Pchły i kleszcze

Wszelkie nieBARFne tematy o zwierzętach
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Ja miałam pchły w domu. Jak czytałaś wątek, to moje wpisy też (trzeba też chałupę porządnie "odkazić", bo samo zabezpieczanie kotów nic nie da).
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Nefertari
Moderator
Posty: 38
Rejestracja: 2017-03-25, 17:11
Lokalizacja: pod Karpaczem

Post autor: Nefertari »

Tufitka też miałam taką sytuację. Co prawda dawno temu ( jak byłam nastolatką ) i tamte pchły wtedy i na mnie skakały ( takie malutkie i bardzo skoczne ). Zagnieździły się w drewnianej podłodze starego typu ze sporymi lufcikami między deskami. Niczym nie szło się tego pozbyć nawet, jak już kotka nie było. Do pokoju wchodziłam w gumowcach, bo inaczej miałam całe nogi w tym paskudztwie, więc wiem, o czym mówisz. Te są inne - wielkie i "trzymają się " na kocie. Jak Kocilek odszedł, to wszystkie posłania wymieniałam, pościel, koce prałam, podłogi szorowałam, ponieważ i tak musiałam to zrobić - bardzo mocno mi wymiotował i to wszędzie, gdzie siedział.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

o rany :shock: szkoda mi kotków :tuli:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Nefertari
Moderator
Posty: 38
Rejestracja: 2017-03-25, 17:11
Lokalizacja: pod Karpaczem

Post autor: Nefertari »

Wtedy był akurat tylko jeden kotek. A właściwie, to kotka. Miała na imię Kara. To była kotka moja i mojej mamy. Wychodząca. I któregoś dnia po prostu zniknęła :-( No a pchły zostały. Po trzech miesiącach od zaginięcia kotki pchły nadal były w deskach. Traktowałyśmy je z mamą różnymi płynami, proszkiem do prania rozrobionym w wodzie, a nawet chlorem. I nic. Tylko podłoga poszła się rzeźbić. W końcu zmieniłyśmy mieszkanie ( nie przez pchły ) i z tego, co wiem, nowy właściciel zerwał całą podłogę, położył kafle i dopiero pchły zniknęły. Strasznie zjadliwe i wytrzymałe zarazy.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Nefertari pisze:Traktowałyśmy je z mamą różnymi płynami, proszkiem do prania rozrobionym w wodzie, a nawet chlorem. I nic. Tylko podłoga poszła się rzeźbić.
U mojej Mamy też były pchły, przyszedł Pan od dezynfekcji, deratyzacji i załatwił sprawę (był dwa razy).
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Nefertari
Moderator
Posty: 38
Rejestracja: 2017-03-25, 17:11
Lokalizacja: pod Karpaczem

Post autor: Nefertari »

No ani mama, ani ja na to nie wpadłyśmy.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Mama mieszka w domu, nie dałabym rady się ich pozbyć jak u siebie. Dzięki Panu D. jakoś poszło :mrgreen: W tym czasie, koty przeniosły się do kuchni i żyły na parapecie okna, schodząc tylko do kuwety.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Nefertari
Moderator
Posty: 38
Rejestracja: 2017-03-25, 17:11
Lokalizacja: pod Karpaczem

Post autor: Nefertari »

Pchły mimo wszystko nie wzbudzają we mnie takiego obrzydzenia jak kleszcze. Choć oczywiście też się wściekam. W zeszłym roku z kleszczami dostawałam białej gorączki. Co wyczaiłam jakiegoś, to albo wyciągałam i dezynfekowałam, albo, jak widziałam, że sama nie dam rady, to leciałam z Kocilkiem do weta, żeby wyciągał :mrgreen: Jak kiedyś przyszłam z 15 sztukami (nimfy) dookoła oczu i uszu Kocilka, to się trochę nagimnastykował, zanim je wszystkie usunął.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Ło matko :shock:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Tak , było w tym wątku o drożdżach, gdzieś na pierwszych stronach... Ja problemu z pchłami nie miałam i nie mam ( tfu, tfu..) ale miałam z kleszczami :evil: fantastycznue zadziałał BRAVECTO . W dwa dni wszystkie kleszcze kompletnie wysuszone odpadły z Ballantine's - a miała na sobie całe gniazdo, aż żal było kota :-(
No i podobno futra będą zabezpieczone przez kolejne 3 miesiące zarówno przeciw pchłom i kleszczom.
Awatar użytkownika
..Asia..
Moderator
Posty: 322
Rejestracja: 2016-10-17, 12:10

Post autor: ..Asia.. »

dagnes pisze: Teraz używam okrzemek (od zeszłego roku, gdy pojawiły się w trawniku roztocza :evil: :evil: :evil: ) i wygląda, że działają dobrze (tylko futro po zabiegu jest trochę "przykurzone" i matowe).
Czy ten zabieg zabezpiecza kota przed wejściem kleszcza na futro? Czy tylko służy do wybicia kleszczy, które juz są?
Jak często trzeba zabieg powtarzać?





Mój wychodzący kot ma zakroploną chemiczna kropelkę (cos na F). Ale widzę, że mimo kropelki kleszcze są. Niby producent pisze, że umrą w ciągu 24-48 godzin, ale to trochę głupie - pozwalamy kleszczom gryźć kota i dopiero później kleszcz umiera.
Panicznie sie boje sytuacji, ze kot przyniesie kleszcze na futrze i ten kleszcz spadnie do mnie na pościel (kot po powrocie z włóczęgi uprawia galop do mojego łóżka, gdzie przeważnie ja już spię). Boję się, że ja będe miała kleszcza.....
Awatar użytkownika
..Asia..
Moderator
Posty: 322
Rejestracja: 2016-10-17, 12:10

Post autor: ..Asia.. »

Znalazłam 'eko' preparaty na kleszcze.
Nie sprawdzałam, ale może ktoś się z tym spotkał:

1. Spray Exner Petguard: http://www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_ ... pray/30764
Skład:
woda, tłuszcz, białko serwatki, monohydrat cukru, popiół

2. Obroża z olejkami:
http://www.zoocentrum24.pl/preparaty-na ... -35cm.html
Skład:
Zawiera naturalne olejki eteryczne (geranium, cedr)

3.
Amiwet Spot-On z olejkiem Neem
https://www.keko.pl/product-pol-7683-Am ... 2x2ml.html
Skład: AQUA, PEG-4 RAPESEEDAMIDE, MELIA AZADIRACHTA SEED OIL , ISOPROPYL ALCOHOL, METHYLISOTHIAZOLINONE, METHYLCHLOROISOTHIAZOLI-NONE, DMDM HYDANTOIN

4. Beaphar Obroża ochronna
https://www.keko.pl/product-pol-11126-B ... -kota.html
Skład: nigdzie nie moge znaleźć

5. FRANCODEX Krople na PCHŁY i KLESZCZE
https://allezoo.com.pl/preparaty-na-pch ... 91585.html
SKŁAD: Olej z nasion słonecznika* – Wyciąg z miodli indyjskiej (nr CAS 84696-25-3): 5% – Tokoferol (* składnik pochodzący z upraw ekologicznych)

6. Over Zoo BIO PROTECTO Obroża dla kota
https://allezoo.com.pl/obroze/16863-Ove ... 85971.html
Skład: Olejek cedrowy, Olejek geraniowy

------------------------------------------------------------------------------------------------------
..Asia.. pisze:Chciałbym stosować najmniej inwazyjne preparaty, co sądzicie o dimetikonie?
Mam na oku preparat "Beaphar Vermicon Line-On - krople przeciwko ektopasożytom dla kotów " http://zoo-dragon.pl/p/75...paraty-kot.html
Skład: Dimetikon, aloes, substancja zapachowa
Kupiłam ,zastosowałam u psa.
* nie było żadnej reakcji organizmu (po raz pierwszy pies dobrze się czuł po preparacie na pchły)
* nie przynosi do domu kleszczy (ale chodzi tylko po podwórku, gdzie trawa w miarę regularnie koszona, w zeszłym roku u psa miałam kilkanascie kleszczy przez cały sezon na niezabezpieczonym psie)
* okropna sierść w dotyku - taka sztywna, poklejona, nie miła w dotyku
Raczek
Moderator
Posty: 1
Rejestracja: 2016-03-02, 00:34

Post autor: Raczek »

W moim lokalnym sklepie technik jeszcze dzisiaj polecał mi BRAVECTO w kroplach dla kota, ale niestety mam problem ze znalezieniem informacji na temat tego produktu w internecie. Oczywiście wiem, że jest to chemia, ale chciałbym wiedzieć jak bardzo szkodliwa w porównaniu do innych. Czy ktoś z Was wie może coś więcej o tym produkcie? Moja kocica niestety codziennie przynosi po kilka kleszczy, a chciałbym uniknąć środków na bazie fipronilu.
Tufitka
Moderator
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

pewnie się ne uda znaleźć składu
jest tylko to: ulotka 1 dla spów jest rozgryzana tabletka.
ulotka 2 ale składu nie podano :niewiem:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
..Asia..
Moderator
Posty: 322
Rejestracja: 2016-10-17, 12:10

Post autor: ..Asia.. »

Tez o tym myślałam, ale to musi byc jednak mocna chemia wprowadzana do organizmu.
Ja teraz testuję preparat z pkt. 5 z mojej listy i mój kot od tego czasu nie przyniósł ani jednego kleszcza. Ale to dopiero na przestrzeni kilku tygodni będę mogła powiedzieć czy na pewno działa.
ODPOWIEDZ