BeataMach
To wszystko nie jest do końca tak jak Ty myślisz.
Mówiłam żeby poczytać wątek o karmieniu kociąt a zwłaszcza zaznajomić się z tabelką kaloryczną na pierwszej stronie wątku.
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=4547
Tam pisze, że
dla 11-sto miesięcznego kota, ilość kalorii na każdy kilogram wagi ciała to 90kcal. Twój Bazyl ma 11 m-cy waży 7kg, więc jego zapotrzebowanie kaloryczne na dzień to 630kcal.
Twoja mieszanka ma 6466kcal cała. Dzieląc tą liczbę przez zapotrzebowanie kaloryczne na dzień Bazylka dostajemy: 6466kcal : 630kcal = 10,2 dnia. Czyli ta mieszankę trzeba podzielić na 10,2 dnia co daje mniej więcej 440g mieszanki na dzień. Jeśli porcja dzienna dla kota jest mniejsza to co Ty się dziwisz, że kot głodny???
Jeśli tą mieszankę podzieliłaś na więcej dni żeby Ci parametry nerkowe się zgadzały to głodzisz kota, który się jeszcze rozwija i w sumie rośnie.
Wiadomo, że trzeba dojść do jakiegoś kompromisu ale kierowanie się przede wszystkim ceną mięsa zaowocuje gigantycznymi wydatkami gdzieś indziej...
Dokąd kot rośnie i się rozwija powinien jeść w pełni zbilansowane prawidłowo mieszanki zarówno pod względem białka jak i tłuszczu i odpowiednią ich ilość. Nie samym bowiem tłuszczem kot żyje, potrzebuje białka również. W większości wypadków kot sam mówi ile mieszanki potrzebuje na dzień i nie powinnaś mu ograniczać jej ilości. Nie jest powiedziane że będzie jadł te 440g ale 230g to stanowczo za mało. Musisz jeszcze jakoś przebrnąć przez 3-4 miesiące, kot dorośnie, zapotrzebowanie kaloryczne sie zmniejszy i będzie łatwiej to wszystko ogarnąć i dostosować dietę do wyników.
Może wypowie się w temacie jeszcze ktoś kto ma więcej doświadczenia w takiej sytuacji.