więc pozwolę sobie
[*] dla Dyzia
Aina - dziękuje bardzo. Mroczne Materie to bardzo ciekawa książka. Kontynuacji filmowej tej książki raczej nie będzie a szkoda.
IzabelaW, Spoko nie przeszkadza mi że użyłaś mojego imienia. Książkę też kupiłam, nie pamiętam czy Ci wspominałam. Narazie nie mam siły do niej wrócić. Może kiedyś.
A Feluś radzi sobie jakoś. On chyba wiedział wcześniej niż my. Biega teraz z piłeczką i bawi się. On jest dziwnym psem. To taki przykład -jak żyć zdrowo i szczęśliwie.
Tufitka, no właśnie to dobry sposób. Też muszę sobie przypomnieć go sprzed choroby. Narazie opróżniłam szafkę z pieluchami, strzykawkami, bandażami, lekarstwami. Zostawiłam vetoryl, fortyhron renagel. Niedługo w kramiku wystawię. Może ktoś będzie chciał. Vetorylu chyba nie bo na barfnym chyba jestem/byłam jedyna z cushingiem i oby tak było do końca tego Świata i jeszcze dłużej.
Jeszcze raz dziękuje Kochane za Wszystko za te forum za to że jesteście i w ogóle.
IzabelaW, Spoko nie przeszkadza mi że użyłaś mojego imienia. Książkę też kupiłam, nie pamiętam czy Ci wspominałam. Narazie nie mam siły do niej wrócić. Może kiedyś.
A Feluś radzi sobie jakoś. On chyba wiedział wcześniej niż my. Biega teraz z piłeczką i bawi się. On jest dziwnym psem. To taki przykład -jak żyć zdrowo i szczęśliwie.
Tufitka, no właśnie to dobry sposób. Też muszę sobie przypomnieć go sprzed choroby. Narazie opróżniłam szafkę z pieluchami, strzykawkami, bandażami, lekarstwami. Zostawiłam vetoryl, fortyhron renagel. Niedługo w kramiku wystawię. Może ktoś będzie chciał. Vetorylu chyba nie bo na barfnym chyba jestem/byłam jedyna z cushingiem i oby tak było do końca tego Świata i jeszcze dłużej.
Jeszcze raz dziękuje Kochane za Wszystko za te forum za to że jesteście i w ogóle.
-
przytoolanka
- Jinx the Cat
- Moderator
- Posty: 183
- Rejestracja: 2014-12-21, 10:23
- Lokalizacja: Bawaria
Traganku
Dopiero teraz zobaczyłam Twój post... Rzadko tu ostatnio zaglądam
Nawet nie wiesz jak mi jest strasznie przykro ...
Byłaś dla mnie wzorem Opiekuna, tego jak można walczyć o zdrowie i dobrobyt najlepszego przyjaciela.
Wiem, że żadne słowa nie ukoją bólu, ale z czasem będzie lepiej, każdego dnia odrobinkę...
Ściskam mocno,
A.
Dopiero teraz zobaczyłam Twój post... Rzadko tu ostatnio zaglądam
Nawet nie wiesz jak mi jest strasznie przykro ...
Byłaś dla mnie wzorem Opiekuna, tego jak można walczyć o zdrowie i dobrobyt najlepszego przyjaciela.
Wiem, że żadne słowa nie ukoją bólu, ale z czasem będzie lepiej, każdego dnia odrobinkę...
Ściskam mocno,
A.
